piątek, 5 sierpnia 2011

Słowo o zmarłym dzisiaj Andrzeju Lepperze

ANDRZEJ LEPPER (13.06.1954 - 5.08.2011)



Postanowiłem napisać, że lubiłem Andrzeja Leppera. Nigdy nie powiedziałem (ani także pomyślałem) o nim niczego złego. Dlatego mogę z czystym sumieniem spojrzeć prawdzie w oczy. Politycznie nie był to człowiek kompletnie z mojej bajki, i nigdy nie oddałem na niego głosu. Jednak jako postać na scenie politycznej był bardzo potrzebny. Potrafił przyłożyć, prosto i z grubej rury. Był kontrowersyjny, a ja lubię ludzi kontrowersyjnych, bo tylko tacy pchają świat do przodu. Tacy ludzie najczęściej stają się obiektem drwin i obrzuca się ich błotem. Dzisiaj w telewizji wszyscy tak ładnie o Nim mówili, a do nie tak dawna, każdą wypowiedź Andrzeja Leppera dziennikarze i celebryci wystawiali na pośmiewisko. To samo dotyczy Janusza Palikota, którego także bardzo sobie cenię, za niezależność, za własne zdanie i wiele jeszcze innych rzeczy. Andrzej Lepper był także przykładem postaci charyzmatycznej, nawet jeśli popełniał czasem rzeczy głupie. Lubiłem Go, bo był taki jakiś sympatyczny. Nie chciałem jego partii u szczytu władzy, ale lubiłem, gdy szpilkę w dupę wsadził temu czy tamtemu. Lubiłem także się z niego pośmiać. To prawda, ale zawsze z dozą sympatii , aniżeli złośliwości. Będzie mi Go brakować. To smutne, że w ostatnich chwilach życia miał tak wiele osobistych problemów. Szkoda, że nie potrafił sobie z nimi poradzić.

Andrzej Lepper zginął śmiercią samobójczą.


Andrzej Masłowski

RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę o godz. 22.00 

nawiedzonestudio.boo.pl