poniedziałek, 30 października 2023

Secret World Project -- sobota, 28 X 2023, Scena Na Piętrze, Poznań

W minioną sobotę 6-osobową paczką zagościliśmy na występie Secret World Project. W moim przypadku, w dawno nieodwiedzonej Scenie Na Piętrze. Oj, oj, kiedy to ja tam ostatnio byłem? Ze trzydzieści lat temu na Krzysztofie Daukszewiczu i mniej więcej w podobnym czasie na monodramie Hanny Stankówny. Zupełnie inaczej zapamiętałem tamtejsze wnętrze. Wtedy scena (o chyba większej powierzchni) przypominała bokserski ring. Aktorzy występowali w sercu, otoczeni zewsząd widzami. Ale bardzo możliwe, że nie zapamiętałem właściwie. Nie zapisywałem niegdyś sobie takich szczegółów, a podstarzała pamięć ma prawo zwodzić.
Udany występ Secret World Project - raczej niedawno zawiązanej trupy młodych, rzekłbym nawet: głównie bardzo młodych ludzi. W niekonwencjonalny sposób dobierających się do repertuaru Petera Gabriela. I aby było ciekawiej, nie zawsze za jego oczywiste kompozycje. Pójdę dalej, nawet te oczywiste, odważnie serwując w mało oczywisty sposób. Niedawno wydana płyta zrealizowana z rozmachem, oczywiście takim kameralnym, oddająca talent oraz wymaganą niespieszność dla produkcji tej muzyki, plus pewnego lufciku wobec natchnienia.
Bez zarzutu zrealizowany koncert, choć wisiała w powietrzu trema, udzielająca się nie tylko szefowi orkiestry (tak tak, były chwile, kiedy na scenie bita dycha), jednocześnie utalentowanemu i natchnionemu pianiście, a raczej fortepianiście, Szymonowi Siwierskiemu, który przyjął na siebie trudną rolę konferansjera, w czym przekonany jestem, zrobi postępy.
Efektowna, grająca całą sobą wiolonczelistka, z początku na akustycznym sprzęcie, by z czasem równie zgrabnie odnaleźć się w jej elektrycznej wersji. Młodość, uroda, kreacja, muzyka we krwi, o tak, wszystko atutem. I zdaje się, Skaldowie antycypowali. Niezły również jazzujący gitarzysta, 'dobiłwszy' na scenę mniej więcej w połowie występu. Jego harce po strunach objawiły pełen profesjonalizm, więc trzymajcie ekipo Secret World Project z nim sztamę. Nie zgubcie w ferworze walki gdzieś po drodze.
Ogólnie wielowymiarowo, zarówno liczebnie, co i w nastroju. Ciekawe, czy Peter Gabriel posłucha tej muzyki. Nie wątpię wszak, iż zostanie nią poczęstowany. Nurtuje mnie już, czy wszystko rozpozna?
Pointując, SecretWorldowy Projekt przede wszystkim dla wielbicieli talentu Petera Gabriela, co również wszystkich otwartych na odważne przeobrażanie jego kompozycji, a to na pozytywną hybrydę symfonii, jazzu, atmosfery muzyki filmowej czy niekiedy nawet awangardy. Muzyka o wieczorowej kreacji, z rzadka rockowa, choć wcale rocka niewyzbyta. Szczególnie dobre gitarowe granie w "Of These, Hope". Polecam przede wszystkim na płycie, ponieważ podczas koncertu, akurat ten gitarowy atut, jakby nieco zmył się z pierwszego planu.
Przemiły wieczór, chociaż trochę za szybko upłynął. Może i dobrze, bo o czym wiem, niedosyt przeważnie wpływa na tylko miłe wspomnienia.

P.S. Podziękowania dla Piotrka Grauscha - inicjatora całego projektu, także przywódcy Agencji Wspierania Kultury DIFA, agencji trzymającej nad wszystkim pieczę, a jednocześnie musicie wiedzieć, Piotrek to organizator wszystkiego. Absolutnie wszystkiego. Począwszy od rozmów wstępnych przy kawie, poprzez wymyślenie konceptu, poddaniu go i wdrożeniu w czyn, aż po szczęśliwy epilog, czyli po efektowne kompakt i winyl, oraz przywołany w tym tekście przedwczorajszy, prapremierowy, zamknięty komercyjnie koncert, poprzedzony kieliszkiem szampana. Klasa. 

P.S. 2 -- Słuchacze Nawiedzonego Studia w trzech audycjach mieli okazję posłuchania czterech fragmentów płyty, w tym "Mercy Street" - ulubionego utworu lidera SWP, Szymona Siwierskiego.

a.m.

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl

 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze"









 

wtorek, 24 października 2023

epitafium

Ściskające serce, nastrojowe wczorajsze pożegnanie Jacka Arzachela79. Ależ potężny ten junikowski cmentarz. Wiedziałem, że nie ma żartów, ale że to takie odległości... Ciekawe, jak całość poczyna sobie w okolicach pierwszego listopada. Przecież tam niemal w ogóle nie ma parkingów.
Kilka znajomych twarzy. Jakże miłe spotkanie z Marysią 'Marihuaną' z Ceti, a raczej, od czasu pewnego już ex-Ceti. Ciekawe, czy Grzegorz Kupczyk dźwiga świadomość, ile ten zespół traci bez jej subtelnych, lekko gotyckich klawiszy. Ale cóż, obecnie gitary w tej grupie przekrzykują nawet jego głos. Te basowo-gitarowe młodziaki urządziły sobie harce, dlatego nowa muzyka Ceti już bez krzty dawnej magii. Z tymi dominatorami Panie Grzegorzu daleko nie zajdziesz.


Słucham właśnie przepięknego "Epitafium" (... gdy odchodzi ktoś, gdy nie ma już szans, gdy skończył się czas ...). Poszło wczoraj na cmentarzu. Możliwości dzisiejszych technologii dały taką możliwość. Bośmy z Marysią stwierdzili, że na Jacka pogrzebie zabrakło muzyki, więc o nią zadbaliśmy. Zabrakło nie z winy jego Taty czy kogokolwiek z pozostałych bliskich, zabrakło z winy organizacyjnej. Te polskie obrządki. Bełkotliwy ksiądz, cicha jak trup kaplica i taki nastrój końca. Braku nadziei, sensu wszystkiego. Pewnie trzeba by sypnąć groszem, by się kmioty wzięli za uroczyste i piękne w oprawie organizacje pogrzebów. Dlatego sami zagraliśmy z mojego telefonu obłędne "Epitafium" Ceti. Obok Marysi i mnie, przystanął także jeden z przyjaciół Jacka, po chwili posmutniały Tata, a i reszta pozostałych zgromadzonych nawet nogą ku wyjściu nie drgnęła. Wszyscy z nabożnym szacunkiem posłuchaliśmy piosenki, na którą Jacek byłby wniebowzięty. Moment wyciskający łzy. Były też podziękowania, jedno z nich nawet za ostatnią niedzielną audycję przypadło mnie. Wyróżnienie, jakiego za dwadzieścia dziewięć lat tworzenia najlepszego w tym mieście radia nie dostąpiłem znikąd. Nie ma to jak głos ludu, on zawsze lepiej słyszy.
Marysia przyniosła uroczystą w kwiatach i szarfie jodłę, ja zaś skromną, symboliczną czerwoną różę. Wszak idąc głosem grupy Kat, których Jacek, obok Ceti, też był wielbicielem, róże miłości najchętniej przyjmują się na grobach. 

a.m.


"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl

 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze"


poniedziałek, 23 października 2023

"NAWIEDZONE STUDIO" - program z 22 października 2023 / Radio 98,6 FM Poznań








"NAWIEDZONE STUDIO"
wydanie z 22 października 2023
(
z niedzieli na poniedziałek -- godziny nadawania: 22.00 - 2.00)
 
98,6 FM Poznań oraz w sieci
realizacja i
prowadzenie: a.m.

 

(*) Pamięci Jacka 'Arzachela79' - Słuchacza moich: "Nawiedzonego Studia", "Strażników Nocy" oraz "Rock Po Wyrocku", ale też dobrego, wieloletniego znajomego.



YES featuring JON ANDERSON / TREVOR RABIN / RICK WAKEMAN "Live At The Apollo" (2018)
- Changes

TREVOR RABIN "Rio" (2023) -- premiera!
- Oklahoma
- These Tears

DWIGHT TWILLEY "Jungle" (1984) -- Dwight Twilley in memoriam
- Little Bit Of Love
- Girls - {gościnnie Tom Petty śpiew / Mike Campbell gitara}
- Why You Wanna Break My Heart


ROLLING STONES "Hackney Diamonds" (2023)
-- premiera!
- Angry
- Get Close
- Mess It Up
- Whole Wide World

IAN HUNTER "Defiance Part 1" (2022 / wydano 2023)
- Don't Tread On Me

IAN ANDERSON "Walk Into Light" (1983)
- Looking For Eden
- User - Friendly
- Different Germany

ARZACHEL "Arzachel" (1969)
- Azathoth

BLOODROCK "Bloodrock U.S.A." (1971)
- Crazy 'Bout You Babe
- American Band

BLOODROCK "Bloodrock 3" (1971)
- Jessica
- Whiskey Vengeance

CETI "Czarna Róża" (1990 / na kompakcie 1991)
- Ogień I Łzy
- Like An Eagle

SKALDOWIE "Krywań - Out Of Poland" (1999)
- Góral (The Highlander) -- utwór z radzieckiego albumu "Skaldy" /1972/
- Jeśli Kochasz (If You Loves) -- utwór z radzieckiego albumu "Skaldy" /1972/
- Gdzie Mam Ciebie Szukać (Where Am I To Look For You) -- utwór z wydanej w NRD składanki "Hallo Nr. 9" /1973/

RARE BIRD "Rare Bird" (1969)
- Sympathy

KING CRIMSON "In The Court Of The Crimson King" (1969)
- Epitaph
including March For No Reason and Tomorrow And Tomorrow

SVARTANATT "Svartanatt" (2016)
- Thunderbirds Whispering Wind

HAMMERFALL "Glory To The Brave" (1997)
- Glory To The Brave

URIAH HEEP "Return To Fantasy" (1975)
- Beautiful Dream

URIAH HEEP "The Magician's Birthday" (1972)
- Sunrise
- Echoes In The Dark
- Tales

WISHBONE ASH "Live Dates 2" (1980)
- Persephone

JOE BONAMASSA "Blues Deluxe Vol. 2" (2023)
- Is It Safe To Go Home

SECRET WORLD PROJECT "Secret World Project" (2023)
- Of These, Hope - {Peter Gabriel cover}



"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl

 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze"










sobota, 21 października 2023

potłuczone szkło

Wczoraj wyszła nowa płyta Stonesów. Jeśli nie policzymy wydanej w dwa tysiące szesnastym, z blues'coverami "Blue & Lonesome", to "Hackney Diamonds" pojawia się po osiemnastu latach od poprzedniej z premierowym materiałem. Cała epoka, dwa muzyczne pokolenia. Pamiętajmy, muzyczne pokolenie liczymy co dekadę. "A Bigger Bang" ukazało się, gdy miałem czterdziechę, zaś najnowsze piosenki Stonesi zapodają, gdy jestem już na rdzewiejących zawiasach. Za chwilę sześć dych, choć przeleciało ot tak. Co tam, nieważne, życie jest pięknym darem przypadku, a płyta Stonesów fantastyczna. Jedna z najlepszych w ich katalogu ever, bez cienia przesady. Po pierwszym posłuchaniu pomyślałem: koniecznie napisz na blogu, że to jest muzyka diabelsko, wręcz kurewsko wspaniała, a nie te wszystkie raperskie durnie. Bez laptopów nieistniejące. Niech sobie rymują w Tworkach, który z nich Napoleonem.

Rolling Stonesi wymiatają. "Hackney Diamonds" oferuje wszystko - i dużo ostrych temp, i po szczypcie bluesa, soul, nawet gospel, i rzecz jasna rozlewisko rock'n'rolla. Że co, że niemożliwe? Że jak to, stare ramole i kto ci uwierzy? Zamiast się wahać i krzątać po przydomowym ogródku, odpalcie niedowiarki tę płytę, a urwie Wam dupska!
Co nieco utytułowanych gości (m.in. sir'owie Paul McCartney czy Elton John), w dwóch numerach jeszcze z dwa tysiące dziewiętnastego Charlie Watts, plus parę innych nazwisk, a wszystkie dzieło podkręcają, podrasowują, czyniąc bogatszym. I choć, bez tych ludzi zapewne nie byłoby gorzej, to jednak w jednym numerze Jagger, Richards, Lady Gaga oraz Stevie Wonder, stoi niesłychanym czadem, nie ma zmiłuj. Siedmio- i półminutowe "Sweet Sounds Of Heaven", bo o tym mowa, istna z tego wielobarwna raca. Wokalne przekomarzanki Jaggera i Lady Gagi łechtają me podniebienie. Jagger zadziorny rhythm'n'bluesowiec, plus soul/gospelowa Lady Gaga - niewiarygodnie dobre. A pomiędzy, choćby rozbujane piano czy gitara z dymiącym ćmikiem wsuniętym pomiędzy struny a gryf. Poezja smaku. W tekście usłyszymy: "niech żadna kobieta, ni dziecko, nie będą tej nocy głodne", by w innym miejscu songu tchnęło modlitewne: "proszę, chroń nas przed bólem". To niemal albumowy finisz, a ja koniecznie namawiam, by nie używać w pilocie funkcji "random" (nawet, jeśli nigdy nie chybimy), ponieważ albumowe przykazanie głosi: słuchaj po kolei, jak z tuzina numerów dekalog tej płyty nakazuje. Igła ląduje więc na przebojowo niosącym "Angry" (...nie złość się na mnie, nie pluj mi w twarz...). Numer kilof, istna petarda. Klasyk w chwili poczęcia. Nie przesadzam, nie jestem ogrodnikiem. Dajcie na full, a zaniepokoicie sąsiadów, sztuczne ognie niech się palą, a ty tańcz i wino pij.
Płyta gorąca, wciąż parzy, a ja mam wrażenie, że znam od lat. Słucham głośno, głośniej, niech nikt nie śmie przyciszać. Nóżka tupie, struny mej powietrznej gitary do czerwoności naprężone, niech rock'n'roll trzyma za rękaw i nie puszcza.
Muzyka już wiemy, boska, a teksty? Oto ich wycinki...
- w "Bite My Head Off", pod koniec usłyszymy: mam świat, o który muszę się martwić
- "Live By The Sword" niesie starą mądrość: mieczem wojujesz, od miecza zginiesz
- country/blues ballada "Dreamy Skies" wyjawia pragnienia od zawsze eksploatowanych rockmanów: "potrzebuję trochę od burzy spokoju, muszę się od tego wszystkiego oderwać. Bo, choć kocham wino, kobiety i śmiech, muszę się od tego uwolnić"
- mnie szczególnie ujęło "Whole Wide World": ... kiedy przeciwko tobie jest cały świat, kiedy stoisz w deszczu, kiedy zawiedli cię, niekiedy nawet traktujący z pogardą wszyscy przyjaciele, życie zmusza do ucieczki. Wtedy myślisz, że przyjęcie skończone, a ono dopiero się zaczyna...

Jeszcze tytuł albumu: "Hackney Diamonds". W londyńskim slangu oznacza "potłuczone szkło". Dotyczy londyńskiej dzielnicy Hackney. Dzielnicy owianej złą sławą, będącej w top 5 najbardziej niebezpiecznych w stolicy Anglii. W samym tylko 2022 roku odnotowano tam ponad sto przestępstw na około tysiącu osób. Generalnie włamania, napady rabunkowe, co i przestępstwa seksualne. 

Tylko Stonesi posiadają moralne kwalifikacje, by kolejną płytę nagrać, gdy sami będą pod setkę. Na co zresztą w życzeniu wszystkim zdrowia liczę. 

a.m.

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl

 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze"


"NAWIEDZONE STUDIO" - program z 15 października 2023 / Radio 98,6 FM Poznań / plus "BLUES RANUS" (zastępstwo)









"NAWIEDZONE STUDIO"
wydanie z 15 października 2023
(
z niedzieli na poniedziałek -- godziny urzędowania: 22.00 - 2.00)
 
98,6 FM Poznań oraz w sieci
realizacja i
prowadzenie: a.m.

 

IAN HUNTER "Defiance Part 1" (2022 / wydano w 2023)
- Bed Of Roses
- This Is What I'm Here For

ECLIPSE "Megalomanium" (2023) -- premiera!
- Anthem
- The Broken

BAI BANG "Sha Na Na Na" (2023)
- I Don't Really Know
- Rock Me - {Abba cover}

KK's PRIEST "The Sinner Rides Again" (2023)
- One More Shot At Glory

MYSTERY "Redemption" (2023) -- premiera! -- album z tegorocznej wiosny, jednak u mnie dopiero teraz. Nie planowałem go w ogóle, po prostu sytuacja wymogła tę muzykę. O zespole, o mojej z nim znajomości, poopowiadałem na ostatnim mym FM.
- Redemption
- Homecoming

SECRET WORLD PROJECT "Secret World Coming" (2023) -- premiera!
- Mercy Street - {Peter Gabriel cover}

ROGER WATERS "The Dark Side Of The Moon Redux" (2023) -- premiera!
- Money - {Pink Floyd cover}
- Us And Them - {Pink Floyd cover}

STEVEN WILSON "The Harmony Codex" (2023)
- Economies Of Scale

OUTLAWS "Legacy Live" (2016)
2-płytowy album nagrany w 2015 roku podczas celebrowania 40-rocznicy wydania płytowego debiutu "Outlaws" /1975/. Materiał oczywiście urozmaicony, oprócz numerów ze wspomnianego debiutu, także kompozycje z późniejszych lat, włącznie do ówcześnie najnowszego "It's About Pride" /2012/.
- Song In The Breeze
- Girl From Ohio
- So Long
- (Ghost) Riders In The Sky - {Stan Jones cover}

JOHNNY CASH "The Essential" (2002) -- kompilacja
- (Ghost) Riders In The Sky - {Stan Jones cover} - sesja Johnny'ego Casha w Nashville, 1979 rok
- Sunday Morning Coming Down - {Kris Kristofferson cover} - na żywo w Nashville, 1970 rok

GEORGIA SATELLITES "Georgia Satellites" (1986)
- Keep Your Hands To Yourself
- Battleship Chains

KIDD GLOVE "Kidd Glove" (1984)
- Good Clean Fun
- Spirit Of The Night
- Fade To Black

AGNETHA FÄLTSKOG "A+" (2023) -- premiera! -- nowa twarz albumu "A" sprzed dziesięciu lat.
- I Was A Flower

NATALIE COLE "Good To Be Back" (1989)
- Good To Be Back
- Starting Over Again
- I Can't Cry

EMERALD RAIN "Age Of Innocence" (1999)
- Come Clean
- Your Disguise

GREG LAKE "King Biscuit Flower Hour Presents Greg Lake - In Concert" (1995)
recorded on 5 XI 1981 at the Hammersmith Odeon, London, England
- Parisienne Walkways - {Gary Moore cover}
- In The Court Of The Crimson King - {King Crimson cover}

FLEETWOOD MAC "The Best Of Peter Green's Fleetwood Mac" (2002) -- kompilacja
- The Green Manalishi (With The Two Prong Crown) - singiel 1970

FLEETWOOD MAC "Rumours Live" (2023)
koncert z 29 sierpnia 1977 roku w The Forum, w Inglewood, w Californii
- Dreams

 

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl

 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze"

-----------------------------------------------
-----------------------------------------------

"BLUES RANUS" - zastępstwo
niedziela 15 października 2023 - godz. 21.00 - 22.00

realizacja i prowadzenie: a.m.

 

CHRIS FARLOWE "Live At Rockpalast 2006" (2018)
koncert na Crossroads Festival w Bonn, marzec 2006. Występ w ramach "Rockpalast", serii kontynuowanej po dziś od pięćdziesięciu lat, na potrzeby niemieckiej stacji telewizyjnej WDR (Westdeutscher Rundfunk).
- Stormy Monday Blues - {T Bone Walker cover}

COLOSSEUM "Restoration" (2022)
- Story Of The Blues

COLOSSEUM "Bread & Circuses" (1997)
- High Time

JOE BONAMASSA "Blues Deluxe Vol. 2" (2023)
- Is It Safe To Go Home

BLOOD, SWEAT & TEARS "Child Id Father To The Man" (1968)
- My Days Are Numbered
- Without Her - {Harry Nilsson cover}

BLODWYN PIG "Ahead Rings Out" (1969)
- The Modern Alchemist

JETHRO TULL "War Child" (1974)
- Rainbow Blues - {bonus track} - utwór ukazał się na australijskim singlu "Too Old To Rock'n'Roll: Too Young To Die" w 1976 roku, a także, na wydanej tego samego roku kompilacji "M.U. - The Best Of Jethro Tull"

PIOTR FIGIEL "Piotr" (1971)
- Trochę Wiosny, Trochę Lata - {z wokalizami Bemibek}

 

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl

 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze"

-----------------------------------------------
-----------------------------------------------







piątek, 20 października 2023

odszedł Dwight Twilley

Właśnie się dowiaduję (podziękowania dla niezawodnego Oskara!), iż przedwczoraj umarł Dwight Twilley - amerykański wokalista i na kilku płaszczyznach instrumentalista, w tym gitarzysta, pianista, epizodyczny harmonijkarz, co i biegły kompozytor oraz producent.
Jako młodzian szybko przejął pałeczkę fascynacji po The Byrds czy The Beatles, po czym urządził się w podobnych rytmach pod własną banderą.
Ze wzruszeniem dzisiejszym rankiem nastawiłem winyl "Jungle" /1984/. Ależ to wspaniałe piosenki i ogólne porywające coś. I wcale, nie tylko z uwagi na hit "Girls" (nagrany z gościnnym udziałem Toma Petty'ego i Mike'a Campbella), bo choć ten okupował MTV, mamy tu jeszcze lepsze piosenki. I oto kolejny przykład na słuchanie całych płyt, nie tylko posługiwanie się wybranymi songami podsuniętymi przez showbusinessowych promotorów. Cóż za tempa, melodie, aranżacje, moc, przekaz i wiara w to, że jest się po prostu dobrym. Nachodzi mnie ochota na zagranie w Nawiedzonym albumu od deski do deski, lecz wiadomo, nie da się, niemożliwe. Kompetencje mojej płytoteki, co i muzycznych fascynacji, przekraczają skromny czas antenowy.
Muszę jeszcze dodać, zanim Twilley zaczął urządzać się na własną rękę, przez kilka poprzedzających lat współprowadził z Philem Seymourem duet Dwight Twilley Band. Posiadam nawet na winylu ich super płytę "Twilley Don't Mind", jednak niestety, kiedy jeszcze miałem sprawny do przegrywania winyli sprzęt, nie wziąłem jej pod uwagę. Teraz tylko żal, albowiem przerobiłem na srebrzyste dyski parę średniaków, a taki temat przeoczyłem. Na szczęście machnąłem kiedyś solówkę Twilleya "Scuba Divers", więc w razie czego, tkwi na posterunku. Pomimo wszystko, na pierwszy ogień, koniecznie "Jungle". Skandal, iż ta przewyborna płyta jest w Polsce kojarzona jakoś tak nawiasowo. Polecam jej całą stronę A, pierwszych pięć piosenek: "Little Bit Of Love", "Girls", "Why You Wanna Break My Heart", "You Can Change It" oraz "Cry Baby" - kapitalne! Nie złapiecie tchu, dajcie wiarę. Przy okazji zastanawia mnie, jaki algorytm doprowadził do takich kompozycyjnych cudowności. Co wówczas Dwight jadł, pił, palił i z kim się kochał, że takie nuty.
Jakże miło tu i teraz, wobec, było nie było, niewesołych przesz okoliczności, na osi tego cudownego Artysty wyrazić mój wobec Niego podziw.
Nie śledziłem przebiegu jego nowszej kariery, nie mam pojęcia, jakich dokonał piosenek w epoce, w której pop kompletnie zjechał. Chyba niesłusznie, bo być może to takim właśnie artystom należy dawać szanse, zamiast szukać cudów pośród wielu dzisiejszych bzdur. Byłoby godniej, zamiast tylko przewracać strony starych płyt i grzebać w dobrze utrwalonej przeszłości. Mea culpa. Biorę na klatę. Nie da się jednak ogarniać wszystkiego, ponieważ do dawnych wykonawców stale dobijają nowi, muzyki przybywa, a my mamy tylko jedną percepcję i jedno życie.
Zagram w najbliższą niedzielę Szanownym Państwu coś z "Jungle". Jak zawsze nie zawiodę, dotrę na Rocha. Dotrę nawet, gdyby Wartę wylało. Bo już taki jestem. Na pewno nie zaśpię i gdzieś w jądrze audycji też mnie Morfeusz nie porwie. Zrobię ten program nawet, gdyby przy radioodbiorniku zasiadł ostatni Mohikanin.

a.m.


"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl

 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze"