piątek, 7 grudnia 2012

z cyklu "Królestwo Rarytasów" - cz.7 - GENESIS - "Calling All Stations" - (1997) - 2 LP

z cyklu "Królestwo Rarytasów" - część 7:




GENESIS 
- "Calling All Stations" - (1997) -
2 LP
VIRGIN RECORDS
nr katalogowy:
7243 8 44607 1 6


To jest obiekt westchnień wielu fanów Genesis. Album ukazał się wraz z początkiem jesieni 1997 roku, i choć okazał się dziełem ze wszech miar wspaniałym, to niestety poniósł klapę komercyjną. Do tego stopnia, że trzeba było odwołać trasę amerykańską, z uwagi na niemal zerowe zainteresowanie. Na szczęście w kilku krajach Europy (w tym także i w Polsce) płyta się spodobała, dzięki czemu piosenka "Congo" była częstym gościem anten radiowych, a i udało się zorganizować na początku 1998 roku, jedyny Polski koncert grupy w katowickim Spodku. Niżej podpisany miał szczęście w nim uczestniczyć, choć oprócz muzyki równie mocno dał mu się we znaki dziurawy i przeciekający but.  Z kolei, bardzo miłym wydarzeniem, było spotkanie na jednej z głównych ulic Katowic, Tonego Banksa - klawiszowca grupy - z którym to udało się naszej kilkuosobowej ekipie ustrzelić sobie z Tonym fotkę na tle jednego z tamtejszych sklepów. Zdjęcie nawet powędrowało za sprawą pewnego pana Aleksandra do miesięcznika "Tylko Rock", i już w najbliższym numerze zostało opublikowane. Jeszcze wówczas nosiłem wąsa. Co za czasy. Ale zostawmy te wspomnienia, i przejdźmy do samego albumu.


"Calling All Stations" ukazało się w formie pojedynczego kompaktu oraz 2-płytowego albumu winylowego. A raczej 1,5-płytowego, bowiem czwarta strona była pusta.  Jako, że wszystkich 11 kompozycji bez problemu udało się pomieścić na trzech stronach, to na czwartej wyrzeźbiono postaci Genesis ze zdjęcia zamieszczonego w środkowej części rozkładanej okładki. Rzecz efektowna, chociaż szkoda, że wówczas nie pomyślano o dograniu jakiś dodatkowych nagrań.
Album wydano w mikroskopijnym nakładzie. Raz, że dzieła nie poszukiwało zbyt wielu potencjalnych nabywców, a dwa, rok 1997, to jeden z najgorszych dla popularności winyla jako nośnika.
Zdaję sobie sprawę, że z pocałowaniem ręki, dostałbym za to cacko dobrych kilkaset złotych, jednak niestety należę do tej grupy osób, dla których pieniądze są tylko kawałkiem szmacianego papieru. Wyznaję zasadę, że pieniądze należy wydawać, zamiast pazernie gromadzić.

==================================================================


Andrzej Masłowski

RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00 (4 godziny na żywo!!!)
nawiedzonestudio.boo.pl 



2 komentarze:

  1. No fajnie poczytać te przechwałki kolekcją bo to okazy zaprawdę arcyciekawe ale w zasadzie to chętnie przeczytałbym Twoją recenzję tej płyty plus ewentualne ciekawostki jej dotyczące.Mozna wszak połączyć recenzję z prezentacją. Wracaąc do Twojego Genesis to w 1997r aż dziwne się wydaje że wydano to na winylu. Zawsze wydawało mi się że magicznym rokiem w których on umarł był 1995r.

    OdpowiedzUsuń