piątek, 7 grudnia 2012

Fuck The Winter, czyli bałwany wyp...!!!

Zima dopadła zbyt szybko. Liczyłem jeszcze na trochę przyjemniejsze temperatury, ale jak to w życiu, pięknego zawsze jakoś mniej. Napadało białego paskudztwa, temperatury na termometrach dopasowały się do smutnego i surowego krajobrazu. A i niestety ja także dopasowałem się do całego tego cholerstwa. Właśnie mnie dopadło. W ruch poszły krople, tabletki, zdrowe herbatki,... Tysiąc razy już o tym pisałem, ale powtórzę raz jeszcze - późnej jesieni, jak i całej tej cholernej zimy, w ogóle nie powinno być!. Nie znoszę okropieństwa. Jeśli ktoś lubi robić z siebie bałwana, to niech się wyziębia na północnych kresach Norwegii, z bosymi girami w jakimś przeręblu. Ale niech mi tu o zimę nie woła. Precz z nartami, precz z łyżwami, precz z saniami, czy reniferami. Zakopać wszystkie czapki, szaliki i rękawiczki raz na zawsze. Aby się żyło lepiej - (prawie) wszystkim.



Andrzej Masłowski

RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00 (4 godziny na żywo!!!)
nawiedzonestudio.boo.pl

5 komentarzy:

  1. dokładnie tak samo myślę. Ja powinienem zasypiać jak jest zmiana czasu na zimowy i budzić się gdy jest powrót do czasu letniego.

    OdpowiedzUsuń
  2. O Rany, ile ja się tamtędy nachodziłem. Praktycznie codziennie przez dobre kilka lat. Nie ważny śnieg - pospacerowałbym sobie po Poznaniu. Gdyby mróz uszczypnął mnie w ucho to też nic by się nie stało, odwykłem już od prawdziwej zimy.

    Choć faktycznie wygląda to nieco ponuro. Coście zrobili z całym zielonym kolorem?! Może trzeba zorganizować jakiś mecze z Irlandią - niech się ulice zazielenią tej zimy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie taka pogoda jak teraz mogłaby być przez cały rok :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.