środa, 24 grudnia 2014

Dobrych świąt ....

Ogromnie dużo napisałem przez cały dzień (maili i sms-ów), za to ani słowa na blogu. Krótka ta doba.
Drodzy Państwo, pragnę życzyć Wam Zdrowych i Radosnych Świąt !
Mam nadzieję, że pod choinką było nieco muzyki. Bardzo wiele osób mnie zapewniało o podarkach dla swoich bliskich w postaci płyt. Jeśli tak, to idzie ku lepszemu. Ten rok znowu pokazał wzrost sprzedaży płyt winylowych, a więc odradza się kolekcjonerski duch - brawo!
We wtorek byłem w Saturnie w Pestce. Dokonałem nalotu. W winylach nieźle wymiecione, zostało na półkach troszeńkę Led Zeppelin czy Beatlesów, jednak najnowszy Pink Floyd i wcześniejsze "The Division Bell" wyprzedane, w magazynie pusto. A jeszcze kilka dni wcześniej było tego naprawdę sporo. Kupiłem i ja kilka rzeczy, lecz na CD, bo na winyle muszę dorobić nowe półki. Ciasne te dawne socjalistyczne mieszkania. Teraz budują większe, tyle że ci "dzisiejsi" ich nabywcy nie mają już żyłek kolekcjonerskich, tak więc mieszkają jak najbardziej przestrzennie, elegancko, lecz zimno tam i pusto.
Zmarł Krzysztof Krauze. Co za okropny tydzień - Joe Cocker, a teraz artysta filmowiec - od choćby kapitalnego filmu "Dług" i przynajmniej jeszcze kilku nie gorszych. "Dług" zrobił w swoim czasie na mnie ogromne wrażenie, jak i zresztą cała ta niesamowita historia, w której najprawdopodobniej większość z nas nie postąpiłaby inaczej. To się nazywa tragizm, gdy nie ma wyjścia, bo zawsze jest źle. Ci dwaj faceci tak właśnie mieli.
Dla Pana Krauzego mam wielki szacunek jeszcze za "Nikifora" i powierzenie głównej roli Krystynie Feldman, która to aktorka wreszcie doczekała się prawdziwej głównej roli, choć szkoda, że dopiero pod koniec życia.
Pomimo świąt, nie słuchałem żadnych kolęd, ni polskich, ni zagranicznych, w to miejsce wklejałem ulubione piosenki Joe Cockera.
22 grudnia była kolejna rocznica śmierci Grzegorza Ciechowskiego. Pamiętajmy o nim, to był wspaniały muzyk, też warto sobie nastawić nieco jego muzyki.
Z kolei, 24 grudnia nasuwa kolejną rocznicę, na swój sposób okrągłą, otóż właśnie upływa 15 lat od przedwczesnej śmierci Tomka Beksińskiego. Jakże mi bliskiej postaci. Jedynego radiowca, którego autentycznie uwielbiałem. Bardzo mi go brak. Chciałbym poznać jego zdanie na wiele tematów. Niekoniecznie tylko muzycznych.
Świętujcie Państwo miło, lecz nie traćcie przy tym zdrowia.
Wszystkiego dobrego !




Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00

(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP