czwartek, 14 lutego 2013

SOLEIL MOON - "On The Way To Everything" - (2012) -

SOLEIL MOON - "On The Way To Everything" - (FRONTIERS RECORDS) - **3/4



Jestem przekonany, iż nazwa Soleil Moon, niewiele powie przeciętnemu odbiorcy muzyki. Nie występuje ona na listach przebojów, nie gości w eterowych falach radiowych, a i zapewne jakiejkolwiek encyklopedycznej wiedzy na jej temat jeśli już, to poszukuje ledwie garstka ludzi.
Ta płyta myślę nie zmieni tego stanu rzeczy, ale warto się nią zainteresować. Niemniej z góry pragnę od razu przestrzec, że jej zawartość jest bardzo staroświecka i niemodna.
Na Soleil Moon składa się wielu muzyków, choć w swej podstawie jest to ledwie duet, a mianowicie: Larry King (z grupy Michael Thompson Band) oraz klawiszowiec John Blasucci (obecnie urzędujący w zespole Dennisa De Younga - byłego wokalisty i klawiszowca Styx). Jednak nie zabrakło również samego gitarzysty Michaela Thompsona i kilkunastu innych instrumentalistów, obsługujących podstawową rockową sekcję rytmiczną, jak również muzyków odpowiedzialnych za wszelkiego rodzaju orkiestracje, chórki, itd ...
Wszystko wskazuje na to, iż mamy do czynienia z płytą rockową, a tej jednak daleko do tego.
"On The Way To Everything" zawiera 14 piosenek, tylko z lekka ocierających się o klimaty rockowe. Panowie King i Blasucci , dobrze czują się w konwencji musicalowej, nie uciekając często także od symfonicznego rozmachu. Podobne rzeczy w przeszłości tworzyli już choćby Meat Loaf z Jimem Steinmanem , bądź wspomniana powyżej grupa Styx. I oczywiście jeszcze wielu innych ...
Jestem przekonany, że z piosenkami zawartymi na tym albumie, nieźle by sobie także poradzili dla przykładu: Michael Bolton, Barbra Streisand czy Celine Dion, a sam Larry King nie posiada niestety jakiegoś specjalnie niesamowitego głosu, chociaż słucha się go przyjemnie, a co najważniejsze, potrafi on umiejętnie odnaleźć się w różnych wokalnych skalach trudności.
Zaskakującym wydaje się fakt, że najlepszymi piosenkami z tej płyty, są trzy zamykające całość kompozycje, które są - uwaga! - bonus trackami !. Podobno pochodzą jeszcze z czasów debiutanckiego albumu, wydanego grubo ponad dekadę temu. Warto zatem rozpocząć słuchanie albumu właśnie od końca , czyli od utworów: "Ohio", "Calling On The World" oraz szczególnie wyróżniającego się "I'd Die For You".
I choć ten podstawowy i zarazem najnowszy materiał nie dorównuje poziomem owej trójce dodatków, to i w nim można znaleźć kilka niezłych melodii, jak stricte AOR-owe "Here I Am" czy "Down", bądź w zgrabnej i pełnej namiętności pieśni "Love The Way You Love".
Przyjemna, lecz niezobowiązująca płyta, przy której można wyostrzyć słuch, ale i przy okazji także zająć się domowymi pracami porządkowymi.



Andrzej Masłowski

RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00 (4 godziny na żywo!!!)
     nawiedzonestudio.boo.pl 


Brak komentarzy: