Big Big Train tęsknią za latami siedemdziesiątymi. Do epoki postępowej, kiedy jednocześnie świat nigdzie nie pędził. Nasi dzisiejsi prog'bohaterowie narzucili sobie tempo wzmożone, regularnie dostarczając nową muzykę, i tylko upływ lat oznajmi, co z tego wszystkiego zapamiętamy.
Oględziny nowego dzieła wykazują przyjemne obcowanie z muzyką, jaką kiedyś bardziej lubiłem, lecz pomimo mrugnięcia w ich kierunku, nie liczcie przesadnie na tych, co by nie mówić, ambitnych Anglików. Nie uprawiają progrocka wzlotów "Wind And Wuthering", "Thick As A Brick", "Close To The Edge" czy "Tarkus". Z którejkolwiek strony nie przyłożyć ucha.
W tematyce "Woodcut" idzie o artystę - o jego życie i twórczość. Czyli, o sztukę. A konkretnie - drzeworyt, stanowiący za właz do nieznanego świata. I tu wyłania się niepewność, jednocześnie ryzyko. A ryzyko to strach. To niczym flirt z czarnymi dziurami. Różnie może być - przepustka do lepszej krainy albo zagłada. Pole do popisu odegra nasza wyobraźnia.
Płyty słucha się całkiem całkiem, jednak nie liczcie na ciary.
Najlepsze: "Dead Point" oraz "Light Without Heat".
Brakuje porywającego finału, jak nakazywałaby stara szkoła.
andy
"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00
na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub afera.com.pl
"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań) lub radiopoznan.fm