Już czwartek, trzeba by coś napisać. Szukam w głowie tematu, łatwo nie jest. O olimpiadzie jestem niekompetentny, choć wiem, że w skokach na srebro zawojował młodziak - no i, brawo!. Z powyższego w poniedziałek wieczorem w redakcji zakipiało podnietą, nawet jakiś młodszy wiekiem od sportu pan pofatygował się na żywo, tak mu zależało zapodać serwis live on air. Potem zgasił światło, zatrzasnął drzwi, a z klimatyzacji mróz, jak na tę zimę przystało. Atmosfera skoczni musi być. A że w przyrodzie nada się równowaga, tak też na Panią Polę, również naszą skoczkinię, spadła fala hejtu, ponieważ całkowicie jej nie wyszło. Dla tej młodej dziewczyny to nowych czasów chrzest, niech wie, jaki jest polski kibic. On wybacza tylko sukcesy. Dlatego, jako w każdej dyscyplinie niezdara, trzymam się od sportu na dystans. Szczególnie, gdy sztamę z kibolami przybija ich patron, rezydent Pałacu Prezydenckiego, niejaki Tadeusz Batyr, vide Snus.
No więc, w muzyce bezpieczniej, a i twórczo. Liczę, że za info o The Cars nikt mi wymordowaniem rodziny przed ryjem nie machnie. A przygotowana dla Szanownych Państwa wiadomość wyda się interesująca. Bo oto, z racji nadchodzącego Record Store Day, niebawem do handlu wbije podwójny winyl The Cars (ucieszyłbym się z odpowiednika cd), z gatunku clear, z zapisem koncertu z Houston, z listopada '84. Tytuł adekwatny - "Heartbeat City Live". To tylko jedna z propozycji. Tak się składa, wszystkie zapowiedzi - z racji święta niezależnych sklepów płytowych - przedstawiły mi się jedynie na czarnych nośnikach. Choć, z racji trendi, w różnych kolorach, dalekich od barw smoły.I tak oto przechodzę do konkluzji. Uważam, iż owe święto od dawna ma w nosie niezależne sklepy płytowe. Tu idzie jedynie o rozpłód kolekcjonerskich i drogich winyli. Kompakty w ich cieniu, ponieważ nie przyniosłyby równie mocarnego zysku. Genialna kampania oraz psychoza w jednym. Rozpanoszona od lat manipulacja ludzkimi umysłami, to jak spełnienie marzeń i snów dla koncernów płytowych. Wyszły one z tarapatów, a wiele z nich uniknęło wręcz upadłościowego stryczka. I ja jestem jednym z tych, którzy przyczynili się do propagowania tej niegdyś, wydawać by się mogło, z założenia pięknej akcji.
Celebrując info, z którego wciąż nie wiem, czy skorzystam, zarzuciłem na indukcję domowego odtwarzacza, digipackowe, z dwa tysiące osiemnastego wydanie "Heartbeat City". Album stanowiący celebrację młodości, miłości i zakochania. Podstawa materiał plus bonusy, wszystko tu lubię, bo to taki zespół. A i muzyka z czasów jakby bezpieczniejszych.
andy
"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00
na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub afera.com.pl
"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań) lub radiopoznan.fm

