czwartek, 5 lutego 2026

kiedyś na dawnym dużym ekranie

Na dzisiejsze popołudnie kop pozytywnej muzyki. Niekiedy trzeba odreagować. Ja muszę po jednym z ostatnich wydarzeń, które poddało mnie wielu przemyśleniom. Jako, że jestem względem przyjaźni wymagający, nie godzę się na łamanie kodeksu etyki i przyzwoitości. I nie ma przebacz, nawet w ramach wielu owocnych lat.

"Gliniarz z Beverly Hills" - jakoś tak pod finisz osiemdziesiątego czwartego. Zabawny film akcji, a przy okazji dochodowe kino z odpowiednią ścieżką.
Na ekranie w roli głównej Eddie Murphy. Wszyscy mieliśmy na jego punkcie bzika. Przeurocza gęba, taki szczwany lis, od pierwszego kontaktu budzący sympatię. Zaliczyłem chyba wszystkie kinowe hity z jego udziałem - że wspomnę "Złote dziecko", "Nieoczekiwana Zmiana Miejsc", "Książę w Nowym Jorku" czy rzecz jasna "Gliniarza". A gliniarzem czarnoskóry Axel Foley, czyli Axel F, o którym w super instrumentalu wypowiedział się Harold Faltermeyer.
Nasz bohater działał pod przykrywką. Chcąc dobrać się do gangsterów, zgrywał handlarza lewym towarem, szło więc na ubaw trybem z półświatka, zaś kina pękały w szwach i ze śmiechu. 
No to mamy soundtrack - z jedynki. Po jednym razie Glenn Frey, Pointer Sisters czy Shalamar, i aż razy dwa Patti LaBelle. Szczególnie podoba mi się "New Attitude", a co do jej płyt - koniecznie "Winner In You". Powróćmy do tercetu Shalamar, to w ich piosence pada przekonanie: w Beverly Hills musisz mieć styl.
Na deser temat wizytówka - "Axel F" - a pieczą nad nim, wchłonięty przez Hollywood, niemiecki kompozytor Harold Faltermeyer. Ten sam, który sprokurował genialny, na gitarę Steve'a Stevensa (prawej ręki Billy'ego Idola), hymn "Top Gun Anthem"

Muzyka, która niczego w środowisku ani obyczajach nie zmienia, lecz bez której byłoby zbyt poważnie.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm