Nie wiem, na ile obchodzą nas jeszcze coroczne rankingi/podsumowania, czy wyrośliśmy z nich, czy może po cichu jednak je analizujemy... bo choć ja ich nie tworzę, lubię niekiedy podpatrzeć, co w trawie piszczy. Pan Paweł, z zapewnienia Słuchacz moich audycji, sam od siebie dokonał ulubionej dychy za miniony rok, i oto ona...
Podtrzymując małą tradycję tworzenia zestawień na koniec roku. Jak co roku przesyłam 10 my best na ten moment (jak zawsze z czasem może się coś zmienić ale fajnie jest pobuszować w zakamarkach głowy i odszukać co najbardziej grzało w upływającym roku).
9. LADY PANK "45" - tytuł roboczy pewnie będzie w przyszłości „Motyle” – nie jest to najlepsze dzieło obozu Pana Borysewicza, ale bardzo przyjemnie się słucha. Moim zdaniem poprzednia płyta była lepsza. Niemniej jednak to co dostaliśmy od Lady Pank w tym roku to produkt wielorazowego użytku i można tam wiele usłyszeć i wychwycić z bogatej przeszłości zespołu i to chyba największa wartość. A i jeden poważny minus za krótko trwa!.
8. HELLOWEEN "Giants & Monsters" - No klasycy którzy poprostu dowieźli to co mieli dowieść. Z Helloween to jest tak, że nawet jakby coś im nie wyszło to i tak byłoby to dobre. A ten album jest bardzo dobry.
7. ROGER WATERS "This Is Not A Drill Roger Waters - Live From Prague (Live)" - Nie potrafię nie mieć sympatii do tego faceta. W sumie był jednym z tych co nie tyle budowali mur ale tworzyli budowle w mojej głowie czyli to, że dzisiaj muzyka jest moją pasją, a takie albumy jak ten poniżej tylko dowodzą, że to dobry wybór.
6. DAVID GILMOUR "The Luck And Strange Concerts (Live)" - W zasadzie to taki sam opis jak powyżej szkoda tylko że nie grają już razem jak za dawnych dobrych lat. Ale może wszystko przed nami.
5. DAWID PODSIADŁO ARTUR ROJEK "Na Żywo W Katowicach (Live)" - Coś co mnie zdziwiło o tyle, że jest to bardzo dobra produkcja jak na polskie warunki. Świetne aranżacje i cieszy mnie jak w naszym rodzimym piekiełku udaje się stworzyć coś dobrego, innego i wartego posłuchania. W moim odczuciu płyta live którą warto polecić.
4. DIRKSCHNEIDER & THE OLD GANG "Babylon" - Bo to jest Pan Udo. Mam dużą słabość do całej jego twórczości i każda kolejna odsłona nowej muzyki z jego kuźni, bo przecież nie warsztatu, dobrze na mnie działa a zatem wysokie miejsce tuż przed podium.
3. MOSTLY AUTUMN "Seawater" - Świetny album i super klimat – ta płyta pokazuje że ten typ muzyki od zawsze we mnie żyje i to się chyba nigdy nie zmieni i nie skończy. Dla kogoś kto lubi progrocka pozycja obowiązkowa.
2. LACRIMOSA "Lament" - Już prawie zapomniałem o tym że Oni jeszcze istnieją. I nagle taki album, że klękajcie narody. W moim odczuciu Lacrimosa w najlepszym wykonaniu zaraz po Elodii i Stille {akurat Ich słucham jak to pisze ;) }.
1. CHRIS HARMS "1980" - Zdecydowanie mój faworyt z tego roku.
Ogólnie w dzisiejszych czasach jest wiele tworów filmowych, muzycznych,
komputerowych itp., które mają charakter powiedzmy nostalgiczny odnoszący się
do minionej epoki. Tak jest na tym albumie. Ale nikt jeszcze tak skutecznie nie
stworzył klimatu lat 80 – 90 i nie przeniósł w myślach i wyobraźni do tamtych czasów. Ale ważne
jest to, że klimat lat 80-90 w całkowicie współczesnej odsłonie. Płyta porwała
mnie z początkiem roku i trzyma do teraz tak więc absolutny numer 1 w 2025.
Paweł (Słuchacz)
====================
====================
Bardzo dziękuję, Panie Pawle. Jak za najlepszych czasów.
====================
====================
andy
"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00
na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub afera.com.pl
"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań) lub radiopoznan.fm