środa, 21 stycznia 2026

poczta odebrana

Przed niedzielą zadzwoniła nieznana mi dotąd Pani z Radia, że w redakcji oczekuje na mnie od jakiegoś czasu przesyłka z Warszawy. Odebrałem niezwłocznie przed ostatnim Uspokojeniem, i faktycznie, data stempla pocztowego - dziewiętnastego grudnia, roku minionego. Życzenia od Słuchacza na święta i nowy rok. Oj, poleżało. Odbiorca na szczęście się znalazł i teraz jak najpiękniej dziękuje, Panie Tomaszu.
Zapewniam, nie miałem nigdy tej płyty, to mój pierwszy z nią raz. Nicka Lowe'a posiadam kilka innych, ale tylko na starych winylach, więc podarunek od Pana pierwsza klasa! Cieszę się, czuję się wyróżniony. A życzenia oczywiście odwzajemniam.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


(*) ROB HIRST in memoriam

Po niemal trzyletniej walce z rakiem trzustki umarł perkusista Midnight Oil, Rob Hirst. Znakomity muzyk, taki pełni przekonania i zaangażowania. Dobry duch ekipy Petera Garretta, będący u Oils od zawsze. Zagrał na wszystkich płytach, które płodzili od końca lat siedemdziesiątych.
Uwielbiam ich, nie tylko najsłynniejsze płyty "Diesel And Dust" (z potężnym "Beds Are Burning") czy "Blue Sky Mining". Polecam również ich ostatni album "Resist", zresztą już w chwili wydania zapowiedziany jako finalny. Sporo energetycznych kawałków w tonacji okresu ich największej chwały, jak chociażby tętniący ekologią numer tytułowy. A więc, z wątkiem grupie od zawsze bliskim. O czekającej nas apokalipsie oraz o niszczących nas każdego pestycydach mamy tu niemal na każdym kroku. Ale wątki eko grupa mocuje na wszystkich płytach.
Świetna ekipa, każdy muzyk to indywidualność, charyzma i pasja. Dlatego strata Hirsta odczuwalna i niestety definitywnie przekreślająca nadzieję na ujrzenie Oils w najsłuszniejszym składzie.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm

poznański Pat

W obliczu zajawki na Pata Metheny'ego, a i oczekiwania na jego nową płytę, odszukałem w klaserze bilet z poznańskiego koncertu w dziewięćdziesiątym trzecim. Mógłbym nawet co nieco o nim napisać, ale jak zawsze byłoby za długo. Niech będzie więc sam bilet.
W czerwcu Pat ponownie w Polsce - na bodaj trzech koncertach. Tym razem Poznań poza zasięgiem.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm

wtorek, 20 stycznia 2026

helicopters





Kilka numerów w ostatnim mym wystąpieniu z debiutanckich Porter Band to trafione-zatopione. Płyta rozruszała rockowe bractwo, szczególnie pokolenie zgredzików, do którego z dumą należę.
Oto mój historyczny egzemplarz (krew, pot i łzy), kupiony absolutnie na czasie, w epoce z cyklu: od razu, kiedy tylko tytuł trafił do księgarń. Inna sprawa, jestem kimś, kto się nie ociąga, nie zwleka, nie odsłuchuje, nie ględzi i nie sprawdza, czy total time muzyki jest w zgodzie z jej wyceną. Wielbiciel muzyki wykłada portfel na stół, jeśli sprawa dotyczy interesującej go sztuki. Żadne rozpoznawanie terenu, by trzydzieści pięć złotych nie poszło w piździec. Koniec kropka.
"Helicopters" to materiał z tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego, wydany rok później pod kooperacyjną banderą Pronitu z Wifonem. Chyba wszyscy - my ówcześniejsi - mieliśmy tę płytę. Nie pamiętam, by ktokolwiek nie miał. I także nie pamiętam, by komukolwiek nie przypadła do gustu.
Zaśpiewana po angielsku (lider John Porter Walijczykiem), ale i tak od pierwszego dnia wszyscy traktowaliśmy tę muzę jako naszą.
W trakcie audycji szkolny kumpel, Marek, napisał: ... ciekawe, czy Porter był znany poza granicami?. Odpisałem: A wiesz Marek, też się nad tym zastanawiam zawsze, kiedy tego słucham. Człowiek chciałby, by każdy fan rocka, czy to w Atlancie, czy dajmy na to - Hamburgu, miał na półce. Oczywiście, z tą popularnością, nie miałem na myśli szału rodem z prestiżowych UK Top czy Billboard 200, a po prostu takie nieprzesadne uznanie, na zasadzie - wiedzą ci, co znać powinni. I tu też warunek, mowa o ludziskach, którzy nigdy nie mieli za dużo w dupie, za to zaangażowanie słuchający i podziwiający, nie wszelacy przesmradzacze, jak dzisiejsza nowa krew - narybek melomanów od myjek. Załamka z tym kąpaniem płyt. Ile to dnia schodzi na ciaćkanie się, a to z dolewaniem płynu, potem mozolnym procesem mycia, jeszcze potem niechcącego się skończyć suszenia, aż po połowie dnia płyta gotowa, od łaski można nareszcie posłuchać. Dawno by mi ochota przeszła. Wyprułbym się z wszystkich emocji i zabrał za szydełkowanie.

A zatem, odświeżyli mi się starzy Porter Band. Co za ekipa! Nieprawdopodobna. Wyjawię przy tej okazji, Mrożka i Cwynara miałem nawet okazję popodziwiać na scenie, niemal przed półwieczem. Grali, że hej! I to kolejne moje szczęście.

Porter Band etapu "Helicopters" to świeżość, młodość, energia, pomysłowość, brzmienie, wiara w siebie, witalność, no i - umiejętności. Były takie czasy, kiedy nasi mieli w sobie to coś. Dlatego nie umiem polubić tych obecnych alternatywnych cielę na niedzielę muzykobójców.
"Helicopters" - cała płyta miód/malina/orzeszki, i wcale nie tylko mowa o najbardziej spopularyzowanych, jak z minionej niedzieli na moim paśmie: "Ain't Got My Music" (jak to? jak najbardziej Johnie mieliście swoją muzykę!), "Northern Winds" czy "Refill". Ta ostatnia, w polskim przekładzie wychodzi na podstawie nalepki: "Czy Chcesz Się Przekonać". Wynika również z tekstu: "... do you wanna refill". Ale ale... w angielskim refill oznacza dolewkę, albo wręcz jest informacją o kolejnym drinku. I to chyba niekoniecznie jest slang. No, ale na angielskim nie bardzo się znam, niech wypowiedzą się bywalcy tamtejszych pijalnych miejscówek, albo sam Porter.
Dobrze sprawa zbiegła się z właśnie co rzuconą na rynek GADzią reedycją albumu. Zarówno kompakt - wraz z dodatkowymi numerami - oraz winyle w tradycyjnej czerni plus w droższej tyciu wersji na różnobarwnym nośniku.
Tak lubię jedynkę Porterów, iż chyba powinienem także zainwestować w najnowszą wersję. Nawet nie tyle do słuchania, co na półkę. Niech sobie leżakuje, najlepiej w dziewiczej folii i nabiera, lub w przypadku obu nośników, nabierają wartości. I to byłoby nawet stosowne myślenie, gdybym miał ze trzydzieści, góra czterdzieści lat, ale... teraz? Hmmm... kiedy dzisiejsze edycje zaczną w kolekcjonerstwie wreszcie coś znaczyć i ceny w drugim obiegu wyśrubują, będę dobrze po osiemdziesiątce, albo najzwyczajniej dawno mnie nie będzie. Życie nie znosi próżni, lubi zamieszać, więc... nie dalej, jak dzisiaj, dowiedziałem się, że mój z Facebooka znajomy, Grzegorz, właśnie wyprowadził się z tego świata. I nie wiadomo, gdzie, dokąd i po co. Był młodszy o trzy lata i na pewno dużo lepiej się prowadził. Oboje lubiliśmy Deep Purple, ale co budujące, Grzegorz również sprzyjał albumowi "Slaves And Masters". Wraz z jego odejściem coraz mniej wokół mnie popleczników tej super płyty.
Zasmuciłem się. Tak, zasmuciłem całkiem serio. Myślę o Nim, myślę, jaki z niego fajny jegomość był. Kulturalny i empatyczny, co szczególnie uważam podkreślić należy. Mówimy wszak o reglamentowanym usposobieniu, takim spoza sklepowych półek. Choć obecnie to raczej paczkomaty, najlepiej z darmową dostawą. Pod dom, na wycieraczkę, do ryja, niech jeszcze pomogą przeżuć, przemielić i spłukać -- Trzymaj się Brachu - uciekaj ciemni, głuszy i nicości, szukaj, szukaj, bo kto wie... może jednak, gdzieś tam, jeszcze coś jest. 


andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


"USPOKOJENIE WIECZORNE" - program z 19 stycznia 2025 / Radio Poznań, 100,9 FM Poznań

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
wydanie nr 92
19 stycznia 2026

(poniedziałek, w godz. 22.07 - 23.00)

Polskie Radio Poznań
100,9 FM Poznań
realizacja Jacek Pohl

prowadzenie andy

 


GLENN FREY "Strange Weather" (1992)
- Strange Weather

NALEPA "Poznań - Giełda - Live" (2008) -- materiał zarejestrowany w 1985 w poznańskim Studio Giełda, z m.in. Nowakiem z TSA, Bodkiem z Maanamu czy Surzynem na bębnach.
- Zasady Gry

GRAND ILLUSION "Brand New World" (2010)
- Forever With You

CROSBY, STILLS & NASH "After The Storm" (1994)
- Camera {główny wokal David Crosby}

EELA CRAIG "A Spaceman Came Travelling" (2024) -- na trzech kompaktach cztery albumy okresu 1976-1980
z albumu "Hats Of Glass" /1978/
- A Spaceman Came Travelling {Chris De Burgh cover}

JON ANDERSON "EarthMotherEarth" (1997)
- EarthMotherEarth

JON ANDERSON "Survival & Other Stories" (2010)
- Unbroken Spirit

BOULEVARD "IV - Luminescence" (2017)
- I Can't Tell You Why



poniedziałek, 19 stycznia 2026

"NAWIEDZONE STUDIO" - program z 18 stycznia 2026 / Radio Afera 98,6 FM Poznań



"NAWIEDZONE STUDIO"
wydanie z 18 stycznia 2026
(z niedzieli na poniedziałek,
od 22.00 do 2.00)
 
98,6 FM Poznań
oraz afera.com.pl

realizacja i prowadzenie: andy

 

GLENN FREY "Soul Searchin' " (1988) -- Glenn Frey wspomnienie. To już dziesięć lat.
- Soul Searchin'
- I Did It For Your Love

RICHARD MARX "After Hours" (2026) -- premiera! -- pierwsza fonograficzna gorąc dwa tysiące dwudziestego szóstego
- Magic Hour
- Summer Wind {feat. Tom Scott} {Wayne Newton cover / raczej w naszej świadomości funkcjonuje, jako Frank Sinatra cover}
- Big Band Boogie {feat. Kenny G.

MIDNITE CITY "Bite The Bullet" (2025) -- premiera!
- Heaven In This Hell
- Live Like Ya Mean It
- Worth Fighting For

JIM PETERIK & WORLD STAGE "River Of Music: The Power Of Duets - Vol. 1" (2025)
- Everything You Need {featuring Jim Peterik & Colin Peterik}

ROB MORATTI "Sovereign" (2025) -- premiera!
- Can't Let You Go
- Every Word
- Waiting

ELF "Trying To Burn The Sun" (1975)
- Wonderworld

BUDGIE "Deliver Us From Evil" (1982) -- Burke Shelley wspomnienie. To już cztery lata.
- Don't Cry
- N.O.R.A.D. (Doomsday City)

PORTER BAND "Helicopters" (1981)
- Ain't Got My Music
- Northern Winds
- Refill

OUTLAWS "Playin' To Win" (1978)
- You Are The Show
- Dirty City

V/A "Sassafras & Moonshine - the songs of Laura Nyro" (2012)
LINDA HOYLE Lonely Women

RAY CHARLES "Would You Believe?" (1990)
- I'll Take Care Of You
- Ellie, My Love

PAT METHENY GROUP "Pat Metheny Group" (1978)
- San Lorenzo

BRUCE HORNSBY "Hot House" (1995)
- The Changes {feat. Pat Metheny}
- White Wheeled Limousine {feat. Pat Metheny}
- Walk In The Sun {feat. Pat Metheny}

BILLY JOEL "Turnstiles" (1976)
- New York State Of Mind

CHRIS REA "On The Beach" (1986) -- Chris Rea in memoriam
- Little Blonde Plaits

CHRIS REA "God's Great Banana Skin" (1992) -- Chris Rea in memoriam
- Soft Top, Hard Shoulder

EWA BEM / BEMIBEK / BEMIBEM "Złota Kolekcja - Gram o Wszystko / Podaruj Mi Trochę Słońca" (2008) -- kompilacja
BEMIBEK Jeżeli Masz Szaleństwa Choć Łut {z albumu "Dziennik Mej Podróży" /1993/}
BEMIBEK Na Sercu Znów Jakoś Lżej {z albumu "Dziennik Mej Podróży" /1993/}
BEMIBEK Powrotna Bossa Nova {z albumu "Dziennik Mej Podróży" /1993/}

PAT METHENY "From This Place" (2020)
- Everything Explained

PAVLOV'S DOG "Wonderlust" (2025)
- Can't Stop The Hurt


"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl
(
obecność nieobowiązkowa !)
 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze






niedziela, 18 stycznia 2026

selections from the OST "The Woman In Red" (1984) / MOTOWN / printed in W. Germany





dzwonię tylko, by powiedzieć, że cię kocham to obecnie kupa śmiechu, jednak w osiemdziesiątym czwartym każdy tę płytę chciał mieć. I co poniektórzy - spóźnialscy, albo zdezorientowani częstą emisją hitu - myśleli, że zagościł on dopiero na wydanej rok później płycie "In Square Circle". A tam rządziło już "Part-Time Lover". I też każdy chciał mieć.
"Kobieta w czerwieni" - film Gene'a Wildera, notabene z Genem Wilderem w obsadzie, a więc jegomościem, który dla mnie na zawsze pozostanie doktorem Frankensteinem w genialnej komedii Mela Brooksa. Nie policzę, ile w kinie byłem na owym Młodym Frankensteinie (Frau Blücher!), w każdym razie - boki zrywać. W czarno-białej konwencji film miał przerażać śmiechem i czynił swą powinność. Tak przy okazji, cieszę się, że niemal stuletni Mel Brooks, wciąż jest wśród nas. Zwycięzca. Pamiętajmy, tylko żywi nimi są.
Soundtrack "The Woman In Red" to osiem keyboardowych songów, nowoczesnych jak na tamten czas. Obecnie brzmieniem płyta zdewociała, niczym wypsikana panią walewską podstarzała cizia, ale i tak posłuchać lubię. Raz, że przybywam z tamtych czasów, a dwa, w trzech numerach usłyszymy zawsze kapitalną Dionne Warwick. A raz nawet solo.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


wtorek, 13 stycznia 2026

"USPOKOJENIE WIECZORNE" - program z 12 stycznia 2025 / Radio Poznań, 100,9 FM Poznań

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
wydanie nr 91
12 stycznia 2026

(poniedziałek, w godz. 22.07 - 23.00)

Polskie Radio Poznań
100,9 FM Poznań
realizacja Łukasz Kurzawski

prowadzenie andy

 

PAT METHENY "From This Place" (2020)
- Same River

DAVID BOWIE "David Bowie" (1967)
- Love You Till Tuesday

RUSH "Presto" (1989)
- The Pass

BUDGIE "Deliver Us From Evil" (1982)
- Flowers In The Attic

PETER FRAMPTON "Frampton Comes Alive!" (1976) -- premiera albumu 15 stycznia 1976, a więc za dwa dni wybije mu pięćdziesiątka
- Show Me The Way

DEF LEPPARD "Diamond Star Halos" (2022)
- Goodbye For Good This Time

RIVERSEA "The Tide" (2018)
- The Design

V/A "Sassafras & Moonshine - the songs of Laura Nyro" (2012)
BOBBIE GENTRY Wedding Bell Blues



poniedziałek, 12 stycznia 2026

ciemny lud wszystko kupi

Na przełomie dziejów wydano u nas nieco pirackich winyli, a więc nie tylko kasety, choć skala nieporównywalna. Winyli było raptem niewielkich kilkadziesiąt tytułów. Nie pomnażały się istotnie, ponieważ umocnił się wtedy nośnik cd i w winyle brnęli jedynie mniej majętni, dla których sprawienie sobie nowego, cyfrowego sprzętu, było nie lada finansowym wyzwaniem. Osobiście pierwszy odtwarzacz kompaktowy kupiłem w sklepie Pewexu, a precyzyjniej - Baltony, w czerwcu osiemdziesiątego dziewiątego, i piszę to dla zobrazowania, czym taki sprzęt wówczas był. Dajcie Państwo wiarę, iż prowadząc w latach dziewięćdziesiątych sklep z płytami, jeszcze w okolicach końca dekady niejednokrotnie odwiedzający słali zamarzenia, niemal ody do nieosiągalnego stadium technologii. Pomimo, iż od razu pokochałem cyfrowe płyty, lubiłem raz po raz przytargać do chałupy jakiegoś ciekawego winyla, a jeśli była to krajowa licencja, tym bardziej. Ot choćby, z ramienia historycznego, że oto nasza fonografia spłodziła na czasie jeden czy drugi album, nareszcie spoza cierpienia polskiej estrady. I tak, kilka tych naszych piratów zgarnąłem z dogorywających muzycznych księgarń, a jednocześnie młodych sklepów stricte płytowych, jakich w peerelu nigdy nie mieliśmy, a teraz powyrastały jeden po drugim. Jednym z nich, był Rock Long Luck, miejscówka o nazwie na logikę wskazującą jej położenie - na parterowym poziomie Okrąglaka. Był to całkiem kusząco, choć przewrotnie, mało logicznie zaopatrzony sklep. Po latach miałem okazję o tym miejscu uciąć pogawędkę z jednym z dwojga sprzedawców. Zapytałem m.in. o te pirackie winyle - jak? skąd? itd... Jegomość zaskakująco oznajmił, iż nie sprzedawano tych płyt w jakichś tajemniczych, szemranych, zaciemnionych i z dala od komisariatów miejscach, a najlegalniej posiadały je w ofercie hurtowe magazyny Składnicy Księgarskiej. Nikt wówczas nie pilnował u nas porządku, wszystko szło bez fiskusa, dało się więc nieźle kombinować - uwierzcie, wiem coś o tym. No więc, na półkach legalnych podmiotów, piractwo protokolarnie towarzyszyło wydawnictwom licencjonowanym i wszystko zdawało się okay. Niesamowite uczucie, gdy po latach posuchy, a jedynie sporadycznych dobrodziejstw wydawniczych, dających się rocznie policzyć na palcach góra dwóch dłoni, od pewnego dnia nie było wlotu do miejsc z płytami, by czegoś fascynującego nie ustrzelić spod krajowych na nośnikach nalepek. Jedynie czasem frapowało, dlaczego na coraz ponętniejszych tytułach nie widniały loga znanych marek, typu Polton, MJM, Polskie Nagrania Muza, Tonpress, Pronit, Arston czy Wifon, a zarysowywała się informacyjna pucha, na której od łaski jedynie tytuł albumu oraz tych parę tytułów piosenek. Żadnych ostrzeżeń ZAIKSowych, zastrzeżeń publicznych bez zgody odtwarzań, tym bardziej numerów, kodów, itp... Jedynie, gdzieś na tyłach okładek, niekiedy na labelach, ledwie widoczne coś w rodzaju: licencja IMP. Tyle, nic więcej. I licho wie, co to, skąd to. Ale tytuły ekstra, atrakcyjny asortyment, no i nareszcie duma, albowiem raptem okazało się, że możemy mieć na czasie brawurowe albumy, nawet, jeśli z drętwymi przedrukami okładek - gdzie każdy kolor nosił miano szarego. Weźmy takie "Brothers In Arms" Dire Straits, które nie lśniło lazurem tła oraz napisami pastelowego różu, natomiast każdy z owych kolorów posiadał domieszki piachu. Wszystko szare i jeszcze bardziej szare. Dlatego okładki zdecydowanie różniły się od oryginalnych wzorców. Pamiętacie The Cure "Disintegration", z tym zielonym u góry pasem maźniętym na dobre trzydzieści procent okładki? Zgniła zieleń, na której prostą czarną czcionką walnięto tytuł, ponieważ okładka w oryginale stała wysokiej rozdzielczości grafiką, której piraci nie byli w stanie odtworzyć. Przy naszych ówczesnych możliwościach pokątnych drukarń, bez tego oznajmiającego tytuł paska, wyszłaby ciemna ciemność na ciemnym.

Zrobiłem analizę, pobuszowałem w pamięci, skorzystałem również z paru dawnych zapisków, tym samym sporządziłem niemal kompletną listę piratów okresu 1989/91. Na pewno czegoś tu brakuje, jeśli zatem wyłowicie jakąś lukę, dajcie andy'emu znać, a uzupełnię i gremialnie podziękuję.

W ramach Polish bootleg labels, oto co następuje:

IMP
MIKE OLDFIELD "Five Miles Out"
RICHARD MARX "Repeat Offender"
DEEP PURPLE "In Rock"
DEEP PURPLE "Machine Head"
EAGLES "Hotel California"
AL BANO & ROMINA POWER "Fotografia Di Un Momento"
LEONARD COHEN "Greatest Hits"
CHRIS REA "The Road To Hell"
DIRE STRAITS "Brothers In Arms"

DC 167 / DC 168
PINK FLOYD "Delicate Sound Of Thunder"

LP 0999
BELINDA CARLISLE "Runaway Horses"

Beston
THE BEATLES "Past Masters Volume One"
THE BEATLES "Past Masters Volume Two"

US Inc.
PET SHOP BOYS "Introspective"

AB Inc.
THE CURE "Disintegration"

Ncd Inc.
SINEAD O'CONNOR "I Do Not Want What I Haven't Got"

były jeszcze jakieś samplery, ale tych nie biorę pod uwagę

========================
========================

Oto jeden z przykładów...
RICHARD MARX "Repeat Offender"



niekiedy takie 'smaczki' - Steve Lukather przechrzczony na Steave'a



========================
========================

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm

Paszport Polityki dla Oli Słyż

Z radością pragnę Państwu Szanownym obwieścić, iż moja radiowa z Afery koleżanka - Ola Słyż - dziewczyna pełna wdzięku oraz muzycznego talentu - została laureatką Paszportów Polityki. To nie tyle wyróżnienie, co nagroda. Za Oli trud, upór i działanie.
Świetna dziewczyna, z muzycznym błyskiem, uwielbiająca klasykę, awangardę i szeroką dziedzinę dźwiękowych eksperymentów.
Przed laty miałem zaszczyt wspólnie z Olą poprowadzić Nawiedzone Studio. Na tym nie koniec, mam nawet w chałupie na półce z kompaktami od niej upominek, czym CD Góreckiego.
Ola jest muzykiem, w sensie muzykantką? Dobrze? Poprawcie, jeśli zabrzmiało niekompetentnie. Stosuję feminatywy, jestem za nimi, lecz nie zawsze sobie radzę.
Ola wywodzi się z Ełku, a to niegdyś końcowa stacja koleją z Poznania na Mazury. Inna sprawa, iż jej kariera nabrała tempa właśnie w moim Poznaniu, gdzie studiowała reżyserię dźwięku na Uniwerku Mickiewicza.
Liczę wbić niegdyś na jeden z jej występów - a wystawia ich nieco w kraju i zagranicą - do tego nagrywa płyty, więc nadszedł czas, bym się wreszcie w nie obkupił.
Ola, wszystkiego najlepszego od andy'ego! Niech Ci los ściele dywan dalszej owocnej kariery, a i zdrowia oraz miłości nie poskąpi.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm