wtorek, 15 stycznia 2013

SKALDOWIE - "Podróż Magiczna" - (2012) - reedycja , a jednak inaczej niż w wersji Digitonu z 1996 r.

SKALDOWIE - "Podróż Magiczna" - (KAMELEON RECORDS) - ***1/3



Ze Skaldami jest tak, że spora większość narodu zna ich dorobek głównie ten piosenkowy (jak najbardziej fajny!), za to pozostała reszta kocha się w drugim odcieniu grupy, czyli w graniu rocka progresywnego. Mam tutaj na myśli genialną !!! płytę "Krywań, Krywań" (1973) , albo też wyborną tytułową suitę z albumu "Stworzenia Świata Część Druga" (1977) - chociażby!. Szczególnie pierwsza z nich mocno zachwyca. Otóż uważam, że nikomu w dziejach polskiej muzyki do dziś włącznie, nie udało się tak pięknie połączyć rodzimego folku z rockiem. Ach, gdyby takich nagrań powstało więcej....
Nie ukrywam swej słabości do niemal całej twórczości Skaldów, lecz takie granie w ich wykonaniu radowało mnie szczególnie.
W 1996 roku nieistniejąca już firma Digiton, opublikowała po raz pierwszy na płycie materiał "Podróż Magiczna". Pod tym tytułem ukrywała się półgodzinna suita , zarejestrowana w 1978 roku, która otwierała całość. Tuż po niej następowała mini suita "Zimowa Bajka" (z wplecionym motywem z utworu "Szanujmy Wspomnienia"), by później już do końca towarzyszyły słuchaczowi zwyczajne i praktycznie nieznane do tamtej pory piosenki. Płyta wydana w niewielkim nakładzie szybko zniknęła z rynku, zdobywając status białego kruka, którym jest do dnia dzisiejszego. Bo choć właśnie na rynek trafiła teoretycznie reedycja tamtego albumu, to najnowsze jego wcielenie zawiera inny zestaw utworów - dobranych już teraz specjalnie przez samego lidera Skaldów - Andrzeja Zielińskiego. Muzykowi zależało, by najnowsza edycja "Podróży Magicznej", którą wydała firma Kameleon Records, zawierała tylko kompozycje wielowątkowe, i nie licząc partii chóralnych, głównie instrumentalne. Tak więc używając języka żargonowego, wyleciały z programu płyty poprzednie piosenki, a w ich miejsce doszły dwie suity. Mianowicie, 20-minutowa "Jak To Się Robi" (z wplecionymi również nawiązaniami do wcześniejszej twórczości grupy) - do filmu o tymże samym tytule (ze Zdzisławem Maklakiewiczem i Janem Himilsbachem w rolach głównych), a zrealizowaną w 1973 roku. Drugą "nowością" była o połowę krótsza mini suita "Concerto Grosso na grupę beatową i orkiestrę" z 1974 roku - zarejestrowaną podczas koncertu w Warszawskiej Filharmonii. To był dopiero odjazd. Niech się schowa "Warszawska Jesień".
Co tu dużo mówić, wszystkie te kompozycje nosiły zdecydowanie progresywny charakter, choć nie zawsze stricte rockowy. Co niech nie oznacza, że nie było tutaj rocka.
Najważniejszym jednak fragmentem tegoż albumu pozostaje pierwszych dwanaście nagrań, które stanowią za całą suitę "Podróż Magiczna". Reszty słucha się bardzo miło, ale to dla pierwszych niespełna 32 minut trzeba mieć tę płytę. Ten zmienny i niezwykle klimatyczny utwór, przesiąknięty klimatem muzyki klasycznej, muzyki wschodu czy jazzu, zachwycał rozmachem, subtelnością i niesamowitym doborem instrumentów oraz wykorzystanych brzmień. Poza rockową sekcją nie zabrakło skrzypiec, trąbki, a także orkiestry smyczkowej, chóru, jak i towarzyszącego jeszcze big-bandu. Dodać muszę, iż wspaniale słucha się także tego syntezatorowego brzmienia, typowego dla okresu drugiej połowy epoki gierkowskiej. Jako ciekawostkę należy ponadto wymienić udział Pawła Biruli (na 12-strunowej gitarze) oraz Andrzeja Puczyńskiego(na gitarze). Obaj ci muzycy zasłynęli wkrótce w znakomitej grupie Exodus.
Wracając do suity "Podróż Magiczna", otóż tego utworu powinien posłuchać każdy kochający muzykę złożoną i nieszablonową, a więc do boju fani muzyki progresywnej, filmowej, koncertowej czy filharmonicznej. Znajdziemy tutaj odniesienia, a czasem wręcz "cytaty" z twórczości grup typu Camel czy The Moody Blues , bądź brzmienia i nastroju orkiestrowych eksperymentów Mike'a Batta z okresu "Tarota" czy "Schizophonii". Czyli z tego samego okresu, aby rzecz doprecyzować. I rzecz jasna tuziny innych nawiązań czy tym podobnych skojarzeń. Utworu słucha się z wypiekami na twarzy, tak że nawet nie zdajemy sobie sprawy kiedy te pół godziny nam uciekło.
Płytę reprezentuje wspaniale opracowana książeczka, zawierająca obszerny opis, mnóstwo zdjęć, w tym także te oryginalne z przedstawienia baletowego do tytułowej suity, albo dla innego przykładu z pomniejszonym oryginalnym reklamowym plakatem do filmu "Jak to się robi". Ponadto, w samym sercu książeczki otrzymujemy replikę oryginalnej okładki z pierwszego digitonowskiego wydania Podróży Magicznej, bowiem nową szatę graficzną do obecnej edycji przygotowała Karolina Leśniewska - córka Jacka Leśniewskiego, autora księgi Przewodnika po Starym Brytyjskim Rocku. A propos, Panie Jacku - z niecierpliwością wszyscy oczekujemy części drugiej !!!
"Podróż Magiczna" jest tylko jedną z wielu pozycji z katalogu aktualnych wznowień płyt Skaldów - wytwórni Kameleon Records. Każdy tytuł ukazał się w skromnym nakładzie 500 kopii. Chyba nie muszę nikogo nakłaniać do pospieszenia się z ich ewentualnym zakupem. Wiadomym jest, że za dwa - trzy lata, zamiast 40/50-ciu złotych, trzeba będzie na internetowych aukcjach wyłożyć bolących 150/200 złotych.

P.S. "Podróż Magiczna", poza płytą CD zawiera jeszcze dodatkowo DVD z ponad 28-minutową rejestracją filmu baletowego do nagrania tytułowego. Materiał ten pochodzi z archiwum TVP. To także cenne cacko, które wątpię by w dzisiejszych czasach znalazło miejsce w nerwowej ramówce telewizyjnej. No, chyba że zlituje się kiedyś nad melomanami na przykład takie TVP Kultura.



Andrzej Masłowski

RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00 (4 godziny na żywo!!!)

nawiedzonestudio.boo.pl






Brak komentarzy: