sobota, 8 lutego 2014

soczi-ewki

Pozostało jeszcze tylko pięć dni do poznańskiego koncertu Deep Purple. Dzięki temu powróciłem do "Now What?!", co tylko mnie utwierdziło jaka to wspaniała płyta. Mam szczęście chodzić na ich koncerty zawsze gdy są w formie. A może dlatego, że po prostu Purple nigdy nie nagrywają lipy?...
Na najnowszym Within Temptation jest nawet raper Xzibit. Straszna sprawa, ale cóż poradzić, widać grupa taką miała wizję. Na szczęście to tylko jedna piosenka. Ale żałuję, bo to piękna melodia. Szkoda , że jej nie oszczędzono do końca. Można mieć nadzieję, że Sharon wykona to jeszcze w przyszłości jakoś normalniej. Kupiłem edycję międzynarodową - 2-płytową. Bez Roguckiego. Na moim albumie utwór "Whole World Is Watching" śpiewa Dave Pirner z zapomnianego Soul Asylum (tego od "Runaway Train"), dzięki czemu wersji z 1-płytowego wydania mam szansę i nadzieję nigdy nie usłyszeć. Tak na marginesie, proszę jeszcze spojrzeć jak pięknie wydano tego podwójnego digipacka. W książeczce jest lawina fotek, opisów, tekstów, itp ... I niech mi ktoś powie, że dzisiejsze kompakty ustępują winylom. Widziałem winyla - jest uboższy i muzycznie okrojony. No, może nie okrojony, co raczej nie wzbogacony. Na poznański występ Within Temptation nie ma już biletów. Choć może jeszcze będą, ponieważ informacja w "bileterii" głosi, iż te są "chwilowo" niedostępne. Proszę się nie martwić, na pewno jeszcze do nas powrócą. Są młodzi, piękni i mają tu wielu fanów. Sharon też nie zbrzydnie.
Rozpoczęło się Soczi. Zimowe igrzyska. Tam też wiosennie - jak u nas. Nazwozili śniegu i już jest zimowo. Jak to dobrze, ze w Poznaniu nikomu nie odbiło z organizacją jakiejś zimowej spartakiady. Zresztą, co tam sportowe nudziarstwa skoro za chwilę rusza polska boiskowa kopaninka. Dopiero się zrobi ciekawie :-)  Nie potrzeba śniegu sprowadzać, ani migami chmur deszczowych przeganiać, bo w futbol rżnie się w każdych warunkach. No chyba, że basen wyleje, jak przed Polska-Anglia.
Już wyliczono, że w Soczi mamy realne szanse na dwanaście medali, a znając życie zdobędziemy góra jeden lub dwa, i to po warunkiem, że Kamilowi dobrze wiatr dmuchnie pod narty. Tak więc ci, którzy już ujrzeli tuzin srebrno-złocistych krążków musieli założyć kontaktowe "soczi-ewki".




Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP"



środa, 5 lutego 2014

OPERADYSE - "Pandemonium" - (2013) -

OPERADYSE - "Pandemonium" - (SONIC ATTACK RECORDS) - 
***


Francja może kojarzyć się z dobrym winem, z wykwintnością i pełnymi bogatych smaków kawiarenkami czy restauracjami, z niezłym poziomem futbolu, czy bogatą "napoleońską" historią, ale na pewno nie z bycia potęgą w heavy metalu. A jednak i w tamtym rejonie Europy funkcjonuje kilka ciekaw drużyn w bractwie dyskretnego szczęku blach. Skoro Hiszpanie wydali światu Tierra Santę, a Makaroniarze Rhapsody Of Fire, to i Żabojadom coś przysługuje, prawda?
Operadyse istnieją od ośmiu lat, uprawiając epicką, rycerską i pogańską zarazem odmianę heavy metalu. Muzycznie bliską dokonań Rhapsody Of Fire, Freedom Call, Hammerfall czy Angra. Może jeszcze nie na tak wysokim poziomie, ale już tylko o kapkę ich żywym legendom ustępując.
Najważniejsze, że muzycy nie mają respektu za grosz. Uparcie brną do przodu, wierząc mocno we własne siły. I będą z nich ludzie. Co tam będą - już są.
"Pandemonium" składa się z dziesięciu kompozycji. Solidnie zdynamizowanych, melodyjnych, o dużej zwrotności akcji. W każdej z nich dzieje się całkiem sporo, jak w dobrze napisanej baśni.
Wypada pochwalić muzyków za ciekawą i bogatą produkcję. Sporo tu motywów zorkiestrowanych i chóralnych partii, które dodają uroczego przepychu formy.
Albumu słucha się jednym tchem, choć jak w każdym dziele, bywają momenty tak zwane lepsze. Mnie najbardziej przypadły do gustu: piekielnie melodyjny i wspaniale zaśpiewany przez Francka Garcię "The Path Of Divine" oraz pełen operowego rozmachu "Nevermore".
Pochwała należy się także niejakiej Jennifer Lassalle, której drugie partie wokalne są ozdobą niemal na całej płycie. Pomimo iż tej, wokalnie wydaje się jeszcze daleko do osobowości Sharon Den Adel czy Ailyn.




Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP" 


RPWL - "Wanted" - (2014) -

RPWL - "Wanted" - (GENTLE ART OF MUSIC) - 
***3/4


RPWL nie są zespołem od przebojów, a jednak czasem ...  Tytułowa piosenka "Wanted" zapewne stanie się nie mniejszym szlagierem od "Roses". Stawiam na nią. Posiada niemal identyczne walory, chwytliwą zwrotkę i stadionowy refren. I coś czuję, że gdyby muzycy tego niemieckiego kwintetu bardzo chcieli mnożyć podobne piosenki, to przychodziłoby im to w miarę łatwo. Jednak w całej tej zabawie nie o to przecież chodzi.
Najnowszy długograj RPWL jest kolejnym ambitnym przedsięwzięciem Yogiego Langa, Kallego Wallnera i spółki. Album jawi się niczym konceptualne dzieło, do jakich przyzwyczaili nas dawni mistrzowie rocka progresywnego. Opowiada o żyjącym w XIX wieku włoskim bojowniku Giuseppe Garibaldim. A za jego pośrednictwem także o Hipokratesie i jego leku, który mógł wprowadzać do świata wolnego od wszelkich iluzji, co podobno Platon nazywał wolnością absolutną. Tak pokrótce charakteryzuje dzieło sam zespół.
A co słychać w muzyce? Wiele dobrego, choć RPWL jak wiemy, są taką machiną, która zawsze się rozpędza bardzo powoli. Tak jak w inicjującym całość "Revelation". Niespokojnie, psychodelicznie i demonicznie zarazem. Podobnie w niepokojącym klimacie grupa utrzymuje kolejny utwór na płycie - "Swords And Guns", pomimo iż zawarty tutaj melodyjny refren wdziera pewną odrobinę lekkości. W sumie, niby typowy i dobrze znany RPWL, a jednak nie razi żadną sztampą. Podoba mi się w tej kompozycji klawiszowy popis Markusa Jehlego, do złudzenia nasuwający skojarzenia z Ziemską Orkiestrą Manfreda Manna. Bezczelnie piękne brzmienie rodem z lat 70-tych, że się tak wyrażę.
Następnie otrzymujemy wspomniany już powyżej "Wanted", poprzedzony blisko 3-minutowym "A Clear Cut Line", stanowiącym w zasadzie za jego wstęp. Elektroniczna perkusja, jakieś ludzkie odgłosy i kosmiczne dźwięki, plus leniwa i rozmarzona gitara, a chwilę później Yogi rozpoczyna wyróżnione "Wanted". Świetna piosenka. Zdecydowanie taka nawet do dzisiejszego radia.
W "Hide And Seek" chwilami Yogi śpiewa trochę w stylu Davida Gilmoura, ale rozegranej sekcji klawiszowo-gitarowej bliżej już do starego Eloy, Manfred Mann's Earth Band, Deep Purple czy nawet Uriah Heep. 
"Disbelief", to nieco słabszy fragment płyty, nawet jeśli może wydać się komuś ciekawie przetworzony głos Yogiego, a nawet pojawiająca się w środku ładna a'la floydowska gitara. Tak samo, jakoś nieszczególnie przekonuje mnie do siebie ogólnie mało chwytliwy "Perfect Day".
Jeśli już koniecznie chcemy posłuchać Kalle'iego grającego we floydowskim duchu, czyli z nieco większym rozmachem, znajdziemy to w "Misguided Thought". Właśnie w tego typu kompozycjach muzycy RPWL najpełniej wyrażają swoje przywiązanie do muzyki Pink Floyd. To zresztą spora sztuka, nie ukrywać fascynacji i nawiązań do mistrzów, a jednak tworzyć po swojemu, nie stając się ich beznamiętną kalką.
Przedostatni "The Attack" długo się buduje, a także jakoś na swój sposób porządkuje, i kiedy wydaje się, że już nic z tego nie będzie, mniej więcej w połowie kompozycji następuje nieoczekiwany zwrot. Ale tego to już Państwu nie opowiem. Tego trzeba posłuchać samemu. Bo ten utwór zapadnie fanom grupy na długo.
Album kończy rozpoczynający się akustycznie "A New Dawn". Yogi snuje krótką opowieść na tle pojedynczych gitarowych akordów i zagrywek Kalle'a Wallnera, który dopiero w drugiej części uchyla drzwi organom Jehle'ego, samemu chwytając za struny solidnie zelektryfikowane, szarpiąc nimi niczym natchniony maestro Gilmour. Taka piosenka, która wydawać by się mogło, będzie nieco nudnawą albumową codą, a ta nabiera potęgi, pieszczotliwie szlifując diament.
Jeśli ktoś zwątpił w grupę przy poprzedniej i co tu dużo deliberować - średnio udanej, a i także konceptualnej płycie (w duchu Nietzschego) "Beyond Man And Time", niech teraz posypie głowę popiołem.




Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP"





wtorek, 4 lutego 2014

po pierwszej lutowej audycji

Miałem fajny powrót z radia. W miłym towarzystwie. Rockowym. Słuchacz Sławek zaproponował, że dorzuci cegiełkę od siebie, by Nawiedzony nie musiał w tych ciężkich czasach choć raz bulić za taryfę. Notabene - były taksiarz :-)  Bardzo dziękuję! Obiecuję zaoszczędzonych pieniędzy nie roztrwonić na głupoty, a dzięki nim wzbogacić repertuar do naszych niedzielno-poniedziałkowych spotkań na 98,6 FM.
Trochę żałuję, że zabrakło mi wczoraj czasu na kącik starego rocka. Postaram się w najbliższą niedzielę choć trochę sprawę nadrobić. Nie było jednak tak źle, posłuchaliśmy koniec końców Grand Funk, Kansas, Nazareth czy The Firm. 
Właśnie wczoraj skończyłem kolejny zeszyt z zapiskami audycyjnych utworów. Pomyślałem od razu - wraz z nowym zeszytem - nowe pomysły. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Przez 20 lat trochę się tej makulatury uzbierało. Dopadłem niedawno do jednego z nich - o Boże, jakie dziecinne pismo. A jakie bzdury tam wysmarowane ... , nikomu ze wstydu już dzisiaj bym tego nie pokazał.
Mój Syn właśnie wrócił z koncertu. Kupił kilka płyt. Ładnych, choć z nie moją muzyką. Ale popatrzcie Państwo jaki z niego fan, dwa tytuły, a cztery płyty. Młodzieniec zaszalał, z każdego tytułu kompakt i winyl. Bogacz. Taki to pożyje. Zdjęcia poniżej. A jeszcze mu dzisiaj jakiś inny z dalekiej zagranicy dotarł. To ten z plamami krwi.
Dobry znajomy pożyczył mi dzisiaj na kilka dni DVD z koncertem Johnny'ego Casha. Zagranym w Irlandii w 1993 roku. Znikam zatem, sami Państwo rozumiecie.


Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP" 


poniedziałek, 3 lutego 2014

Messi na Dworze Karmazynowego Króla

Trafiło do mnie takie zdjęcie. Leo Messi z okładką King Crimson "In The Court Of The Crimson King".
Polscy piłkarze, bierzcie przykład z najlepszych. Nawet w postrzeganiu kultury i sztuki widać różnicę pomiędzy polską boiskową kopaninką a prawdziwą futbolową finezją.
Czego wy tam w tej przedmeczowej szatni słuchacie? Rapu, techno, ...? Odpowiedź znamy wszyscy.



Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP" 


 

"NAWIEDZONE STUDIO" - audycja z 2 lutego 2014 - Radio "Afera", Poznań, 98,6 FM

"NAWIEDZONE STUDIO" 
program z 2 lutego 2014 r.
RADIO "AFERA" 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl


realizacja: Krzysztof Piechota       
prowadzenie: Andrzej Masłowski




JIM CAPALDI - "Some Come Running" - (1988) -
- Oh Lord, Why Lord

DAVID CROSBY & PHIL COLLINS - "Hero" - (1991) - MAXI CD
- Hero

CLANNAD - "Nadur" - (2013) -
- The Fishing Blues

DEEP PURPLE - "Now What?!" - (2013) -
- All The Time In The World
- Vincent Price

NAZARETH - "The Fool Circle" - (1981) -
- Another Year
- Cocaine (live)

THE FIRM - "The Firm" - (1985) -
- Money Can't Buy

STARSHIP featuring MICKEY THOMAS - "Loveless Fascination" - (2013) -
- Loveless Fascination

THE JEFF AUSTIN PROJECT - "Go Big Or Stay Home" - (2002) -
- I'm A Fighter

RADIOACTIVE - "Taken" - (2005) -
- Shattered - {śpiew THOMAS VIKSTROM & FERGIE FREDERIKSEN)

FARO - "Dawn Of Forever" - (2003) -
- Coast To Coast

RPWL - "Wanted" - (2014) -
- A Clear Cut Line
- Wanted

BUDGIE - "Deliver Us From Evil" - (1982 / reedycja 2013) -
- Flowers In The Attic
- Finger On The Button

ALVIN LEE - "The Last Show" - (2013) -
koncert z 28 maja 2012 r. z Raalte w Holandii
- How Do You Do It
- Rip It Up

=============================================
=============================================

PETE SEEGER  (3 maja 1919 - 27 stycznia 2014) - kącik poświęcony zmarłemu artyście

PETE SEEGER - "Live Concert" - (1963 / reedycja 1967) -
koncert z Carnegie Hall, Nowy Jork, 8 czerwca 1963 roku
- If You Miss Me At The Back Of The Bus
- We Shall Overcome

BRUCE SPRINGSTEEN - "We Shall Overcome" - The SEEGER Sessions - (2006) -
- Mrs. McGrath
- O Mary Don't You Weep

==============================================
==============================================


BRUCE SPRINGSTEEN - "High Hopes" - (2014) -
- Hunter Of Invisible Game

JOHNNY CASH / WILLIE NELSON - "VH1 Storytellers" - (1998) -
koncert z 12 maja 1997 roku
- (Ghost) Riders In The Sky
- Worried Man
- I Still Miss Someone
- Always On My Mind
- Folsom Prison Blues
- On The Road Again

RUMER - "P.F. Sloan" - (2012) - singiel CD
- P.F. Sloan

KANSAS - "Power" - (1986) -
- Silhouettes In Disguise
- All I Wanted
- Musicatto
- Taking In The View
- Can't Cry Anymore

GRAND FUNK - "We're An American Band" - (1973) -
- We're An American Band
- Black Licorice
- The Railroad

ROBERT PLANT / ALISON KRAUSS - "Please Read The Letter" - (2007) -
- Please Read The Letter




Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP" 


 

sobota, 1 lutego 2014

nie dzielę się słodyczami

Na jutro mam dwie "nowe" niespodzianki. Studyjną i koncertową. Jedna z tych płyt swą oficjalną premierę będzie mieć dopiero w marcu. Zresztą, co tu dużo deliberować, całe cztery godziny będą kapitalne - obiecuję i już teraz zapraszam! 98,6 FM (Poznań) - lub w sieci - "Nawiedzone Studio".
Nie byłem na Clannad, ale z tego co słyszałem, było świetnie. Skusiłem się i obejrzałem na jutjebusie dwa krótkie fragmenty, które mi linkiem polecono. Nawet dało się obejrzeć. Ładnie wyglądali na scenie. Marysia pięknie zaśpiewała, a chłopaki "wycinali" jak trza. Zazdroszczę.
Na Simple Minds i Within Temptation nie pójdę. Bilety zbyt drogie, ale na Deep Purple na szczęście już tak. I doczekać się nie mogę. Pozostało ledwie dwanaście dni.
Gotycki Krzysiek powiedział, że go zaraziłem Johnnym Cashem. Stwierdził, że zawsze go lubił, ale teraz przez nawiedzone studio postanowił zakupić kilka płyt. Byłbym zaszczycony, gdyby ktoś z Państwa postąpił podobnie :-)
Od dzisiaj podrożały usługi pocztowe. Nie wiedziałem. Zabrałem jak zwykle dziesięć złotych na wysyłkę, która zawsze wychodziła dziewięć trzydzieści, a teraz aż jedenaście. Pan z okienka mnie zna, więc zaufał, że w poniedziałek dorzucę złotówkę. A tak swoją drogą, wszystko drożeje, tylko pensje stoją w miejscu.
Na szczęście mróz sobie poszedł gdzie jego miejsce. Chciałbym, by tak już pozostało do końca tej zimy.
Żonka kupiła mi pyszne delicje w białej czekoladzie. Duża paka , dwurzędowa. Myślałem, że o sobie także pomyślała. Wsunąłem je wszystkie za jednym pociągnięciem. Rozczarowała się, że nawet jednej nie zostawiłem. Głupio mi się zrobiło, ale co ja na to poradzę, że tak pochłaniam słodycze. I że nigdy się nimi nie dzielę. Chleba nie odmówię, ale słodycze schowam i powiem, że nie mam.
Miłego łikendu Moi Drodzy!


Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP"