środa, 30 kwietnia 2014

koncert IRON MAIDEN (24 czerwca br.) zbliża się wielkimi krokami


W Poznaniu pojawiło się sporo plakatów reklamujących nadchodzący czerwcowy koncert Iron Maiden (specjalni goście: Slayer i Ghost). Fajnie to wygląda. Dawno moje miasto nie było przyozdobione czymś "normalnym". Zazwyczaj straszą reklamy jakiś elektronicznych sieczek, których to projekty graficzne plakatów wywołują we mnie mdłości. Dokładnie tak samo działają na mnie takie kolorowe plakaty jak cała ta didżejska twórczość. Także, plakaciki Żelaznej Dziewico-Damy bardzo mi poprawiły nastrój. Mam nadzieję, że 24 czerwca decybele z Bułgarskiej przemówią do rozsądku zagubionym.
Oczywiście bilet mam, a więc na koncert jak zdrowie dopisze, pójdę obowiązkowo! - czego wszystkim życzę.




Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP  




wtorek, 29 kwietnia 2014

THE WAR ON DRUGS - "Lost In The Dream" - (2014) -

THE WAR ON DRUGS - "Lost In The Dream" - (SECRETLY CANADIAN) -
****1/2


Zdaje się, że Amerykanie z The War On Drugs ostatnio trochę zamieszali. Zrobiło się o nich głośno tu i ówdzie. Właśnie teraz przy trzeciej płycie "Lost In The Dream". Czy słusznie? Czas pokaże. Nowe zawsze intryguje, zaciekawia, ... A taką właśnie muzykę - "ciekawą" - tworzy lider, wokalista, gitarzysta i klawiszowiec Adam Granduciel (z jakże swojsko brzmiącym nazwiskiem) plus cała jego pozostała kompania.
To się nazywa - dobre tradycje przenieść na współczesny grunt. Sztuka to nie mała, by nie stać się jakąś kolejną kulawą alternatywą i słomianie nie oczarować na byle jeden sezon.
Dobrze się stało, że The War On Drugs wyrasta nam niczym zdrowe życie na uschniętym polu. Niebawem zakołyszą stadionowe tłumy. Byle nie na tych wszystkich pozapychanych maratono-festiwalach, gdzie wykonawców bardziej się zalicza, niż de facto słuchając przeżywa.
Ostatnio bardzo się martwiłem, że niczego nie odkrywam. Słuchałem jedynie nowych płyt sprawdzonych już wykonawców, którzy częstokroć już nie zachwycają jak przy pierwszym dotyku.
Wszyscy znajomi nakazali mi rozpływać się nad najnowszymi dziełami Arctic Monkeys, Franz Ferdinand, Arcade Fire czy Muse, a ja jakoś obojętnie przechodziłem obok, choć naprawdę bardzo się starałem. Czekałem na coś takiego co kopnie od razu. Bez przymusowego nastawiania tyłka. I wreszcie znalazłem. Oto dziesięć kompozycji, które wciągają bez reszty. Jak jedna spięta klamrą opowieść.
"Lost In The Dream", to płyta triumfująca emocjonalnością, nawet jeśli czasem osiąga stan neurotyczny. Płyta, która przyjemnie pieści swymi dobrymi wzorcami, jadąc na tym samym koniu co Bob Dylan, Mike Scott, Mark Knopfler, Paul Simon, czasem nawet Bruce Springsteen - chociażby. Ale czyni to ze swoistym urokiem, nie plagiatującym żadnego z wymienionych. Wyznaczając nowe aleje do wydeptanej głównej drogi.
Jak wiele można osiągnąć nie popadając przy tym w przesadne nadinterpretacje, przeładowania aranżacyjne, pokazują nieśmiało te oto piosenki. Choć wiele z nich trudno nazwać zwykłymi piosenkami, jeśli spojrzymy na czas ich trwania - często 6-8 minut.
Muzycy The War On Drugs udowodnili jak przy pomocy gitar, instrumentów klawiszowych, perkusji, saksofonu czy okazjonalnej harmonijki, dotrzeć w prosty sposób do wszystkich pokoleń. Do tradycjonalistów jak i łowców zbuntowanej alternatywy.
Płyta nosi charakter rozmarzony, mroczny, a nawet melancholijny ("Suffering", "An Ocean In Between The Waves", "Disappearing" czy "In Reverse") , jednak w większości porywa młodzieńczą energią ("Under The Pressure", czy przebojowe "Red Eyes" oraz "Burning")
Fanom U2, Muse czy Coldplay, takie granie również powinno przypaść do gustu. Jeśli nie, to już ich sprawa.
Mamy właśnie do czynienia z grupą, która porwała tłumy nie tylko w rodzimej Filadelfii, ale i w wielu innych miejscach Ameryki, wdrapując się wysoko na listy przebojów zarówno tam jak i na konkurencyjnych Wyspach, a i siejąc zarazę w Skandynawii czy kilku innych krajach Europy. Czas na Polskę.



Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP 



poniedziałek, 28 kwietnia 2014

AC/DC UK odwołany

Nie odbędzie się koncert AC/DC UK. Miało do niego dojść w najbliższą niedzielę, tj. 4 maja w poznańskim Eskulapie. Zespół odwołał całą trasę.
W związku z powyższym, ja także muszę odwołać zapowiedziane wczoraj zastępstwo w "Blues Ranus", ponieważ autor audycji Krzysztof Ranus przybędzie zatem do radia i należycie wypełni swą misję.



Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP  




 

pieniądze i podłość

Rodzinka postanowiła poddać sterylizacji moją psinkę Zulkę. Jako jedyny temu przeciwny nie miałem nic do gadania. Wmówiono mi, że tak trzeba, że tak jest dobrze, pomimo iż ich łzawe argumenty nie przekonały mnie ni trochę.
Nie lubię poprawiać natury. Co innego w kwestii chorób, jednak w innych przypadkach jestem tego zagorzałym przeciwnikiem.
Trudno, za mnie postanowiono dokonać zbrodni na małej i bezbronnej psince. Mogę mieć tylko nadzieję, że bydlaki w klinice niczego nie sknocą. Wszak robią to hieny za pieniądze - rutynowo i bezdusznie.
I niech mnie nikt nie próbuje nawet przekonywać o swojej racji, a moim błędzie. Kolejny psi biznes. Najpierw na wmawianiu naiwnym posiadaczom psiaków o wyższości syfiastej paczkowanej karmy nad normalnym żarciem, a teraz kolejny chwyt dla frajerów , który to zwie się: "przymusowa" sterylizacja. Brzydzę się tym światem. Skaleczą, upodlą - a wszystko tylko dla pieniędzy. Ludzkie bydło.


Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP
 


"NAWIEDZONE STUDIO" - audycja z 27 kwietnia 2014 - Radio "Afera", Poznań, 98,6 FM + zastępstwo w "BLUES RANUS"

"BLUES RANUS" - zastępstwo za autora audycji Krzysztofa Ranusa
program z 27 kwietnia 2014 r.
RADIO "AFERA" 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl


realizacja: Krzysztof Piechota      
prowadzenie: Andrzej Masłowski




ERIC CLAPTON - "E.C.Was Here" - (1975) -
- Further On Up The Road

THE ALLMAN BROTHERS BAND - "At Fillmore East" - (1971) -
- Done Somebody Wrong

THE RIDES - "Can't Get Enough" - (2013) -
- Roadhouse
- That's A Pretty Good Love

V/A - "Where Blues Meets Rock Vol.9" - (2014) -
ROBBEN FORD - Fair Child
WALTER TROUT - Cherry Red Wine

AC/DC - "High Voltage" - (1976) -
- It's A Long Way To The Top (If You Wanna Rock'n'Roll)

AC/DC - "Live At River Plate" - (2012) -
- Rock'n'Roll Train

J.J.CALE - "The Very Best Of" - (1997) - kompilacja
- Magnolia - {oryginalnie na LP "Naturally" - 1972}
- Carry On - {oryginalnie na LP "Shades" - 1980}



===========================
===========================


"NAWIEDZONE STUDIO" 
program z 27 kwietnia 2014 r.
RADIO "AFERA" 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl


realizacja: Krzysztof Piechota      
prowadzenie: Andrzej Masłowski




RPWL - "Beyond Man And Time" - (2011) -
- Unchain The Earth

RPWL - "Wanted" - (2014) -
- A New Dawn

THE WAR ON DRUGS - "Lost In The Dream" - (2014) -
- Red Eyes
- Burning

THE EXPLODING BOY - "Four" - (2013) -
- Scared To Death

IAN ANDERSON - "Homo Erraticus" - (2014) -
Part One: "Chronicles"
- The Turnpike Inn
- The Engineer
- The Pax Britannica

SNAKECHARMER - "Snakecharmer" - (2013) -
- Falling Leaves

VANDENBERG'S MOONKINGS - "Vandenberg's Moonkings" - (2014) -
- Leave This Town

EDGUY - "Space Police - Defenders Of The Crown" - (2014) -
- Space Police
- Rock Me Amadeus

THREE LIONS - "Three Lions" - (2014) -
- Trouble In A Red Dress
- Winter Sun

ASIA - "Gravitas" - (2014) -
- Nyctophobia

BILLY SQUIER - "Signs Of Life" - (1984) -
- (Another) 1984 - gościnnie solo na gitarze BRIAN MAY
- Fall For Love

10 CC - "Sheet Music" - (1974) -
- The Wall Street Shuffle

10 CC - "How Dare You!" - (1976) -
- I'm Mandy Fly Me

ROB GRILL - "Uprooted" - (1979) - zagrane z LP
- Have Mercy
- Strangers
- Rock Sugar

THE ROBERT CRAY BAND - "In My Soul" - (2014) -
- Hold On
- Deep In My Soul

SMOKIE - "Midnight Cafe" - (1976) -
- Stranger

YES - "In The Present - Live From Lyon" - (2011) -
recorded in Lyon, France, on December 1st, 2009
- Machine Messiah

NEKTAR - "Nektar" - (1976) - kompilacja
- Do You Believe In Magic - {wersja singlowa}

FRAME - "Frame On Mind" - (1971) -
- All I Really Want Explain

MESSAGE - "The Dawn Anew Is Coming" - (1971) -
- Heaven Knows

ILLUSION - "Illusion" - (1978) -
- Madonna Blue
- Louis Theme

3 - "... To The Power Of Three" - (1988) -
- Lover To Lover








Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP



sobota, 26 kwietnia 2014

RPWL, Suchy Las k/Poznania - "Centrum Kultury" - 26.04.2014, godz.20.00

Chyba nie przesadzę pisząc, iż był to absolutnie najlepszy koncert RPWL jaki miałem okazję zobaczyć. A mam z czym porównywać, bodaj z pięcioma lub sześcioma wcześniejszymi.
Nie lubię takiej retoryki, którą właśnie zastosuję, ale jeśli ktoś z lenistwa lub innych podobnych powodów nie pojechał dzisiaj do Centrum Kultury w Suchym Lesie, stracił ogromnie dużo. I niech żałuje.
Drodzy Państwo, wszystkie wcześniejsze poznańskie występy Niemców można wstawić do muzeum, bowiem różnica pomiędzy tym co dzisiaj, a tym co do tej pory, jawi się dosłownie jak Mercedes przy Trabancie. No chyba, że ktoś woli Trabanty.
W ostatnim czasie niejednokrotnie kręciłem nosem, że ojeju - znowu RPWL? - no ile można? Już tak nigdy nie zrobię. Właśnie po dzisiejszym koncercie.
Nie da się dokładnie opisać przebiegu całego spektaklu - to niemożliwe. Działo się tak wiele, iż musiałbym sobie odebrać przyjemność w nim uczestnictwa, zamieniając frajdę na notatkową męczarnię. Niech w coś takiego bawią przymuszeni dziennikarze, którzy bardzo cierpią na tego typu imprezach, podczas gdy ja się dobrze bawię - jak dziś.
Przyszło bardzo dużo ludzi. Do całkiem obszernej sali. Nie było duszno, co bywa domeną choćby Eskulapu. Nawet przez chwilę nie poczułem pragnienia dorwania się do wodopoju, i tutaj trochę się obawiam o zmiany w tej dziedzinie, albowiem Pani w kawiarence obok strasznie się nudziła, zamiast przecierać pot z czoła od przepracowania. Ale zostawmy to. My z kolegą dorzuciliśmy się do jej czynszu - kupując dwie małe cole.
A co na sali koncertowej? Z początku konsternacja, zespół chce grać, muzycy wychodzą na scenę, a tu brak gitarzysty Kalliego i wokalisty Yogiego. Koncert zaczyna się na zasadzie ni to próby, ni to jakiejś zapchajdziury, czy czegoś w tym rodzaju. Po czym grupa przeprasza, schodzi ze sceny. Niebawem wchodzi ponownie, a obok klawiszowca, perkusisty i basisty, staje jeden z zagubionych - gitarzysta Kalle Wallner. Zaczynają znowu grać, ale wciąż nie ma Yogiego. Co się stało? Urżnął się czy może zasłabł gdzieś w toalecie? Wszyscy się zastanawiamy. Muzycy także. Artyści mają z lekka poddenerwowane miny, zaciśnięte usta, martwe i wstydem pokryte spojrzenia - wpatrzone kamiennie gdzieś w siną dal. Grają jednak, jakby czekali na cud. W pewnej chwili z samego końca sali w asyście "strażników" (takie ni to żywe manekiny, ni to jakaś futurystyczna policja) dzięki szpalerowi oświetlonego latarkami korytarza ku scenie podążać zaczyna Yogi Lang (doprowadzony na scenę siłą, niczym na komisariat - świetny pomysł!), no i zaczyna się... ! Grupa inicjuje płytę "Wanted", która pozostanie na scenie przez długich kilkadziesiąt minut. Podczas prezentacji najnowszego repertuaru muzycy z RPWL stają się aktorską częścią widowiska - samym angażując się do ról prześladowanych i poszukiwanych listem gończym bohaterów. Oprócz nich i dwojga napastliwych funkcjonariuszy, na scenie gości dodatkowo manekin, który jest równie niebezpieczny co maskotka Eddie w Iron Maiden. Dodatkowo udział w przedstawieniu biorą również monitory tv, a konkretnie ich pięć, ustawionych w systemie dolby surround. Skoro już zahaczyłem o technikalia, to muszę przyznać, iż światła czy dźwięk - doprawdy znakomite. Komfortowo dało się wszystkiego posłuchać. Sami RPWL w absolutnie doskonałej kondycji. Dopiero dzisiaj zobaczyłem co tak naprawdę potrafią. Już nigdy Panowie organizatorzy nie dawajcie ich do żadnego Blue Note'u, czy tym podobnej ciasnoty.
W drugiej części koncertu, już po doskonałej prezentacji świetnego albumu "Wanted", grupa pograła jeszcze nieco klasyków, w tym m.in: "Unchain The Earth", "Roses" czy "Hole In The Sky".
RPWL tym koncertem pokazali jak bardzo poszli do przodu. Z dobrego, lecz do niedawna jednak tylko przeciętnego zespołu, upomnieli się o wrota do ekstraklasy.
To był świetny koncert. Nie tylko dla mnie, bowiem słów zachwytu nie było końca pośród większości opuszczających elegancki obiekt w Suchym Lesie.
Jeśli jeszcze do nas przyjadą, będę naciskać organizatorów, by ci nigdy nie zamieniali tego obiektu na żaden inny.
Dzisiejszy wieczór był szczególnie magiczny. Bardzo często ostatniego wyrazu w poprzednim zdaniu dziennikarze lubią nadużywać przy opisywaniu własnych pokoncertowych wrażeń - ja, o czym jestem przekonany, na pewno nie przesadziłem ani trochę.
















Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP






"... mistrzem Polski będzie Lech"

Ostatnia moja wizyta na Bułgarskiej miała miejsce latem ub.roku, gdy w ramach eliminacji do strefy grupowej Ligi Europejskiej Kolejorz wygrał z Żalgirisem Wilno 2:1, jednak w konsekwencji porażki 0:1 w Wilnie odpadł z dalszych rozgrywek. Wówczas miałem frajdę oglądania tego meczu z trybuny dla dziennikarzy, a później uczestniczyłem jako gap w konferencji pomeczowej.
Wczoraj byliśmy z kolegą Tomkiem (niegdyś realizatorem N.Studia) na potyczce z Wisłą Kraków. Miał być jeszcze z nami DJ Seba, ale przypadł mu w zastępstwie niespodziewany radiowy dyżur.
Kumple zadbali o mnie należycie - załatwili kartę kibica, także bilet wstępu, a i dodatkowo jeszcze szalik - tak więc, co tu jeszcze dodać.... Ma się znajomości :-)
W pierwszej połowie Wisła praktycznie nie istniała, wrażenie niemal takie jakbyśmy grali z przewagą dwóch zawodników, dopiero w drugiej odsłonie Wiślacy nieco się podnieśli, ale i tak wynik 3:0  nie pozostawił złudzeń kto tu będzie się bić o mistrzostwo Polski.
Z racji tego, że za karę zamknięto kocioł, trybuna ultrasów została porozsadzana po wszystkich pozostałych. Najwięcej szalikowców skumulowało się na "czwórce", a więc tam, gdzie przypadło nam z Tomkiem zasiąść. A raczej, by doprecyzować - postać. Ultrasy nie siedzą, tylko cały czas dopingują, tak więc nie ma czasu na wytchnienie czy obiboctwo. Przyznam, że ja jednak kilka razy sobie siadałem. W moim wieku nie mam ochoty zbytnio się nadwyrężać.
Po powrocie do domu zabrałem się za szykowanie płyt do niedzielnej audycji, przy okazji podglądając na wyciszonym odbiorniku retransmisję z Bułgarskiej nadawaną przez nSport. Jakże zupełnie inaczej człowiek widzi mecz na żywca w konfrontacji z tym co uchwyciły kamery. Jednak obejrzeć ponownie trzy chwilę wcześniej zdobyte gole - bezcenne.
Teraz tylko czekać na potknięcie Legii, samemu wygrywać, a później jeszcze tylko na Łazienkowskiej przetrzepać stołecznym tyłki - i będzie bosko. Wierzę w to, bowiem Kolejorz gra naprawdę bardzo dobrze. Obecnie najładniej w naszej lidze. Oczywiście w Warszawie powiedzą to samo, ale to my Pyrlandczycy mamy jedną i niepodważalną rację.
Bo jak śpiewają: "...nie żadna Wisła oraz Śląsk, ani Pogoń śledzie, na całe gardło krzyczymy - Mistrzem Polski będzie Lech!"

P.S. Widzów ponad 19 tysięcy.


Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP



pustawo nieco, ale to podczas meczowej przerwy
piłkarze Kolejorza dziękują kibicom za doping
nowy szaliczek :-)


===========================================
===========================================
-------------------------------------------------------------------------

piątek, 25 kwietnia 2014

po rozdaniu Frycków

Porannym sms-em dostałem zapytanie o rozdanie Fryderyków - czy oglądałem? Nie, nie oglądałem. Nigdy nie oglądam. Dawno dawno temu , którąś tam edycję postanowiłem podejrzeć w strzępach i myślałem, że uschnę. Wczoraj byłem na Riverside i bawiłem się na tyle dobrze, że nawet nie miałbym czasu pamiętać o czymś takim. W tym naszym hermetycznym respiratorze polskiej piosenki, baterie ledwo zipią od lat, dziwi mnie zatem, iż jeszcze go szlag nie trafił. Podobno cztery statuetki zgarnął młodziak Podsiadło, no więc mamy odpowiedź na wszystkie ewentualne zapytania o kondycję rodzimej rozrywki. Jeśli ktoś taki zgarnia tyle nagród, to ja już wszystko wiem o mainstreamowej sztuce. Nie pojmuję jak takie mydło-dsiadło,  może podbijać jakiekolwiek wrażliwe i obdarzone dobrym smakiem serce. Od lat powtarzam, jest tyle genialnej muzyki na świecie, że ja słucham i słucham, nie nadążając za tym wszystkim, to po cholerę mi ten nasz podwórkowy bajzel.
Zamówiłem pewną płytę na empikfuckpełnakultura.com. Pomyślałem, aaaaa, dam im zarobić. Byłem ciekaw czy się wywiążą z powierzonego zadania w terminie, no a te "cholery" naprawdę dały radę. Odbierając przesyłkę popatrzyłem przy okazji na półki z nowościami w wytwornym salonie i aż mnie oślepiło. Same kolorowe i wesołe okładki. Świecące i jaskrawe bez granic. Koszmar. W topowym zestawie żadnego rocka, brak na frontowej półce rekomendujących nowości Iana Andersona, Winger, H.E.A.T., Jacka Bruce'a, nowego koncertu Toto, i tak dalej... Za to nie brakuje żadnego z uczestników "The Wyjce of Połlend".
Dzisiaj wybieram się na koncert Lech Poznań - Wisła Kraków, jutro do Suchego Lasu na RPWL, a w poniedziałek na Marka Piekarczyka. Mało tego, w najbliższą niedzielę przypadło mi zastępstwo w "Blues Ranus", tak więc pięć godzin za sitkiem. A jeszcze muszę znaleźć czas na miłość dla mojej rodzinki, na pracę, na sen i na jeszcze kilka innych ważnych spraw.


Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP 


 

czwartek, 24 kwietnia 2014

RIVERSIDE, 24 kwietnia 2014, Poznań, klub "Eskulap" - support: Retrospective oraz Xposure

Właśnie wróciłem z Riverside. Który to już był mój koncert? - trzeci. To niewiele, ale człowiek ma dzięki temu już jakieś pojęcie.
Dojechałem dosłownie na ostatni gwizdek, tak więc ominęły mnie oba supporty - grupy: Retrospective oraz Xposure.
Retrospective niedawno widziałem, z kolei Xposure właśnie grali ostatni numer, gdy tylko wleciałem do Eskulapu i niemal od razu zatrzymałem się w kolejce po piwo. Nie dość, że okropnie niedobre (jakieś świństwo z kija), to jeszcze za bezczelne 8 złotych. Wstydu nie mają.
Przeraziłem się jak poczułem zawiesisty zaduch. Pomimo otwartych drzwi po obu stronach upał w sali niemiłosierny. Do tego wszystkiego, dawno nie widziałem tak nabitego Eskulapu. Na szczęście kilku procentom ludu (zapewne tym co weszli na darmowe zaproszenia) mocno się nudziło, więc wiercili się wte i wewte, a to po piwko, a to już z piwkiem, po czym siusiu, i tym podobnie...., dzięki czemu nie stałem w ścisku i mogłem spokojnie skupić się na tym co na scenie. A na scenie zainstalowane skromne, ale i zarazem wystarczające światła, no i zespół nie mający w tej dziedzinie rocka (oczywiście w Polsce) sobie równych. Co nie oznacza, że Riverside są doskonali. Bo nie są, ale grają i brzmią naprawdę dobrze. Szkoda mimo wszystko, że muzycy idą ostatnio w innym kierunku, mniej mi bliskim, po drodze gubiąc dawniejsze fajne melodie, stawiając zdecydowanie na bliźniacze, techniczne i co tu dużo wyjaśniać - schematyczne zagrywki. Ale i tak bardzo miło było ich posłuchać. O mnie grupa się martwić nie musi, ja kupię ich każdą płytę "na płycie" (bo na spotyfajfusy i jutjebusy pluję prosto w twarz) i zawsze dobrym słowem obdarzę.
Wiecie Państwo czego mi brakuje w obecnym Riverside? - growli Mariusza Dudy. Lubiłem to dla kontrastu. Normalny ciepły głos lidera Riverside jest naprawdę bardzo piękny, jednak w tej podstawowej barwie nie dostarcza dawnej gęsiej skórki - czytaj: drapieżności. A jednak, jak sam muzyk dał dzisiaj do zrozumienia, kiedyś to było kiedyś, a teraz grupa jest w tym miejscu i gra to co najlepiej czuje. I ja to szanuję. Nawet jeśli również trochę sentymentalnie brakuje mi ech z czasów np. "Second Life Syndrome", ....
Riverside pograli nieco z ostatniego longplaya "Shrine Of New Generation Slaves", ale i z chęcią sięgnęli do repertuaru "dawnego" także. Było bardzo basowo-gitarowo (zgrany tandem Dudy i Grudzińskiego), ale i wirtuozersko-organowo, gdyby się ktoś obawiał. Czasem wręcz Hammondowsko. Mnie przykuło tak ze trzy razy podczas niesamowitych organowych galopad Michała Łapaja - dosłownie odleciałem. Nie zabrakło również kilku rewelacyjnych solówek gitarowych Piotra Grudzińskiego. Co tu dużo gadać - muzycy zagrali z dużą klasą, pomimo iż de facto w stosunku do dwóch starszych koncertów na jakich byłem, nie zaskoczyli mnie dzisiaj niczym. Bo to nie był koncert ni lepszy, ni gorszy od tamtych, a po prostu chyba tak samo dobry.

Na koniec się narażę, ale po to jest ten blog, bym pisał co mi leży na wątrobie. Lubię być szczery i mam kompletnie w nosie tych , którzy mnie za to nie lubią. Otóż, ja wywodzę się z tak zwanego pokolenia "melodyjnego", a więc w tak zwanych "moich czasach" nawet pokręcone zespoły (m.in: King Crimson, Yes, ELP czy Van Der Graaf Generator) rozpisywały swe nuty na pięcioliniach tak, by można z łatwością je zapamiętać, a czasem i nawet zanucić. Niestety Riverside idą trochę w stronę profesjonalnego grania, takiego, że nie można się w sumie do czegokolwiek przyczepić, a jednak osobiście żałuję, że słuchając dość sporo tej grupy, i posiadając przy okazji wszystkie ich płyty, częstokroć podczas dzisiejszego przedstawienia zastanawiałem się - gdzie ja jestem, w którym momencie, co oni teraz grają? Czasem musiałem nieźle się wysilić, by dobrać tytuł do słuchanej kompozycji. Tworzy się w muzyce Riverside pewien rodzaj schematycznej monotonii. Brakuje zaskoczeń, a czasem nawet jakiś bardziej zapamiętywalnych melodii. Człowiek słucha i czuje, że to świetne granie, ale brakuje w tej zupie kilku przypraw uwypuklających walory estetyczno-smakowe. Mimo wszystko dumny jestem rzecz jasna z Riverside, bo niosą w świat dobrą "naszą" muzykę. Szkoda jednak, że wszystko śpiewają tylko po angielsku, a Mariusz Duda czyni to niczym rodowity Anglik, przez co też chyba mało kto poza granicami naszego państwa dostrzeże , że to z kraju nad Wisłą. Ale to już tylko tak na marginesie.

P.S. Zaproszenie na koncert (pod patronatem Radia Afera) załatwił mi Krzysiek Piechota (nadworny i nieoceniony realizator Nawiedzonego Studia) - za co mu pięknie dziękuję!!! , ale mojej rozgłośni Aferowej jak najbardziej również.

P.S.2. Przepraszam za jak zwykle fatalną jakość zdjęć, ale to, że tym razem są one jeszcze gorsze niż zazwyczaj, wynika z tego, że światła rzadko biły ostro na scenę, przeważnie odnosiłem wrażenie jakby obraz na niej był notorycznie zamglony, zamazany, rozproszony, itp...  Pewnie tak miało być - artystycznie. Mój aparat w komórkowym telefonie nie jest jednak przystosowany do współpracy z tak wzniosłym rodzajem sztuki.



Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP





środa, 23 kwietnia 2014

już w najbliższą sobotę 26 kwietnia w Suchym Lesie zagrają RPWL

Już w najbliższą sobotę 26 kwietnia 2014 r. w Centrum Kultury (ul. Szkolna 16) w Suchym Lesie k/Poznania wystąpi grupa RPWL. Bilety w cenie 80 zł można nabywać w stałych punktach sprzedaży, a i także dostępne będą one przed samym koncertem.
Grupa przyjedzie promować najnowszy bardzo dobry album "Wanted", którego będzie można także zakupić na specjalnym stoisku przed samym koncertem. Dostępne mają być: CD, limitowany CD oraz winyl.
Centrum Kultury jest stosunkowo nowym obiektem o wysokim standardzie, w którego sali koncertowej pojawi się odpowiednio dobre jakościowo nagłośnienie, tak więc warunki koncertowe zapowiadają się komfortowo.
Po koncercie muzycy będą podpisywać swoje płyty, bilety, bądź plakaty.
Gorąco zachęcam!



Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP







=============================================
=============================================





wtorek, 22 kwietnia 2014

nareszcie w robocie

Długi świąteczny weekend upłynął zwyczajowo szybko, ale też bardzo miło. Poleniuchowałem nieco. Pogapiłem się w telewizor. Niektóre filmy smakują zawsze: "Wyjście Awaryjne" czy "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" - boki zrywać. Bardzo ciekawą ofertę przedstawiło Planete+. Filmów było kilka, ale mnie najbardziej spodobała się konfrontacja pomiędzy wiarą a ateizmem. Tytułu nie pamiętam. Poza ciekawymi spostrzeżeniami czy "dowodami", dodatkowo broniła się niezła muzyka i dobry "klimatyczny" lektor.
A tak ogólnie, to było wszystkiego po trochu - deszczu i słońca - słowem - dla każdego coś... Trzy dni błogiego lenistwa, to strasznie dużo. Szczególnie dla mnie. Nie jestem do tego przyzwyczajony. Ostatniego dnia zaczęło mnie nosić. Do pracoholików nie należę, ale nic nierobienie może człowieka zabić.
Dziękuję za wspólne niedzielne posłuchanie muzyki. Szczególny szacunek dla tych co wyjechali daleko stąd, a mimo to poszukali nawiedzonego w sieci. To się nazywa poświęcenie.
Ustrzeliłem wiosenne fotki z mleczami, które za dziecka nazywałem żółtolami, ale ktoś mi wówczas zwrócił uwagę, że to nieładne określenie i musiałem używać poprawnego. Już wówczas ludzie lubili poprawiać innych. Gdyby młody człowiek zapragnął zmieniać świat i żyć w nim po swojemu, od razu znajdą się korektorzy. Później już się nigdy nie odczepią. Chodzą niczym cień, by zawsze racja stawała po ich stronie. Nie macie tak Państwo?
Z dzieciństwa pamiętam, że na lany poniedziałek mawiano "śmingus dyngus", po latach okazało się, że jednak "śmigus dyngus", a w miniony poniedziałek dowiedziałem się z telewizji, że obie formy są poprawne. I zapewne moglibyście Państwo od dzisiaj używać tychże obu, jednak nie radzę, zawsze obok znajdziecie "matołów bandę" (cytat z filmowego klasyka - gdyby się czasem ktoś obraził), których nauczono, że ma być "śmigus" i nie pogadacie - bo tylko oni mają rację. Wyśmieją, zadepczą, upokorzą.
Dostałem na święta bardzo dużo płyt. Dba o mnie "skalisty" dystrybutor. Chyba mnie trochę lubi - może dlatego, że mnie nie zna. Ja też go lubię, a także nie znam. No, ale podobno ode mnie to już gorszych nie ma.


Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP









poniedziałek, 21 kwietnia 2014

"NAWIEDZONE STUDIO" - audycja z 20 kwietnia 2014 - Radio "Afera", Poznań, 98,6 FM

"NAWIEDZONE STUDIO" 
program z 20 kwietnia 2014 r.
RADIO "AFERA" 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl


realizacja: Krzysztof Piechota      
prowadzenie: Andrzej Masłowski




MIKE + THE MECHANICS - "The Singles 1985-2014 + Rarities" - (2014) -
- You Never Change - {B'Side "Another Cup Of Coffee" - 1995}

MARILLION - "Seasons End" - (1989) -
- Easter

ASIA - "Gravitas" - (2014) -
- The Closer I Get To You (acoustic)
- Joe DiMaggio's Glove (acoustic)

IAN ANDERSON - "Homo Erraticus" - (2014) -
- Doggerland
- Puer Ferox Adventus

ASIA featuring JOHN PAYNE - "Recollections" - A Tribute To British Prog" - (2014) -
- Locomotive Breath - {Jethro Tull cover}

IAN McCULLOCH - "Slideling" - (2003) -
- Sliding

NICK CAVE & THE BAD SEEDS - "Abattoir Blues" / "The Lyre Of Orpheus" - (2004) -
CD 2 - "The Lyre Of Orpheus"
- Easy Money

THE CURE - "Join The Dots" - B-Sides & Rarities - The Fiction Years - (2004) -
- The Exploding Boy

THE EXPLODING BOY - "Four" - (2013) -
- Street Cliche
- Going Hell
- Dark City (Pt. II)
- Runaways

THE CURE - "The Head On The Door" - (1985) -
- Inbetween Days
- A Night Like This

PRETTY MAIDS - "Louder Than Ever" - (2014) -
- A Heart Without A Home

ZDZISŁAWA SOŚNICKA - "Serce" - (1989) -
- Serce Pali Się Raz
- Powiedz Mi Panie

ZDZISŁAWA SOŚNICKA - "Aleja Gwiazd" - (1987) -
- W Kolorze Krwi
- Letnia Miłość
- Aleja Gwiazd
- Świat Jest Hojny

PATTI LA BELLE - "Winner In You" - (1986) -
- Oh, People
- On My Own - {duet with MICHAEL McDONALD}

KISS - "Unmasked" - (1980) -
- Shandi

PAUL STANLEY - "Kiss - Paul Stanley" - (1978) -
- Hold Me, Touch Me (Think Of Me When We're Apart)

NEW ORDER - "Brotherhood" - (1986) -
- Broken Promise
- Bizarre Love Triangle
- All Day Long
- Angel Dust

THE MOODY BLUES - "On The Threshold Of A Dream" - (1969) -
- Send Me No Wine
- Lazy Day

IQ - "Frequency" - (2009) -
- Closer

SARACEN - "Heroes, Saints & Fools" - (1981) -
- Crusader










Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP