wtorek, 27 maja 2014

TOTO - "35th Anniversary - Live in Poland" - (2014) -

TOTO - "35th Anniversary - Live in Poland" - (EAGLE RECORDS) -
*****

Byłem na Toto w 1999 roku w warszawskiej Kongresówce. Wówczas grupa promowała album "Mindfields", który można było w kuluarach zakupić na kilka dni przed oficjalną jego światową premierą. Zdarzyło się to w czasach, gdy na fotel wokalisty powrócił jego najbardziej znany głos - Bobby Kimball. I choć był to naprawdę znakomity koncert, to chyba zamieniłbym się biletem na ten niedawny łódzki, z którego właśnie skrojono (podobno nawet w całości) podwójny CD, a także DVD oraz Blu-ray.
Jak pamiętamy, całkiem przecież niedawno temu Steve Lukather rozwiązał grupę definitywnie, ale na szczęście ten stan trwał bardzo krótko i chwilkę później wskrzesił ją z uwagi na zbliżające się 35-lecie jej poczęcia. Ale już bez wspomnianego Bobby'ego Kimballa. Co zapewne mogło zasmucić fanów wiernie przywiązanych do oryginalnych wersji piosenek, w rodzaju "Rosanna" czy "Hold The Line". Ja jednak ucieszyłem się, a nawet na swój sposób wzruszyłem, na powrót Josepha Williamsa. Mojego ulubionego głosu z Toto i zarazem wokalisty z najbardziej osobiście lubianych płyt - vide: "Fahrenheit" i "The Seventh One".
Czerwcowy wieczór roku 2013 w łódzkiej Atlas Arenie musiał być na swój sposób niezwykły, skoro grupa właśnie tenże wybrała na oficjalną pamiątkę z tamtej jubileuszowej trasy. A przecież jak powszechnie wiadomo, koncert nie został wyprzedany do ostatniego miejsca. Nie to jednak było najważniejsze. Tamtego dnia Toto zagrali jak w transie, co słychać na każdym kroku, a ponadto publiczność zgotowała owacyjne przyjęcie, czego także zatuszować się nie da.
Jak już wspomniałem, głównym wokalistą był Joseph Williams, ale przecież Steve Lukather poza byciem mózgiem zespołu i zarazem wspaniałym gitarzystą, także przecież często bywa głównym śpiewakiem. Mało tego, w role wokalne również często wciela się klawiszowiec David Paich, który dzieli grę na czarno-białych prostokącikach ze Stevem Porcaro - kolejnej legendzie grupy. Skoro już wymieniłem 2/3-cie składu, to pragnę jeszcze dorzucić dla porządku - basistę Nathana Easta i giganta perkusyjnego Simona Phillipsa. Już same nazwiska elektryzują. Ktoś powie, że nawet nie trzeba włączyć tego podwójnego albumu, by się przekonać o jego mocy. Oj tak, to najlepszy koncertowy album Toto z wszystkich wydanych do tej pory. A było ich trochę.
Są tutaj rozciągnięte do granic możliwości przebojowe piosenki, takie jak: "Africa" (ponad 10 minut - z wokalną improwizacją, wyostrzenie podpartą sekcją basowo-perkusyjną), "Rosanna" (prawie minut 9 - z kapitalnym solo Lukathera) czy "Home Of The Brave" (także 9-minutowe), jest jeszcze sporo innych klasyków, typu: "I'll Be Over You", "I Won't Hold You Back", "99", "Hold The Line" czy "Stop Loving You" - choć już niekoniecznie podanych w jakiś rozwlekłych wersjach. Chwała grupie za prezentację wielu wybornych kompozycji, które fani Toto znają i uwielbiają, jednak nie pochodzących na co dzień z tego najbardziej rozpoznawalnego śpiewnika. I tak, polecam choćby porywające i pełne wysmakowania wersje: "It's A Feeling", "Goin' Home", czy genialną "Wings Of Time" (lepszą od tej z LP "Kingdom Of Desire"), ponadto "St. George And The Dragon" (obłędnie wręcz zaśpiewaną przez Josepha Williamsa), witalną i podmetalizowaną "White Sister", jazzująco-rockową "Better World", bądź popisową, drapieżną, ale i melodyjną "How Many Times" - zaśpiewaną przez maestro Lukathera.
Pełnej woni koncert - przebojowy, ale i mistrzowsko gdzieniegdzie improwizowany, zawierający mnóstwo przebojów, jak i wiele wybornych piosenek także o statusie przebojów - lecz już takich dla tylko najzagorzalszych fanów zespołu. Całość zagrana doskonale. Oto wzorcowy przykład pełnego spełnienia się na scenie. Ponadto, trudno nawet sobie wyobrazić, by komuś kto tam był, mogłoby coś nie przypasować. Kapitalny spektakl - bez najmniejszej przesady - i zarazem jedna z najbardziej porywających płyt w historii Toto. Nie tylko w skali albumów koncertowych, a w skali ogólnej.



Andrzej Masłowski


RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl

"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

===============================

"BLOG NAWIEDZONEGO"
oraz
"BLOG TYLKO O PŁYTACH CD i LP