poniedziałek, 7 kwietnia 2025

jeszcze nieczynne

Wszystkim narobiłem nadziei na posłuchanie z winyli, a to zawsze tak jest, że początki trudne. Faktycznie, obiecane przedłużone okablowanie pozwala na wygodną obsługę sprzętu, przy czym dobrze by było, gdyby ten jeszcze zadziałał. Stawiam, że nic mu nie jest, a istota braku dopływu prądu leży pod stanowiskiem dowodzenia, gdzie mrowie kabli i najlepiej byłoby pozostawić zadziałanie osobie kompetentnej. Zgłoszę więc wczorajsze 'nieczynne' komu trzeba i być może już od kolejnej niedzieli zaczniemy pożądaną zabawę z gramofonem. Oczywiście, w warunkach na żywo. Radio jedynie na żywo, inaczej się nie liczy.
Wracałem więc nocnym z nabitą torbą kompaktów i pełną siatą winyli. Pustawym, zupełnie jak w jakimś amerykańskim dreszczowcu szynowcu. A na deser trudny do opisania nastrój kompletnie opustoszałego przystanku, na którym wysiadłem z równie wyludnionego tramwaju. Było coś w okolicach wpół do trzeciej, a tu cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie... Potem jeszcze trochę z buta, żeby nie było za szybko. Trochę spacerku, zanim zrzucę z siebie polar plus chwilę wcześniej prezentowaną muzykę. I w tym momencie pragnieniem wyłania się kubek herbaty, jakiś jogurt, wcześniejsze rzecz jasna umycie rąk. Popatrzyłem jeszcze w telewizji na Kiepskich, ale akurat słabszy epizod szedł. O czwartej wyrko, o siódmej trzydzieści pobudka wstać, koniom wody dać. Nie ma że boli, radiowiec śpi góra trzy i pół godziny, i nie narzeka. Życie jest piękne, bo przecież poniedziałkowego wieczoru kolejna audycja. 

andy

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Radio Poznań) lub radiopoznan.fm

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 


"NAWIEDZONE STUDIO" - program z 6 kwietnia 2025 / Radio Afera 98,6 FM Poznań




"NAWIEDZONE STUDIO"
wydanie z 6 kwietnia 2025
(z niedzieli na poniedziałek,
od 22.00 do 2.00)
 
98,6 FM Poznań
oraz afera.com.pl

realizacja i prowadzenie: a.m.


CUTTING CREW "The Best Of Cutting Crew" (1993)
- (I Just) Died In Your Arms Tonight {album "Broadcast" /1986/}
- Life In A Dangerous Time {album "Broadcast" /1986/}

ELECTRONIC "Get The Message - The Best Of Electronic" (2006)
- Disappointed {singiel 1992}
- Sound Nature {album "Raise The Pressure" /1996/}
- Twisted Tenderness {album "Twisted Tenderness" /1999/}

EURYTHMICS "Revenge" (1986) -- nadchodzący polski występ Dave'a Stewarta, z niemal anonimową Vanessą Amorosi, coś czuję zakończy się komercyjną klapą (wiadomo, jak to ci nasi potomkowie Piastów i Jagiellonów, czystej krwi narzekacze: łee, to już nie to, co z Annie Lennox...), ale czemu mielibyśmy nie posłuchać poczciwych Eurythmics.
- Missionary Man
- When Tomorrow Comes

BRUCE SPRINGSTEEN "The Promise" (2010) -- "The Lost Sessions: Darkness On The Edge Of Town". Wcześniej niepublikowany materiał z lat 1977-78, nareszcie dokończony w 2010. -- A już najbliższego 27 czerwca, do handlu trafi box Springsteena z siedmioma dotąd niewydanymi albumami. Materiał z lat 1983-2018. Jak to Artysta reklamuje: 82 wcześniej niepublikowane utwory, 74 nigdy dotąd niesłyszane piosenki. Zestaw pudełkowy zawierający stustronicową książkę w twardej oprawie. Do wyboru wersje 7 CD lub 9 LP. Będzie drogo, a nawet jeszcze drożej, jest zatem czas, by wzmocnić portfel.
- Because The Night {Patti Smith cover} / {kompozycja Bruce Springsteen / Patti Smith}
- Fire {The Pointer Sisters cover} / {kompozycja Bruce Springsteen}

DEACON BLUE "The Great Western Road" (2025) -- premiera!
- Late '88
- Mid Century Modern

MUMFORD & SONS "Rushmere" (2025) -- premiera!
- Malibu
- Rushmere

COLIN BLUNSTONE "On The Air Tonight" (2012) -- z podarunku od Słuchacza Oskara ciąg dalszy...
- On The Air Tonight

ERIC CLAPTON "Journeyman" (1989) -- w ramach tydzień wcześniejszej osiemdziesiątki Mistrza, jak najbardziej u mnie świętowanej.
- No Alibis
- Old Love

DON AIREY "Pushed To The Edge" (2025) -- premiera!
- Flame In The Water
- Out Of Focus
- Power Of Change

PERFECT PLAN "Heart Of A Lion" (2025)
- Heart Of A Lion

ALLIANCE "Before Our Eyes" (2025) -- premiera!
- Nothing Can Make You Change
- Too Many People

ORIANTHI "Rock Candy" (2022) -- Majówka we Wrocławiu z corocznym biciem gitarowego rekordu świata. Tegoroczną gwiazdą Orianthi Panagaris, niegdyś gitarzystka Michaela Jacksona czy Alice'a Coopera. Stanie się 1 maja, a więc w święto ludu robotniczego. Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!
- Illuminate (Part 2)

COREY HART "Boy In The Box" (1985)
- Komrade Kiev
- Never Surrender
- Sunny Place - Shady People
- Eurasian Eyes

TOM COCHRANE AND RED RIDER "Tom Cochrane And Red Rider" (1986)
- Love Under Fire

WET "Apex" (2025)
- This House Is On Fire

WILDNESS "Avenger" (2025)
- Walk Through The Fire

STREETLIGHT "Night Vision" (2025)
- Learn To Love Again
- Fly With Eagles

MICHAEL SCHENKER "My Years With UFO" (2024) -- koncert w krakowskim Kwadracie niemal wyprzedany. Ostatnie bilety, zaglądajcie więc na WiniaryBookings i bookujcie, nie ma co zwlekać. Jedźcie, dobrze się bawcie, to już 16 kwietnia.
- Lights Out {śpiew Jeff Scott Soto}
- Too Hot To Handle {śpiew Joe Lynn Turner}

JON ANDERSON & THE BAND GEEKS "Live - Perpetual Change" (2025)
koncert z 12 maja 2023 z Arcadia Theatre w St. Charles w Stanie Illinois
- And You And I




"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl
(
obecność nieobowiązkowa !)
 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze

któregoś wieczoru w moim sąsiedztwie...


nad poznańskim niebem zarysowała się anarchia


ktoś tu żółć wylał

niedziela, 6 kwietnia 2025

river of dreams

Przy niedzieli kieruję myśli ku czasom stania za ladą. Na dzisiaj zaowocują posłuchaniem "River Of Dreams". Ostatniej piosenkowej, pop/rockowej produkcji Billy'ego Joela. Minęło już ponad trzydzieści lat. Okay, była potem jeszcze jedna płyta, ale miała charakter muzyki klasycznej, więc się nie liczy. To znaczy, liczy się, jednak w innej kategorii.
Te ponad trzy dekady fonograficznego nic nierobienia dziwią o tyle, iż Billy wydaje się obecnie w dobrej formie, w sensie tej koncertowej. Często słyszę, jak to z powodzeniem właśnie gdzieś wystąpił. Dzielenie scenicznych desek ze Stingiem bądź Stevie Nicks, godne zaostrzenia apetytu.
Jako, że nowych pop piosenek Billy'ego chyba już nie doczekam, często sięgam po te dawne i dawniejsze jeszcze. Ostatnio naszło mnie na "River Of Dreams". Rzecz początków stania za ladą, co wiązało się ze szczególnym entuzjazmem. Jako jeszcze młody człowiek, pragnąłem cały świat obdarzyć najlepszą muzyką, więc robotę w sklepie z kompaktami traktowałem misyjnie, a forsa jakby na drugim planie. Pomimo, iż w tamtym czasie właśnie tej forsy szczególnie potrzebowałem. Właśnie urodził się Tomuś, czułem się odpowiedzialnym tatą, wypływała ze mnie troska i miłość, więc rozumiecie. Jednak z muzyką nie zerwałem choćby na moment. I dosłownie kilka tygodni po przyjściu Tomeczka wylęgł się ten album, od razu dając o sobie znać numerem tytułowym. Najbardziej chwytliwym po pierwszym z kompaktem kontakcie, jednak, jak to u Billy'ego Joela, dojrzewanie jego piosenek to swoisty proces, więc wartość repertuaru zawsze wychodzi po czasie. No więc, i ja go potrzebowałem. Dzisiaj myślę sobie, iż "River Of Dreams" nie tylko jest kompetentną płytą, co nawet sporo lepszą. Nie dziwi więc rozczarowanie Artysty, który w epoce mocno wierzył w ten materiał, słyszał jego potencjał, lecz ku przewrotności, wytwórnia się wypięła. Owszem, wydała mu ten album, jednak kompletnie nie inwestując w jego promocję. Decydenci zrobili totalne minimum, a gdy świeca dogasła, nikt w Columbii ognia nie wskrzeszał. Billy skarżył się później, często użalał, że po co właściwie on się stara, haruje tygodniami, koryguje, usprawnia, skoro dookoła sami głusi. I kiedy słucham dzisiaj tej płyty, świetnie go rozumiem. Zróżnicowany, atrakcyjny repertuar, trochę jak ta tylko z pozoru tandetna okładka. A spowiła ją Christie Brinkley, wtedy ktoś naszemu bohaterowi bardzo bliski.
Polecam posłuchać, jeśli komuś dawno się nie przydarzyło. Do książeczki też warto dać nura. Popatrzmy tylko, kogo w gościnę tu zagnało. Dobrego odbioru!

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Radio Poznań) lub radiopoznan.fm

 

środa, 2 kwietnia 2025

wtorkowy kubełek

Wtorkowe w KFC kubełki doskonalą relacje, wzmacniają nas rodzinnie. W domu każdy bierze talerz i do własnego pokoju, a w restauracyjnych okolicznościach zasiadamy twarzą w twarz, i... rozmawiamy. Niech zatem powie ktoś, że fast foody szkodzą.
W kolejny wtorek znowu z Mundi wbijemy na kurczaka w panierce. I obyśmy ponownie trafili na skrzydełka gabarytów praptaków, bo bywa też w drugą stronę. Ale andy zawsze o swoje zawalczy. Kiedyś okazałem dopiero co otrzymany kubełek dziewuszce z obsługi klienta, jej oczom stanęło czarno na białym, jakich andy'emu liliputów nawrzucali, i proszę dać wiarę, bez wahania w niczym nieurażona osóbka dorzuciła do wiaderka trzy ekstra. Warto więc czasem się odezwać. Jeszcze innym kiedyś tam, poprosiłem o skręcenie nawiewu, bo jakoś tak dawało po szyi, i bez mrugnięcia okiem skręcili. Mundi w takich sytuacjach powiada: ty to ale awanturnik jesteś. A ja przecież stonowanie, grzecznie i tylko w trosce o należne.
Skoro przywlokłem Państwa na kuchenny grunt, pochwalę się zakupem frytownicy. Takiego urządzenia nie tylko do smażenia frytek, ale w ogóle wszystkiego, co da się usmażyć. A więc, mięcho, ryby, warzywa... Jak do zakupu doszło? Otóż, szwagierka - ta ma dar do wyłapywania okazji - namierzyła w sieci wyprzedaż urządzeń. Wyobraźcie sobie, cena z dwustu na dwadzieścia! Ktoś pomyśli: wadliwe. Nic z tego, towar w pełni wartościowy. Albowiem to nie bubli wyprzedaż, a błąd, jakiego ktoś dokonał wbijając zaplanowany inny rabat do systemu. Ponoć chodziło o obniżkę dziesięcioprocentową, a komuś wpisało się tych procent dziewięćdziesiąt. Jak nietrudno się domyśleć, wymieciono frytownice w jednej chwili, a jedną z napastujących klientek ma Szwagierka. Zgarnęła aż cztery, w tym jeden egzemplarz dla Masłowskich. Wobec takich okoliczności liczę, iż nasza z Mundi kuchnia, dźwignie się o jeszcze jeden poziom, chociaż i tak jest najlepsza.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Radio Poznań) lub radiopoznan.fm


(*) Val Kilmer

Umarł Val Kilmer. Dla mnie facio stanowi przede wszystkim za film "The Doors". Pierwsza scena i oniemiałem. W jednej chwili pomyślałem: o matko, Jim Morrison zmartwychwstał. Wyglądał genialnie. Zupełnie, jak Król Jaszczur. Nie jak aktor, a jak on. Od razu przeniósł mnie do tamtej epoki. Niesamowicie imitował Morrisona. Jak dla mnie potęga. W ogóle świetny film, acz ku przewrotności, jednocześnie nagradzany i miażdżony. Obejrzałbym raz jeszcze, ma pamięć opiera się na kinie sprzed lat, a to już trochę minęło.
Nie wszystko, albowiem Val Kilmer to jeszcze Iceman w obu - mocno od siebie kalendarzem oddalonych - Top Gun'ach. Kapitalny cykl, choć należy go rozpatrywać w innych aspektach.
Poza powyższymi tytułami nigdy nie zwracałem specjalnej uwagi na Val Kilmera. Sprawa się rypie na podstawie mojej ograniczonej sympatii do filmu. Do filmu, jako formy sztuki. A przecież Aktor ostatecznie zagrał w kilkudziesięciu produkcjach, które być może wciąż przede mną.
Tak już całkiem poza planem, pamiętam, jak w swoim czasie plótł wianki z Cher. Chyba jednak nie trwało długo i nie zaowocowało choćby jednym pisklęciem, ale uwierzcie, niegdyś o Cher marzyło wielu.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Radio Poznań) lub radiopoznan.fm

wtorek, 1 kwietnia 2025

gramofon

Cieszy mnie stworzenie warunków pod gramofon w Aferze. Nareszcie pogram z winyli. Męczyło mnie latami. Do pewnego momentu przegrywałem co poniektóre na cedeery, lecz, od kiedy sprzęt ostatecznie zaniemógł, byłem pewien, że już po sprawie. Repertuarowo każdego tygodnia mnóstwo traciliśmy, ale teraz koniec z tym, oto nowa karta, nowe rozdanie, przed nami wiele wspaniałych chwil z nośnika, którego może nie kocham, jak CD, jednak posiadam w nim multum muzyki, jakiej wciąż nie pozyskałem na kompaktach.
Siedzę więc, przesłuchuję stare longasy i zapisuję do naszych wspólnych niedzielno-poniedziałkowych wieczoro-nocy co lepsze kawałki. Już się uzbierało, a przecież zabawa dopiero w startowym stadium.
Obecnej kondycji radiowego gramofonu dotąd nie dostąpiłem, ufam jednak, że nic nie zawiedzie. Jeśli nie zafiksują obroty, stroboskop, nacisk igły i pasek, damy radę. Urządzę w studio atmosferę podobną do tej z okładki "The Nightfly" Donalda Fagena. Z jednym tylko wyjątkiem, ja akurat nie palę - od lipca dwa tysiące dziewiątego. Leci szesnasty rok. Żaden wyczyn. Uwierzcie, wystarczyła silna wola i decyzja jednej chwili. Zero plastrów, gum czy tabletek. Nietęgich obietnic bez pokrycia. Dajcie spokój z tymi bzdurami. Uwolnienie od tego konkretnego demona trzeba jednym ruchem, jak zdeterminowany kat toporem. Nie obiecuję cudów, nie będzie lekko i bez konsekwencji, bo kiedy akurat mój organizm się odtruwał, delikatnie mówiąc: różnie bywało. Szwankujący błędnik nie spuszczał mnie ze smyczy, przez kilka miesięcy, każdego dnia, czułem się jak pijany i długo nic w utrzymaniu poziomu nie zgadzało się. Ale i tak warto, zachęcam, rzućcie to świństwo, o ile jeszcze nie daliście rady, a za zaoszczędzoną forsę nakupujcie sobie płyt. Wpadnijcie w ten właśnie, absolutnie najprzyjemniejszy nałóg. Moje Marlboro obecnie kosztują ponad dwie dychy za paczkę. To jakieś szaleństwo. Zatem, przy założeniu puszczania z dymem jednej paczki dziennie, wychodzi sześć stów każdego miesiąca. Pozwólcie, niech to z siebie wyrzucę: chore, wręcz pojebane. Ruina zdrowia i portfela. A na dobitkę codzienne pranie odzienia, że o nieustannym waleniu z ryja nie wspomnę. Niech więc zapachnie muzyką. Wiosną i kwiatami. Cudowna frajda przesłuchiwać właśnie z winyli kandydatów do Nawiedzonego Studia, przy czym, kilka smaczków właśnie wpadło do mej nawiedzonej torby. Niestety, nie uchylę ani tytułu, wszak nie mielibyśmy żadnych niespodzianek.

andy


"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Radio Poznań) lub radiopoznan.fm


"USPOKOJENIE WIECZORNE" - program z 31 marca 2025 / Radio Poznań, 100,9 FM Poznań

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
wydanie nr 52
31 marca 2025

(poniedziałek, w godz. 22.07 - 23.00)

Radio Poznań
100,9 FM Poznań
realizacja Łukasz Kurzawski (
+ na przyuczeniu Adam Loch)
prowadzenie andy

 

PINK FLOYD "The Early Years 1972 Obfusc/ation" (2016) -- 2 maja trafi do sprzedaży remaster filmu oraz muzyki, będzie w nośnikach DVD, blu-ray, CD oraz LP.
z CD 2: Live At Pompeii (2016 stereo remix)
- One Of These Days

RSO / RICHIE SAMBORA + ORIANTHI "Radio Free America" (2018) -- Orianthi w tym roku na majówce we Wrocławiu, czyli na corocznym biciu Gitarowego Rekordu Świata.
- Take Me
- Blues Won't Leave Me Alone

EURYTHMICS "Live 1983-1989" (1993)
- I Love You Like A Ball And Chain

STEVIE NICKS "In Your Dreams" (2011)
- Everybody Loves You {featuring Dave Stewart}
- Italian Summer

LINDSEY BUCKINGHAM "Lindsey Buckingham" (2021) -- świetna wieść, Lindsey Buckingham oraz Mick Fleetwood ponownie współpracują. Weszli do studia i nagrywają. A wydawało się, iż po zwolnieniu parę lat temu Buckinghama z Fleetwood Mac, nigdy to nie nastąpi.
- Blind Love

DON HENLEY "Inside Job" (2000) -- 23 maja do handlu trafi remaster "Inside Job". Tego dnia będzie idealnie w punkt dwadzieścia pięć lat od premiery albumu. W nośnikach otrzymamy CD oraz 180-gramowy winyl.
- Goodbye To A River



a tymczasem na Kaponierze, w oczekiwaniu na nocny