poniedziałek, 14 kwietnia 2025

poszło po rowkach

Gramofon spisał się przepięknie. Nie myślałem, że będzie aż tak. Bo przecież w Aferze nie jesteśmy majętni i nie mamy profesjonalnego sprzętu. Jak się jednak okazuje, gdy się czegoś bardzo chce, wręcz marzy i pragnie, nawet na tańszym idzie poczuć wielki, na czerwonym dywanie świat.
Winyle zagrały czysto, a przecież nie kąpałem ich w żadnej szaleńczo drogaśnej myjce. Żadnego lizania rowków, długoprocesowego suszenia, jakiegokolwiek ciaćkania się. Dźwięk z konsolety bierze w niepamięć ewentualne niedoskonałości wysłużonych płyt.
Od dawna marzyło mi się takie studio. Móc poprowadzić audycję w niemal domowej atmosferze. Pod ręką mikrofon, konsoleta, compact disc player, gramofon, no i, cały potrzebny repertuar. Inwentarz, jak ta lala. Najważniejsza oczywiście atmosfera. A przecież jeszcze za oknem najprawdziwsza wiosna. Wszystko poszło jak z płatka. Jestem przeszczęśliwy i już biorę się za kolejne odsłuchiwanie zapomnianych winyli. Z dumą wezmę ponad zamiar, by każdej niedzieli dźwigać siatę starych, trzeszczących płyt, jakich z różnych powodów nie doznałem w nośniku CD. Audycje nabiorą kolorytu, będą jeszcze atrakcyjniejsze, poszerzy nam się spektrum, poznamy muzykę z jaką dusiłem się w niemocy przez te wszystkie lata.
Dziękuję ludziom z Radia za przyczynienie się do zaistniałej sytuacji. Za pozytywne potraktowanie andy'ego, który, jak widzicie, niewiele potrzebuje do szczęścia.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Radio Poznań) lub radiopoznan.fm


"NAWIEDZONE STUDIO" - program z 13 kwietnia 2025 / Radio Afera 98,6 FM Poznań





"
NAWIEDZONE STUDIO"

wydanie z 13 kwietnia 2025
(z niedzieli na poniedziałek,
od 22.00 do 2.00)
 
98,6 FM Poznań
oraz afera.com.pl

realizacja i prowadzenie: a.m.

 

IRON MAIDEN "Brave New World" (2000)
- The Thin Line Between Love & Hate

ADRIAN SMITH / RICHIE KOTZEN "Black Light / White Noise" (2025) -- premiera!
- Life Unchained
- Outlaw

TRIUMPH "Allied Forces" (1981) -- 6 czerwca (choć widziałem też datę 30 maja) ukaże się album "Magic Power - All-Star Tribute To Triumph". Hołd dla tego hardrockowego trio z udziałem gwiazd, m.in. Mickey Thomas (Starship), Joey Belladonna (Anthrax) czy Deen Castronovo (Journey, Revolution Saints)
- Fight The Good Fight


BLONDIE "Parallel Lines" (1978) -- Clem Burke in memoriam
- Heart Of Glass

BLONDIE "No Exit" (1999) -- Clem Burke in memoriam
- Forgive And Forget
- Maria
- Nothing Is Real But The Girl

PULP "Hits" (2002) -- kompilacja -- 6 czerwca wydadzą nowy album, "More". Pierwszy od dwudziestu czterech lat.
- Babies {singiel 1992}
- Razzmatazz {singiel 1993}


PULP "Different Class" (1995) -- nadchodzący album Pulp to niemal sensacja. Mało kto liczył, że jeszcze kiedyś nastąpi. Byłem pewien, iż Pulp rozeszli się na dobre. Oby tylko tak dobre piosenki, jak wszystkie zaprezentowane na mym wczorajszym FM.
- Common People
- I Spy
- Disco 2000

DEACON BLUE "The Great Western Road" (2025)
- The Great Western Road

MUMFORD & SONS "Rushmere" (2025)
- Truth

THE WATERBOYS "Life, Death And Dennis Hopper" (2025) -- premiera!
- Ten Years Gone {featuring Bruce Springsteen}
- Letter From An Unknown Girlfriend {featuring Fiona Apple}
- Rock Bottom
- I Don't Know How I Made It {featuring Taylor Goldsmith}

GRACE SLICK "Software" (1984)
- Through The Window
- Rearrange My Face

THE BLISS BAND "Neon Smiles" (1979)
- Something About You
- That's The Way That It Is

MARILYN MARTIN "Marilyn Martin" (1986)
- Night Moves
- Beauty Or The Beast
- Move Closer

TRACY CHAPMAN "Tracy Chapman" (1988)
- Across The Lines
- Baby Can I Hold You

TANITA TIKARAM "Ancient Heart" (1988)
- I Love You
- World Outside Your Window

DAVID KNOPFLER "Lifelines" (1991)
- Yeah... But What Do Men Want?
- Like Lovers Do
- Lonely Is The Night

LIONEL RICHIE "Encore" (2002) -- trasa "Say Hello To The Hits" dotrze także do Polski. Były Commodores wystąpi w sobotę 5 lipca br. w łódzkiej Atlas Arenie.
- Easy {The Commodores cover}
- Stuck On You
- Still {The Commodores cover}

EURYTHMICS "We Too Are One" (1989)
- The King And Queen Of America

MICHAEL BUBLÉ "Crazy Love" - Hollywood Edition (2010)
- Heartache Tonight {Eagles cover}



"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl
(
obecność nieobowiązkowa !)
 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze




środa, 9 kwietnia 2025

kubełku wróć, już za tobą tęsknię

Coś tak czułem, że przed świętami KFC zakończą przygodę z wtorkowym kubełkiem. Wczoraj po raz ostatni. Wiadomo, kiedyś powróci, tylko dlaczego znowu tyle czekania.
Tym razem wzięliśmy z Mundi największy. Osiemnaście w cudownej, złotej panierce kawałków, do tego zdrowe! frytki, po dwa sosy musztardowe i majonezowe oraz rzecz jasna kubek dolewka. Poleciało z wszystkich kranów, od Pepsi, poprzez 7UP, aż po niebieski Lipton. Korzystanie na maksa. Należało obeżreć i opić się po ból brzucha, by potrzymało do następnej promocji.
Tak, jak w poprzednich tygodniach frekwencyjnie umiarkowanie, tak teraz zwaliły się tłumy. Czas na wywołanie po odbiór, to dobre pół godziny. Czyli długo, bardzo długo. Na głodniaka wręcz katorga. Zupełnie, jak w drogiej restauracji, gdzie ostatecznie na talerzu lądują trzy fasolki, dwie mikro pyry i jakiś ledwie dostrzegalny sznycel, zaś od rachunku głowa boli. Nachodziłem się przed laty po restauracjach, tych ekskluzywnych też, napatrzyłem i nigdy nie dojadłem, więc czym prędzej wypisałem się z tego towarzystwa snobów. A w życiu jadłem wszystko, włącznie z kangurem i aligatorem, i uwierzcie Kochani, żadne rarytasy. KFC rządzi! Uwielbiam ich prostotę, natomiast chrupiąca panierka wokół świeżych, gorących skrzydełek, to coś absolutnie najwspanialszego.
Po raz enty nie ukryję sympatii wobec wszelakich fastfoodów, a jeszcze, gdy po takim wystąpieniu spróbują mnie po raz kolejny zniechęcać, zobrzydzić, myślę, że smakuje mi jeszcze bardziej, z jeszcze większym przekonaniem. Bawią mnie te wszystkie, w rodzaju: ależ andrzeju, to naprawdę bardzo niezdrowe, szkodliwe jedzenie, poczytaj sobie, tu masz link...

P.S. A propos wywołanego do tablicy sznycla, w podarku od andy'ego klasyk na dzisiaj: "Isaak, ty kończ tę rozmowę, na ciebie sznycel oczekuje. -- Honyszke kojo, niech oczekuje. Ty jego powiedz, że ja zaraz do niego idę.".

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Radio Poznań) lub radiopoznan.fm


wtorek, 8 kwietnia 2025

jedynka Tracy

Jeśli lubicie Państwo albumowy debiut Tracy Chapman, płyta właśnie poleca się, jak nigdy od czasu, kiedy po raz pierwszy wylądowała na półkach. Bo, oto do handlu trafiła winylowa reedycja. Sprawa zakręciła się z racji 35-lecia albumu, choć tych lat minęło przecież 37. Kapitalne dzieło, które dochrapało się kilku Grammy, ostatecznie legitymizując się ponad 20-milionowym nakładem płyt oraz kaset. Teraz raz jeszcze, lecz dla pewnej inności, tłocznie wyryły rowki w 180-gramowym winylu, co zresztą stoi w modzie na tę gramaturę.
Jedynka Tracy przywołuje cudowne czasy kobiet u schyłku lat osiemdziesiątych. Za jednym cynglem wystrzeliły Suzanne Vega, Tanita Tikaram i Tracy Chapman. Było jeszcze parę innych, lecz te wydają się najistotniejsze. Wszystkie niesamowite, oryginalne, absolutnie inne, a przy tym jakże spójne. Pamiętam, jak jednym tchem ludzie wychodzili z berlińskich sklepów, pod pachami ściskając okładki albumów: Suzanne Vega "Solitude Standing" (z m.in. "Luką"), Tanitą Tikaram "Ancient Heart" (tutaj z kolei "Twist In My Sobriety") oraz Tracy Chapman "Tracy Chapman" (obłęd album, choć los wyróżnił znacząco tylko "Fast Car"). I właśnie wszystkie je stawiam teraz przed sobą, pomimo iż nie w winylach - jak by należało się odnieść tymi nośnikami do epoki - a w wersjach CD, które z czasem stały się mym podstawowym do słuchania narzędziem.
Suzanne w winylu nigdy nie miałem, nie licząc rzecz jasna działalności sklepowej, gdzie przeszło przez me ręce co najmniej kilka egzemplarzy. Tracy owszem, miałem, lecz w ramach zdobycia CD, czarny placek poszedł w ludzi. Tanitę skrywam na polskim nośniku, albowiem Polskie Nagrania Muza niegdyś tytuł ten zlicencjonowały, a że naszych tłoczeń, nawet w imię kompaktów, sumienia wywalać nie potrafiłem, tak też został ze mną ten winyl i niczego nie zmieniajmy.
Zachęcając Państwa Szanownych do reedycji jedynki Tracy, andy odpalił sobie stuletnie, niemodne CD, i pomimo dzisiejszych kilku odtworzeń, nie dostrzegłem ani jednej przybyłej ryski, tym bardziej dodatkowych szmero-trzasków. Płyta gra, jak po pierwszym kontakcie.
To wciąż cudny album. Czas mu nie szkodzi. Jaka Tracy była wtedy prospołeczna. Stała obrończynią ludzkich praw, godności, w całym wymiarze równouprawnienia. Śpiewała przekonująco, wyraziście, całą sobą sprzeciwiając się nędzy i wyzyskowi. Muzycznie zaś godnie kontynuowała - podobną nawet w urodzie - Joan Armatrading, a przy tym okazała się jeszcze wyrazistsza. Piosenka "Fast Car" rozkochała w sobie cały świat. Obecnie nie do pomyślenia, by tego rodzaju ballada pociągnęła tłumy. Co tam tłumy - miliony! Jednak w latach osiemdziesiątych byliśmy inni, wrażliwsi jakby, mniej konsumpcyjni, tym samym bardziej podatni na wiele wrażliwych sfer, jak choćby te dotyczące bytu i sprawiedliwości. Tracy w "Fast Car" oznajmiała: ty masz szybką brykę, a ja mam plan jak nas stąd wydostać. Możemy znaleźć fajną pracę i w końcu się przekonać, co znaczy żyć. Niewiarygodne, pięciominutowa, trochę jednostajna ballada, a biła rekordy popularności. Radiostacje absolutnie nie ośmielały się zamykać Artystce ust, zanim nie nastał ostatni akord. Zresztą, o tym mówieniu, jest na samym początku, w piosence "Talkin' Bout A Revolution". Kolejnej balladzie, bo powiedzieć sobie musimy, Tracy tylko ballady. Jedne wolne, inne jeszcze wolniejsze, czasem jakaś ożywiona, lecz ballada goniła balladę. Była w nich wirtuozerką, cudownie słuchało się jej murzyńskiego, zatroskanego, jednocześnie silnego głosu. No więc, w "Talkin' Bout A Revolution", idzie mniej więcej tak: czy nie wiesz, że jedynie gadanie o rewolucji brzmi zaledwie jak szept? Podczas, kiedy inni wystają w kolejkach po zasiłki, czekając na społeczny awans, my tylko rozmawiamy. Istotny początek albumu, od razu było wiadomo, o czym będzie w dalszej jego części. Dlatego trzeba go na serio posłuchać, bez łatwizny, że tylko "Fast Car", i po sprawie. Mało tego, są tu przynajmniej dwie jeszcze piękniejsze piosenki. Jak dla mnie "Across The Lines" - śliczna, trzyipółminutowa melodia, która waliła amerykańską biedą, slumsami i podziałami. No bo, kto ośmieliłby się przejść pod mostem, przez tory oddzielające białych od czarnych. I jeszcze moja ukochana "Baby Can I Hold You": ...Kochanie, czy mogę cię przytulić dziś wieczorem? Może, gdybym zapytała o to we właściwym czasie, dzisiaj byłbyś mój. Tracy zaśpiewała z niepojętym uczuciem, wręcz oddaniem, zupełnie, jak gdyby zaraz miała skoczyć z mostu. Wzrusza mnie ten song, i gdybym dostąpił go na żywo, kto wie, różnie mogłoby być. 

andy

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Radio Poznań) lub radiopoznan.fm

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 


rock'kondycja

W trybie awaryjnym trafiłem wczoraj w roli gościa do Rozmów Po Zachodzie. Audycji, której gospodarzem Rafał Regulski. Jak dobrze wywołać wilka rocka, gdy inny temat w ostatniej chwili zaniemógł. Rafał, jak zawsze perfekt przygotowany, bo to w ogóle otrzaskany jegomość, i co by nie mówić, absolutnie kompetentny.
Pogadaliśmy o słabnącej kondycji rocka i na nic mój zapał do tej dziedziny sztuki, albowiem fakty nie przemawiają obecnie za gitarami i ich generowanym hałasem. Rock znika z list przebojów, a związanych z nim albumów nie znajdziemy obecnie w gorących notowaniach amerykańskiej dwusetki Billboardu, wciąż najbardziej autorytatywnego zestawienia poczynań muzyki. Listy, na której wspięcie marzy każdy muzyk, jakkolwiek by się tego wypierał.
Rafał zaserwował kilka nieprzemawiających za rockiem cytatów, w tym m.in. z ust Gene'a Simmonsa czy Stevena Wilsona, i uwierzcie, jemu też nie było lekko, wszak i on namiętnie słucha rocka, deklarując się fanem Led Zeppelin. No cóż, a i mnie przez gardło ledwo przechodziło uznanie wyższości obecnej ekspansji rapu nad rockiem, jednak z faktami nie ma co dyskutować. Podobnie, jak z kobietami. Wszak już niegdyś rysownik/satyryk Andrzej Mleczko oznajmił: 'kobiety są faktem, a z faktami się nie dyskutuje'. No więc, i ja z faktami, o coraz mniej znaczącej roli rocka, polemizować nie zamierzam, albowiem polegnę przy pierwszym wystawieniu nosa.
Owszem, giganci, w rodzaju U2 czy Bruce'a Springsteena, wciąż wyprzedają potężne obiekty, na ich koncerty niełatwo się dostać, że o cenach biletów nie wspomnę. Wyjątki to jednak. Przerzedzone, wyłysiałe. Ale też prawdą, na ich występy nie udajemy się z racji przynależności do rocka, a raczej z faktu ich mainstreamowości, gwiazd popkultury, kogoś, kim można się potem pochwalić. Bo przecież ruchomy kadr z koncertu Bossa na Instagramie zaowocuje naszą odpowiednio wzmocnioną pozycją w oby jak najszerszym gronie obserwujących.
Tu taki przypadek nasuwa się. Kiedy zabawiłem w Dolinie Charlotty na występie Hollywood Vampires, przy tłumnym zgromadzeniu, od wejścia wiedziałem, iż ten oto rock koncert, a nawet koncert heavy, wcale nie został wyprzedany wobec poczciwego Alice'a Coopera, na którego, jako na główną atrakcję właśnie się udałem, a spełnił się komercyjnie jedynie za sprawą Johnny'ego Deppa. Zapewne z tego oto powodu na trybunach mieliśmy tak wiele przedstawicielek płci pięknej. I tych młodszych, i tych młodszych nieco mniej. Nie robiąc z nich jakiś idiotek, nie mam tego na celu, głośno myślę, iż baby przyjechały konkretnie na przystojnego Deppa, a potem piszczały, jak za Beatlesów. Także andy, nie łudź się. Na tym nie koniec, całkiem niedawno któraś ze znajomych oznajmiła, że ona chętnie pojechałaby na dowolny koncert do Doliny Charlotty, właśnie z racji Doliny Charlotty. Atrakcyjnej miejscówki, o której tak dużo słyszała, i na którą wzięło ją zapragnienie. A że w Dolinie gra się tylko na rock, tak też koncertowo nie da się wbić w tamten zakątek na jakąś babską muzyczkę. Co czyni, że z automatu fanów rocka tam 'przybywa'.
Zmieniły się czasy, ludzie, zapotrzebowanie na rozrywkę, zmieniła się rzeczywistość, kwestia wyrażania buntu, bądź raczej w to miejsce wygodna egzystencja, najlepiej w wyrku z partnerką i wspólne angażowanie w laptopowe seriale wszelakich netflixów/showsky'ów i co tam jeszcze. Mało kogo muza obchodzi, a jeszcze ta hałaśliwa, najczęściej tylko doprowadzająca ludzi do nerw. Hmmm, ale wiecie co?, w nosie mam, i tak nie zamieniłbym mego świata na żaden filmowy, sportowy czy z politycznymi brudami.

andy

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Radio Poznań) lub radiopoznan.fm

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 


"USPOKOJENIE WIECZORNE" - program z 7 kwietnia 2025 / Radio Poznań, 100,9 FM Poznań

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
wydanie nr 53
7 kwietnia 2025

(poniedziałek, w godz. 22.07 - 23.00)

Polskie Radio Poznań
100,9 FM Poznań
realizacja Adam Loch oraz Jacek Pohl

prowadzenie a.m.

 

BENNY MARDONES "Benny Mardones" (1989)
- Into The Night

CREYE "III Weightless" (2023)
- Stay

THE DIVINE COMEDY "Absent Friends" (2004)
- Absent Friends

GARY WRIGHT "Who I Am" (1988)
- Love Is On The Line

DAKOTA "Runaway" (1984)
- Over And Over

PHIL COLLINS " ...But Seriously" (1989)
- Do You Remember?

ERIC BURDON " 'Til Your River Runs Dry" (2013)
- Medicine Man {Marc Cohn cover}

MARC COHN "The Rainy Season" (1993)
- Walk Through The World

OST "Jerry Maguire" (1996)
BRUCE SPRINGSTEEN Secret Garden


poniedziałek, 7 kwietnia 2025

zaproszenie do Rozmów Po Zachodzie

Zdaje się przed chwilą otrzymałem zaproszenie od Rafała Regulskiego. Gospodarza audycji "Rozmowy po zachodzie". Pogadamy dzisiaj głównie o kondycji rocka, a po Rafała programie, zapraszam na własny.
Początek o 21-szej z paroma minutami, zaraz po serwisie informacyjnym.
Polskie Radio Poznań na 100,9 FM Poznań.
Do usłyszenia!

Are you ready to rock!?

andy

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Radio Poznań) lub radiopoznan.fm

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl