Być może rusza mnie wszędobylski saksofon, a kto wie, może utkwiły w mych uszach pachnące epoką wyścigu zbrojeń organy i leciutka, wyluzowana gitara. Wszystkie te czynniki poruszają, jak wiatr liśćmi, ale jest tu także niezły, dający się zapamiętać wokalista. Jak ja lubię takich rockowych z soulowym nerwem niechlujów, tu i ówdzie zanieczyszczonych w oktawach i niewydmuchanym nosem. Chris Catton, jego godność.
Elegancka sfera skandynawskiego rocka (Panowie są Duńczykami), brzmiącego po amerykańsku. Coś pomiędzy Dan Reed Network, Toto a Harlan Cage. Cudne melodie, luksusowe aranżacje klawiszy, gitary i saksofonu, różne w nich smaczki, słucha się z wypiekami. Z dziesięciu zaoferowanych piosenek, na moje FM wdarło się sześć i ani jednej nie żałuję, choć żałuję, że na tak udanej płycie ostatecznie wszystkiego za mało. Zaraz płyta się skończy, a za następną trochę poczekamy.
Zasłuchuję się "Hotline", "Say Goodbye", "Time Is On Our Side" i "Till The Bitter End", a wszystkie pozostałe też przecież nie od macochy.
"The Wanderer" jest trzecim albumem Boys From Heaven, dwóch wcześniejszych nie znam, ale chyba poprzestanę na nich od tego momentu. Nie lubię się cofać, skoro los wyznaczył z nimi związek od teraz, to już tylko do przodu!
andy
"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00
na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub afera.com.pl
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań) lub radiopoznan.fm

