Zweryfikowałem poglądy, wziąłem gust za pas obecnych odczuć, tym samym opatuliłem gwiazdkami płyty Marillion epoki Hogartha - skala od jednego do pięciu, co w gwiazdkach stoi odpowiednikiem: najniżej * / najwyżej *****.
Wszystko z racji przed tygodniem obchodzonej 70-tki Hoggy'ego. Czas w notach przedstawić sprawę. Zmierzyć z epoką post-Fishową, dla wielu moich rodaków asłuchalną, ale co mnie to.
Korzystając z okazji, pragnę Artyście życzyć samych szczęśliwości. Najwydajniej byłoby kolejnych siedemdziesięciu lat!
Oto moje aktualne uczucia o albumach Marillion ery Stefka Hogartha - bez uargumentowań, spowiedzi i próśb o pokutę. Zresztą, po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się:
"Seasons End" *****
"Holidays In Eden" *****
"Brave" ****3/4
"Afraid Of Sunlight" ****
"This Strange Engine" ****
"Radiation" ***
"marillion.com" **3/4
"Anoraknophobia" **3/4
"Marbles" ****1/2
"Somewhere Else" ***3/4
"Happiness Is The Road" *1/2
"Sounds That Can't Be Made" ***1/3
"Fuck Everyone And Run (F E A R)" ***
"An Hour Before It's Dark" ***1/2
Uwaga! - zastrzegam sobie prawo do weryfikacji poglądów.
andy
"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00
na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub afera.com.pl
"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań) lub radiopoznan.fm

