wtorek, 22 września 2026

najśmielsze fantazje

Po czasie ponownie uruchomiłem "Can We Please Have Fun", wciąż ostatnie słowo Kings Of Leon. I tak przy okazji, zajrzałem do ich warsztatu, a w nim zapowiedź nowego albumu - "O My Beloved". Mamy co prawda jeszcze kilka tygodni, ale to dobry moment na repetę paru lubianych piosenek. 

Kings Of Leon, dopóki nie zdobyli sławy, byli zespołem z działu rock alternatywny, z domieszką bluesa i garażu w tle. Sukces przy czwartym dziele - "Only By The Night" - huknął niemal z dnia na dzień, więc Followillowie przenieśli swe rockowe aktywa na salony. 


Znam ich od początku, od debiut albumu "Youth & Young Manhood". Do dzisiaj noszę w pamięci moment, kiedy pomału kończyłem robotę w lubianym muzycznym sklepie, a pewnego razu odwiedził mnie przedstawiciel BMG na Polskę, z przekonaniem proponując na podażową półkę anonimowych w świecie Kings Of Leon. Już wtedy jegomość zapewniał, iż to taka grupa, dla której prędzej czy później zabłysną jupitery. Po posłuchaniu z promo kilku próbek, wcale nie byłem tego pewien. Najwyraźniej jednak zawiódł mnie nos, a przecież tyle razy sprawował się bezbłędnie. I po tamtym incydencie, w zasadzie sprawa na długo zamilkła, aż pewnego razu wyskoczyliśmy z Michałem, jego autem zresztą, do Berlina - kierunek składy płytowe. Michał dobrze się na tamten dzień przygotował. Miał w aucie spory pakunek nowych albumów, które tyciu wcześniej nasprowadzał z jakiegoś azjatyckiego kraju, bo jak twierdził, bywało stamtąd dużo korzystniej w stosunku do reszty bogatego świata. Jedną z płyt - "Only By The Night". Nowizna wówczas. Wiedziałem, że ma dobre notowania, wszędzie się o niej rozpisywano, ale jak to ja, nigdy nie posłucham, dopóki nie będzie okazji z samego nośnika. Może być nawet kaseta, ale musi być wydane z okładką. No więc, Michał odpalił nowych na wtedy Kings Of Leon w drodze powrotnej i przysłowiowa szczęka tylko opadała mi z każdą kolejną piosenką. Tak mną chłopina zakołowrotkował, usnąć potem nie mogłem. Lecz, jak to u andy'ego, szybkie działanie i już niebawem płyta dobiła mych drzwi. Upłynęło nieco lat i nic we mnie nie pękło, wciąż kocham tę muzykę. Mało tego, od tamtych chwil jestem oddanym wielbicielem zespołu, nie przewidując amnestii. 

Pisząc ten tekst, zarzuciłem na głośniki dwuletnie i wciąż ostatnie w dziejach grupy dzieło - "Can We Please Have Fun". Broni się. Nadal wszystko gra i brzmi aktualnie. Nie wychodzę z podziwu wobec przynajmniej połowy repertuaru, ze szczególnym naciskiem na otwierające "Ballerina Radio". Ależ to cudna melodia. Nieprawdopodobnie pozytywnie mnie uwrażliwia, pomimo iż to song o samotniku, który w życiu raczej nie korzysta z wielu uciech. Ale jednak dwie ma - ryby oraz muzykę.
Nie wyłączajcie tej płyty przedwcześnie, posłuchajcie do końca. A ja polecę jeszcze jedną perełkę, umiejscowioną niemal na końcu. Zwie się "Ease Me On". Nastrojowy, subtelny rock, pełen wrażliwych odnóg. Bohater piosenki wie, że sprawy nie mają się najlepiej. I niestety, u Amandy Somerville, podobnie. Właśnie jej partner życiowy (były muzyk After Forever) obwieścił, iż Amanda, od serca jego miłość życia, a jednocześnie matka jego trzech córek, cierpi na złośliwego, agresywnego raka mózgu. Jejuniu, co za paskudna wieść. Cóż za niesprawiedliwości tego świata, gdzie łotry gniją do dziewięćdziesiątki, a tu młoda dziewczyna, której jeszcze sporo do pięćdziesiątki, i takie choróbsko. Cóż za krzywda. Przykro mi. Amando, będę myślami podrzucać Ci tylko dobre prądy.
Amanda to w dechę wokalistka. Okay, być może nie nagrała jeszcze płyty życiówki, ale to właśnie pokazuje, że musi żyć.
Mam jej oba kolaboracyjne albumy nagrane z Helloween'owym Michaelem Kiske, a na jednym z nich dwie genialne piosenki, które niech zapłoną światełkiem życia na najbliższym paśmie sobotniego andy'ego.
Niech coraz to potężniejsza medycyna pokaże, na co ją stać.


andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR andy'ego"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


UWAGA! -- proszę kliknąć w zdjęcie, aby ujrzeć je bez zniekształceń !