poniedziałek, 1 czerwca 2026

JemyJemy

Pomimo, iż ostatnio futbol dynda mi w obu nogawkach, cieszę się z awansu Warty na zaplecze Ekstraklasy. Łyso mi jedynie, że ostatecznie bublowaty ze mnie do boju zagrzewacz, skoro w całym sezonie obejrzałem dwa, może trzy mecze - na dodatek, w telewizji. Ale my Warciarze nie wychylamy się, nie robimy drak, jesteśmy cichutcy, sympatycznie kibicujący. Darcie ryja mieliśmy tydzień wcześniej. Nie do opisania atmosfera przemierzenia dystansu z rozgłośni przy Berwińskiego do przystanku Dworca Zachodniego. Ledwie przeciskałem się pomiędzy rozwrzeszczanymi, często wulgarnymi kibico-kibolami, a na dobitkę nie przyjechał tramwaj. Rozczarowanie po obu stronach przystanków i ostatecznie powrót do domu dryndą. Jakie szczęście, że akurat przydworcowy dworzec zaoferował kilka dogorywających złomów.
W mieście, w którym sprzyja się jedynie Kolejorzowi, nigdy o sukcesie Warty nikt z euforią nie cmoknie. Chociaż... chyba nie jest aż tak źle, skoro do circa półtoratysięcznego Ogródka, zdobyć bilety na domowy mecz to jak upolować w pierwszym kwadransie wejściówki na Depeche Mode.

Wczorajszy powrót linią dwieście jeden niemal tak miły, jak zbowidowska linia turystyczna. Ze trzy/cztery duszyczki w całym składzie. Co dwie wysiadły, o dwie się za chwilę uzupełniło. Nie ma mowy o nalotach kanarów, dlatego andy, durniu jeden, po co odbijasz? Za to, w sobotę nocny zawalony. Usiąść gdziekolwiek to wyzwanie. No i, pełno przeklinających parek. Wulgarni ci młodzi ludzie. Nie mówię, że jestem ostoją moralności, oazą pięknej polszczyzny i koloratki pod gdyką, ale trudno słucha mi się wielu panienek, które przeklinają niczym wkurwiony robol, który właśnie walnął się młotkiem w paluch. Dziewczyny prostackie, rynsztokowe, tym samym nieatrakcyjne. Pomyśl chłopie, czy chcesz, aby taka kobieta była matką twoich dzieci?
Jakiś czas temu, obok mnie w nocnym, usiadła pewna parka. On cichy, zamyślony, w jakiejś powiewającej bielą koszulce, ona zaś pobudzona, być może na niego, dosłownie w każdym kadrze ozdobiona czernią. Przepraszam za nieelegancki ton, ale pomazana gęba we wszystkie strony przeróżnymi odcieniami smoły, i nic, tylko potok rażących nie tylko me uszy słów. Jak by mi przed oczyma jeden z kadrów serialu o Kiepskich stanął, kiedy Boczek zwraca się do Ferdynanda: panie Ferdku, pan Stasio jest na pana za nieuregulowany zeszyt zły do tego stopnia, że nasłuchałem się samych pod pana adresem wyrazów na pe, na ha, na ka...
No i, ta dziewczyna w bimbie non stop zagaduje zakłopotanego sytuacją młodzieńca, ewidentnie próbując go sobą zainteresować, a ten nie wie, gdzie podziać wzrok. Niecierpliwie wypatruje swego przystanku, błaga los o szybszy przejazd, co tu dużo gadać, po prostu ma ochotę spod kosy prysnąć, a ja mu cały czas kibicuję, myślami podpowiadając: człowieku, spierniczaj co tchu, bo jeszcze cię zaciągnie i sobie życie zmarnujesz. To tylko jeden z przykładów z bogatego notesu mych nocnych wojaży. Mógłbym się doktoryzować w dziedzinie socjologii i psychologii nocnych kursów, a i całej otaczającej nas bylejakości.

Wyskoczmy jednak z tego wulgarnego tramwaju, zwanego niepożądaniem...
Mundi ostatnio rozpieszcza me podniebienie szparagami. Białymi, co podkreślę. Dla mnie dużo atrakcyjniejszymi od zielonych, ale oczywiście, co kto lubi. No więc, Mundi wymiata. Ale Mundi się zna, wie jakie i gdzie kupić, i jak je ukołysać. Sztuką odpowiedni dobór produktów. Trzeba wiedzieć, jakie kolory, gabaryty, itd... Tym samym, dziewczyna zna się na jakości młodych pyr - chodzi o lulki, ponadto ogórków sałaciaków, pomidorów i czego tam jeszcze wiosną potrzebujemy.
Ostatnio nasz Tomek odwiedził jedną z knajpek w celu satysfakcjonującej wyżerki, i co się okazało? - szparagi twarde, gorzkie, niesmaczne. Za to miejscówka z ciekawym wnętrzem, dostosowanym do trendy wymogów, w socialmediach komentarze pełne zachwytów, zaś samo żarcie okazuje się, że takie se. Dlaczego? Bo, jak to dzisiaj wszędzie, także i oni chcą szybko zarobić, odbić się, ustawić wierząc, że niekumate młodziaki wszystko łykną. A tu zonk. Okazuje się, że te młodziaki mają mamy, babcie i pamiętają najwyższych lotów stare przepisy. Nie dadzą się wykołować więcej tym podobnym cwaniaczkom, którzy oferują kuchnię podobnej jakości, co słuchanie muzyki w telefonach. Dlatego modnisie, jak tu stoicie, nie obruszajcie się, a uczcie dobrych przepisów od zgredzików. Trzeba wiedzieć, gdzie baraszkują wysokich lotów smaków receptory.


Dla amatorów kuchni domowej, polecam z paczki chili con carne. Ulubioną potrawę porucznika Columbo, tym razem w polskiej wersji JemyJemy. Wyszło im. Wszystko się zgadza - czerwona fasola, kukurydza, mięso wieprzowo-wołowe - pokrojone w drobinę, oczywiście cebula i co tam jeszcze z chemikaliów potrzeba. Ogólnie pycha! W zasadzie, tylko do podgrzania, choć Mundi jeszcze dodała śmietany i było na szóstkę z plusem. Można również kilka/kilkanaście kropel maggi. Ja na przykład bardzo lubię maggi i dodaję absolutnie do wszystkich zup, nawet do tych, które godzą w nieomylność kucharzy. Szkoda jedynie, że porcja w paczce JemyJemy dość ograniczona. Na mniejszy głód. Osobnicy moich gabarytów niech od razu zaopatrzą się w podwójną porcję. Pojedyncza w cenie dziesięć dziewięćdziesiąt dziewięć, ale można trafić w promocji o złotówkę taniej. 


Mnie ostatnio, bodaj w miniony czwartek, do gustu przypadło ognisko w blaszanym kotle u kolegi na ogródku. W ruch poszło kilka rodzajów stosownych pod grilla kiełbach, do tego musztarda i do wyboru żołądkowa gorzka lub miodowy Tullamore Dew - bo ostatnio uwielbiam wszelakie łagodniejsze w woltach gorzały na słodko. Tym samym, konsekwentnie zastawiam domowy barek różnymi likierami - a to pistacja, a to malina, a to kokos... 

Kończąc kulinarny wątek podrzucam Szanownym Państwu cytat z odległego epizodu Świata Według Kiepskich, z odcinka, w którym gościnnie wystąpił Maciej Kuroń w roli kucharza więziennego:
"Ciemną nocą, przy niedzieli, młody grypser w ciasnej celi, w brudnym garze szamę warzy, o dziewczynie swojej marzy".
Życzę Państwu smacznego!


andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm

a propos maggi, kolega ma o takiej godności kotkę,
nie wiem tylko, czy jej imię należy zapisywać przez 'e' na końcu, czy
wystarczy skrótem, jak słynną przyprawę? Zapytam następnym razem.
Proszę spojrzeć, jak mi kićka zakłaczyła torbę.


"NAWIEDZONE STUDIO" - program z 31 maja 2026 / RADIO AFERA na 98,6 FM Poznań



"NAWIEDZONE STUDIO"
wydanie z 31 maja 2026
(z niedzieli na poniedziałek,
od 22.00 do 2.00)
 
98,6 FM Poznań
oraz afera.com.pl

realizacja i prowadzenie: andy

 

SWEET "Sweet Fanny Adams" (1974)
- No You Don't

THE ROLLING STONES "In The Stars" (2026) -- singiel
- Rough And Twisted

FIGHTER V "Deja Vu" (2026)
- Stand By Your Side
- All Your Love

DAN BYRNE "This Is Where The Show Begins" (2026) -- premiera!
- Praise Hell
- Sober

38 SPECIAL "Milestone" (2025)
- So Much So Right

U. D. O. "Animal House" (1987)
- Animal House
- Run For Cover

ROBIN BECK "Living Proof" (2026) -- premiera!
- Living Proof
- What A Night
- Never Gonna Let You Go

NIGHT RANGER "Rockin' Shibuya 2007" (2008)
japoński występ, a konkretnie z Shibuya, jednej z dzielnic Tokio, z 15 czerwca 2007
- The Secret Of My Success
- There Is Life

PAUL McCARTNEY "The Boys Of Dungeon Lane" (2026) -- premiera!
- Home To Us {featuring Ringo Starr, Chrissie Hynde & Sharleen Spiteri}
- Down South
- We Two
- Come Inside
- Momma Gets By

STEVIE NICKS "The Other Side Of The Mirror" (1989)
- Rooms On Fire

STEVIE NICKS "In Your Dreams" (2011)
- Everybody Loves You {feat. Dave Stewart}
- Italian Summer

KYLIE MINOGUE "Step Back In Time / The Definitive Collection" (2019)
- Got To Be Certain {z albumu "Kylie" /1988/}
- Tears On My Pillow {z albumu "Enjoy Yourself" /1989/}
- Never Too Late {z albumu "Enjoy Yourself" /1989/}

JOE JACKSON "Body And Soul" (1984) -- Sonny Rollins in memoriam
in memoriam Sonny'ego w oparciu o albumową okładkę
- You Can't Get What You Want (Till You Know What You Want)

PALLAS "Knigtmoves To Wedge" (1992) -- kompilacja opiewa o kompozycje z albumu "The Wedge" oraz 12"-EPkę "The Knightmoves"
- Sanctuary

PALLAS "Beat The Drum" (1998)
- Fragments Of The Sun

ROLLING STONES "Tattoo You" (1981) -- Sonny Rollins in memoriam
- Slave
- Waiting On A Friend

BOB DYLAN "Down In The Groove" (1988)
- Death Is Not The End

TOTO "Tambu" (1995)
- The Road Goes On

SLADE "The Slade Collection 81-87" (1991) -- ten konkretny kompakt to odległe wspomnienia, o których wczoraj co nieco na moich łączach
- Everyday (live)
- (And Now The Waltz) C'est La Vie
- All Join Hands

NIGHT RANGER "ATBPO" (2021)
- Can't Afford A Hero

RUNRIG "Searchlight" (1989)
- News From Heaven
- Every River

THE SHEEPDOGS "Keep Out  Of The Storm" (2026)
- Take A Look At Me Riding


"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl
(
obecność nieobowiązkowa !)
 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze

Oderwany od szklanej butelki kawał blachy oznajmił
wartość naszego wczorajszego wspólnego posłuchania muzyki. Brakuje jedynie na końcu wykrzyknika.


Utrwalmy takie widoki z naszych sklepów, póki są.
Będziemy mogli pokazywać wnukom, w ogóle dzieciom dzieci naszych dzieci - vide
TheMoodyBluesowe "to our children's children's children".
Mam na myśli prawą stronę wystawki, po lewej to jakiś paw.

Gdyby co, w temacie Beatlesów w salonie lepiej, niż
można by sądzić.

I jeszcze najnowszy Ringo, gdzieś dalej, pod "R".
Musiał ktoś kupić, niedawno sąsiadowały ze sobą dwa egzemplarze.