Na dzisiaj polecam drugi longplay słynnych niegdyś Bi Es En Ti, o niewyszukanym tytule "Blood, Sweat & Tears". Rzecz z sześćdziesiątego ósmego, choć często przypisywana wydawnictwu o rok późniejszemu. Nawet moje CD nie uniknęło tego rodzaju zakusu.
Grupa składała się z arcyutalentowanych ludzi i grała niesamowicie. Łączyła rock z jazzem, nie żałując pianina, organów, fletu, co i trąbek, puzonu oraz saksofonu. Sekcja waliła jak u Chase, bądź najwcześniejszych Chicago, choć przecież każdy z tych zespołów maczał giry w innym strumyku.
David śpiewał zadziornie, niekiedy okazywał wygar, niczym Cocker w ostatecznej fazie "With A Little Help From My Friends". Głos na pół histeryczny, na pół podniszczony, pod soulowy sznyt Jamesa Browna. Po prostu miód malina orzeszki. Głupio mi, albowiem ostatnio mocno o Nim na mym nawiedzonym paśmie zapominałem, ale właśnie teraz słucham i od razu notuję piosenki do najbliższego radiowego wystąpienia.
Najsłynniejszym numerem Clayton-Thomasa, bezapelacyjnie "Spinning Wheel". Rzecz stara, jak świat, a i ja też mam wrażenie, że wyssałem go wraz z wypływem wód płodowych. Dzięki temu kawałkowi Clayton zbierał plony przez całe życie, włącznie z Galerią Sław, która wobec tej kompozycji wciąż nie była metą. "Spinning Wheel" jest podług zasady, że wszystko zatoczy koło - spinning wheel. Chodzi o alegorię cykli wydarzeń, przez które w życiu przechodzimy. Nasze życie to karuzela zdarzeń, na której kucyki raz w górę, raz w dół.
Niemal cały drugi album B,S,& T składa się z przeróbek, tak więc sporo znajomych nut, czy to Al Koopera, czy też Cream, także Laury Nyro czy Brendy Holloway, jak i również na kompletnie inną modłę zinterpretowane "God Bless The Child" - z teki Billie Holiday. Clayton-Thomas wyśpiewał jakże znaną życiową prawdę, że kiedy masz Pieniądze, masz mnóstwo Przyjaciół. Tłoczą się wokół twoich drzwi. Ale poczekaj tylko, kiedy te pieniądze się skończą, wtedy skończy się wszystko. Inna sprawa, odwracając zależność, są też i ludzie kupujący naszą Przyjaźń. Inwestujący w nią. A gdy ta się skończy, wszystko wypomną, jak gdyby upominali się o czegoś zwrot. Myślę, że nie tylko ja doświadczyłem.
W każdym razie, o śpiewaniu Clayton-Thomasa wszystko już sobie wyjaśniliśmy, więc posłuchajcie Drodzy Państwo do niego wielu krótszych lub dłuższych improwizacji, oczekujących nas we wspomnianych "God Bless The Child" czy "Spinning Wheel", ale także w "Smiling Phases" (szczególnie polecam koncertową wersję z CD, w bonusowej sekcji!), "And When I Die", "You've Made Me So Verry Happy" czy "Blues - Part II", do tego wszystkiego koniecznie jeszcze autentycznie najwyższej próby, przepiękną balladę "Sometimes In Winter" - zaśpiewaną wyjątkowo przez Steve'a Katza, jej kompozytora.
David, pędź ku Gwiazdom...
andy
"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00
na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub afera.com.pl
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań) lub radiopoznan.fm











