Niekomfortowo znaleźć się w sklepie z płytami, do którego wchodzi mój radiowy poprzednik, w którym tkwi przekonanie, że to ja go wygryzłem. Zimne spojrzenie, z góry określona niechęć... a to przecież pan muzyk. Ważna na polsku poletku ekscelencja z formacji uprawiającej rocka w oparciu o najważniejszą księgę w dziejach ludzkości. No więc, gdzie ta miłość, braterstwo, pokora...? Uczucia, które ponoć występują w jego piosenkach, w które wielu bierze przekonanie i głoszony kierunek do serca. To już drugi raz, kiedy jako pierwszy chylę czoła, z mych ust wymykają się słowa powitania, a w zamian otrzymuję milczenie i odwrót na pięcie.
Gdybym wiedział, że aż tak wchodzę na czyjeś świątobliwe i nietykalne terytorium, z góry poprosiłbym o inne. Ale nie wiedziałem, dowiedziałem się nutkę po moim zaaprobowaniu. No cóż, muszę dźwigać to brzemię. Niemniej, korzystając z okazji - chłopie!, co ty sobie wyobrażasz, że ja słuchałem twoich audycji? Nie idź tak daleko. Ani audycji, ani twojej muzyki. Uwierz, nie mam na półce ani jednej twojej płyty. Nawet jednego nagrania, ku ścisłości. Chociaż, chwila chwila, jedno mam - na pewnej składance, z której wywabić już teraz nie sposób.
Skąd u tych głośno boga kochających tyle niepoprawnych emocji? Jak tu dać się w przyszłości namówić na nawrócenie, skoro przykłady idą nie z góry, a dołu.
Przecież wszystko jest tylko na chwilę i ja też to wiem. Przyjdzie moment oczekiwanej i spodziewanej zmiany miejsc. Dziś moje, jutro twoje. Wyluzuj gościu - tu, na tym łez padole, zwykły grzeszniku.
andy
"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00
na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub afera.com.pl
"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań) lub radiopoznan.fm



