środa, 27 maja 2026

Sonny Rollins in memoriam (*)

Umarł Sonny Rollins. Jazzowy saksofonista, indywidualista, który jednak z tego, co pamiętam, przez moment blisko współpracował z Milesem Davisem. Nie moje to jednak rytmy, więc informacja raczej kronikarska, niż z rzetelnego zaciekawienia. Bo Sonny Rollins, jak dla mnie, to przede wszystkim dwa fakty - album "Tattoo You" RollingStonesów oraz okładka do płyty "Body And Soul" Joe Jacksona.
Zresztą, kto w partii saksofonu pasowałby do ekipy Jaggera/Richardsa bardziej, niż o niemal RollingStonesowym nazwisku Sonny Rollins. Sprawa dotyczy trzech kompozycji, z naciskiem na absolutnie fajnie rozbujane "Slave". Cóż za groove wytwarza ten blues z saksofonem Rollinsa i powtarzanym w kółko: "don't wanna be your slave".
Ostatnio u mnie na radio nie ma audycji bez Stonesów lub solowego Jaggera, więc dlaczego by nie dołączyć do taśmociągu czegoś z tych trzech piosenek?
A jeśli idzie o Joe Jacksona... rola tego Artysty, względem Sonny'ego Rollinsa, nie tylko ogranicza się do parafrazy najsłynniejszego dzieła Sonny'ego na okładce "Body And Soul", ale w ogóle do fascynacji jego muzyką, sylwetką, talentem. Wystarczy zestawić okładki obu płyt: "Body And Soul" versus "Sonny Rollins, Vol. 2", i nie trzeba niczego komentować.
Nie posiadam w chałupie żadnej płyty zmarłej dopiero co legendy saksofonu, ale to chyba nikogo nie zaskakuje. Nigdy nie zasłuchiwałem się tego rodzaju nastrojami, acz przyznam, z biegiem lat coraz częściej je doceniam, a kolekcja jazzowych płyt rośnie. Czas więc niebawem i na coś z katalogu Sonny'ego.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


Alan Reed odstawia nogę

Informacja dotyczy nietabloidowych odbiorców muzy, którzy darują sobie na co dzień wszystkie te potwory - Eurowizje, pięćdziesiątkę Chylińskiej, Fryderyki i tym podobne syfy. Otóż, wokalista Pallas, Alan Reed, żegna się z występami na żywo, do czego dojdzie wraz z koncertem w klubie G2 w Glasgow, 4 września, a więc tuż po kanikułach.
W ubiegłym roku zdiagnozowano u niego Chorobę Parkinsona, i jak to Reed stwierdził: czas na bok odłożyć udawanie, iż wciąż ma się dwadzieścia lat, podczas, kiedy on sam nie wie, co będzie w najbliższym półroczu. Poza tym, głos od Pallas musi teraz szczególnie unikać stresu, a już tylko samo planowanie koncertów, właśnie do tego prowadzi.

Moim ulubionym numerem grupy jest "Blood & Roses" (i tylko tyciu niżej lokuję "Fragments Of The Sun"), jednak zbyt często polecałem i emitowałem na radiowych falach, więc może na dzisiaj niech się rozkręci płyta "The Wedge". Druga w historii Pallas, a pierwsza pod wokalnym dyktando Alana Reeda. Rzecz z osiemdziesiątego szóstego, a więc z epoki pierwszych glorii Marillion, dobrego startu IQ, co i fantastycznego "Invisible Touch" Genesis. Być może "The Wedge" nie urosło rangą do wiekopomnego klasyka, ale jest tutaj dużo smakowitej i w takim lżejszym wydaniu progrocka muzyki, jak chociażby cztero-i-półminutowa piosenka "Win Or Lose" (... zwycięzcy nigdy nie przegrywają, a przegrani nigdy nie wygrywają. Puste serca pękają na strzępy, kiedy pojawiają się marzyciele...). Szalenie lubię i ubolewam, że niemal nikt z bractwa baśniowego rocka nie powołuje się na ten kawałek mianem gatunkowej brzytwy.

Nawiedzone życzy Alanowi dużo zdrowia!!! w codziennym przezwyciężaniu cierpień tej paskudnej choroby, na którą ludzkość wciąż nie wynalazła skutecznego antidotum.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm

 

wtorek, 26 maja 2026

Dzień Matki

Dzisiaj Dzień Matki.
Myślami przy Tobie (nie tylko dzisiaj), Mamo!

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm

poniedziałek, 25 maja 2026

Pancerniak

Niedawno, któregoś ciepłego popołudnia, zaciągnąłem Mundi pod bramę koszar, a konkretnie - byłego Kina Pancerniak. Zakładam, że jest już byłym, acz widnieje możliwość, iż nadal aktywnie sprawuje misję, lecz już tylko na potrzeby jednostki, dla zawodowego wojska.
Opowiedziałem Mundi historię z dzieciństwa/młodości związaną z tym miejscem. Dowiedziała się o wpływie Pancerniaka na andy'ego w jego najwcześniejszym kontakcie z dziesiątą muzą. To tak w nawiązaniu do niedawnego wywodu o Sierżancie Pieprzu, co i wszelakich tamtych dziejów filmach przygodowych oraz komediach z udziałem Louisa De Funesa, bądź Pierre'a Richarda.
No więc, brama jest, jak była. Przez pół wieku nie dodano jej choćby kapki farby. Korozja stoi wykrzyknikiem. To jest dokładnie ten kolorystyczny popiel, ta sama barwa, z którą każdej sprzed pół wieku niedzieli stawaliśmy twarzą w twarz. Wspomnienia powróciły. Kto wie, być może tkwią tam jeszcze linie papilarne wszystkich zniecierpliwionych, wyczekujących przed dziewiątą rano którejś z niedziel np. siedemdziesiątego piątego lub siódmego, dopóki wojsko nie popuściło sztab i szerokim rozpostarciem blach nie zaprosiło na teren obiektu, celem sprawnego, bez rozglądania się spaceru do kinowej kasy. Jedna była, gdyby co, zaś bilety Pani urywała z rulonu. W zależności od epoki, poranki chodziły po dwa- albo trzy złote. To tak gwoli sprostowania. Zdaje się, że wcześniej zasugerowałem cenę złotych dwóch, a potem trochę pomyślałem, to i owo przypomniałem, i wyszło, że chyba częściej płaciliśmy z Siostrzyczką po trzy od łebka.
Wiem, że pstrykanie zdjęć jednostkom wojskowym od zawsze pod karą, albo najłagodniej rzecz ujmując - zabronione, jednak mnie nie interesują czołgi, amfibie, karabiny, mundury ani ściśle strzeżone sekrety, a tylko trochę na nowo otynkowanych, wciąż tych samych murów, co także zardzewiała kupa żelastwa, o której powyżej w słowie oraz fotce.
Mamy więc widok na kultową bramę, a przez kratę, która niegdyś była ceglastym murem, można dostrzec drogę do kina, czym w oddali, u końca, jedyny wysunięty z szeregu, na lewo budynek. Gdy na niego spojrzałem, w jednej chwili przypomniało mi się całe wnętrze - kasa, barierki, wchód/wychód, pełne wyzbytego komfortu siedzenia, duży ekran, a nawet okrywająca go płachta, w sensie: kurtyna.
Gdyby czasem kino wciąż było aktywne, ciekaw jestem jego obecnej kondycji. Skoro nie ma już zasadniczej służby wojskowej to, czy nawet najniższą rangą zawodowi żołnierze, mają choć trochę gąbki pod dupskiem, czy jednak siedliskowe prycze, jak na twardzieli przystało?

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


"NAWIEDZONE STUDIO" - program z 24 maja 2026 / RADIO AFERA na 98,6 FM Poznań


"NAWIEDZONE STUDIO"
wydanie z 24 maja 2026
(z niedzieli na poniedziałek,
od 22.00 do 2.00)
 
98,6 FM Poznań
oraz afera.com.pl

realizacja i prowadzenie: andy

 

BLUE ÖYSTER CULT "Agents Of Fortune" (1976) -- 50-lecie albumu
- (Don't Fear) The Reaper
- Sinful Love
- Tattoo Vampire

TRAVELING WILBURYS "Vol. 1" (1988) -- wczoraj Bobowi Dylananowi wybił dzwon 85-urodzin
- Tweeter And The Monkey Man

BOB DYLAN "Slow Train Coming" (1979)
- Slow Train {gościnnie Mark Knopfler}

THE ROLLING STONES "In The Stars" (2026) -- singiel -- premiera!
- In The Stars

PINK FLOYD "The Dark Side Of The Moon" (1973) -- Dick Parry in memoriam
- Us And Them

DAN REED NETWORK "The Heat" (1991)
- Money {Pink Floyd cover}

CRIMSON GLORY "Chasing The Hydra" (2026) -- premiera!
- Redden The Sun
- Indelible Ashes

NELSON "After The Rain" (1990)
- After The Rain
- Tracy'sSong
- Only Time Will Tell

THIRSTY MAN BAND "Out Of My Mind" (1993)
- Like A River
- Running Wild

DR. HOOK "Sometimes You Win" (1979) -- Dennis Locorriere in memoriam
- Sexy Eyes
- When You're In Love With A Beautiful Woman
- What Do You Want?
- Love Monster

THE SHEEPDOGS "Keepo Out Of The Storm" (2026)
- Bad For Your Health
- Breezy

RINGO STARR "Long Long Road" (2026)
- You And I (Wave Of Love)

THE BLACK KEYS "Peaches!" (2026)
- Tomorrow Night {Junior Kimbrough cover}

PETE TOWNSHEND "White City" (1985) -- we wtorek, dziewiętnastego, gitarzysta/kompozytor oraz selektywny głos The Who obchodził 81-urodziny
- White City Fighting {gościnnie David Gilmour}
- Come To Mama

RUNRIG "Searchlight" (1989)
- Only The Brave
- Siol Ghoraidh

MIKE BATT with THE LONDON PHILHARMONIC ORCHESTRA "Caravans" OST (1979)
- Caravans On The Move
- Main Title
- Theme From 'Caravans'

MARILLION "Sounds That Can't Be Made" (2012) -- w czwartek, czternastego, 70-tkę obchodził Steve Hogarth
- Sounds That Can't Be Made

CHRISTOPHER CROSS "In The Blink Of An Eye" (1992) -- MAXI CD
- Rendezvous

MIDGE URE "A Man Of Two Worlds" (2026)
- Fan The Flame

AMY GRANT "The Me That Remains" (2026)
- Friend Like You {featuring Vince Gill}

10,000 MANIACS "Blind Man's Zoo" (1989)
- The Lion's Share

LITTLE TEXAS "Kick A Little" (1994)
- Southern Grace

38 SPECIAL "Milestone" (2025)
- The Main Thing
- Looking For My Life

THE ROLLING STONES "Sticky Fingers" (1971)
- Can't You Hear Me Knocking
- Wild Horses


"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl
(
obecność nieobowiązkowa !)
 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze

Wczorajsza całodniowa opieka nad Miśką to coś pięknego. Kochany stworek plus obowiązek, by z niczym nie nawalić. Psinka liczy sobie już w granicach dychy, więc jest równie delikatnie, co jej filigranowa budowa. Istotka zjada tyle, co wróbel, przy czym, w skali ogólnej - apetyt ma. Szczególnie polubiła firmowe danie mojej Mundi, za którym także przepadała Zuleczka - ryż, gotowany kurczak, do tego utarta i także ugotowana marchew. Zulunia zjadała każdą porcję w trymiga. Misia w tempie od Zuleczki nie gorsza, choć marchwi mówimy stanowcze nie. Ale, jak to bywa w wytwornej kuchni, nie obyło się bez dokładki.


niedziela, 24 maja 2026

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO" - sobota, 23 maja 2026 / POLSKIE RADIO POZNAŃ, 100,9 FM Poznań

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
wydanie nr 9
23 maja 2026

(sobota, w godz. 23.00 - 1.00)

Polskie Radio Poznań
100,9 FM Poznań
realizacja Jarosław Pachczyński

prowadzenie andy

 

THE ROLLING STONES "In The Stars" (2026) -- singiel -- premiera!
- In The Stars
- Rough And Twisted

EUROPE "The Final Countdown" (1986) -- w najbliższy wtorek, 26 maja, 40-lecie albumu!
- On The Loose

JOHN NORUM "Total Control" (1987)
- Back On The Streets {Vinnie Vincent Invasion cover}

RINGO STARR "Long Long Road" (2026)
- Long Long Road

NEW ORDER "Substance 1987" (1987 / reedycja 2023) -- zapowiedź; 17 lipca ukaże się kompilacja New Order złożona z dwóch już dokonanych w połowie lat dziewięćdziesiątych składanek: "The Best Of" oraz "The Rest Of". Obie zremasterowane z dodatkowymi niepublikowanymi remiksami.
- True Faith {singiel 1987}

MIDGE URE "A Man Of Two Worlds" (2026)
- The Man Who Stole Your Soul

38 SPECIAL "Milestone" (2025)
- All I Haven't Said
- Making Up For Lost Time

PINK FLOYD "The Dark Side Of The Moon" (1973) -- Dick Parry in memoriam
- Money

PIOTR FIGIEL ENSEMBLE "Gdzieś, Kiedyś ... Somewhere, Sometime ..." (1979)
- Gdzieś, Kiedyś
- Powrócisz Tu {Irena Santor cover / kompozycja Piotr Figiel}

MARILLION "Radiation" (1998)
- Three Minute Boy

NIGHT RANGER "Seven" (1998)
- Sign Of The Times

SHADES & PETERS "Let The Record Spin" (2014)
- Young Turks {Rod Stewart cover}

NITRATE "Feel The Heat" (2023)
- Live Fast, Die Young

CHRIS DE BURGH "Footsteps 2" (2011)
- Long Train Running {The Doobie Brothers cover}

CHARLIE "Charlie" (1983)
- The Heartaches Begin

DIXON HOUSE BAND "Fighting Alone" (1979)
- Who's Gonna Love You Tonight

MEAT LOAF "Bad Attitude" (1984)
- Cheatin' In Your Dreams {John Parr cover}

JOE COCKER "Hard Knocks" (2010)
- Unforgiven




czwartek, 21 maja 2026

Pięćdziesiątka "Agents Of Fortune"

Właśnie dzisiaj wybija dzwon 50-lecia Blue Öyster Cult "Agents Of Fortune". Czwartego studyjnego albumu kapitalnych hardrockowo-okultystycznych Nowojorczyków. Wysokiej rangi dzieło, uznawane za najlepsze i najbardziej wobec grupy reprezentatywne, choć w mojej opinii wcale nie gorzej prezentują się: "Secret Treaties", "Spectres", "Fire Of Unknown Origin" czy z dekady ejtis "Imaginos". Inna sprawa, iż "Agents Of Fortune" sprzedało się najlepiej, tak więc głos bierze lud.

Pamiętam, jak o Bi Öu Si mówiono, iż są zaoceanicznym odpowiednikiem Black Sabbath. I wciąż pojmuję to odniesienie. Po cichu młodzieży podpowiem, nie szło w tej konfrontacji o ciężkość i ewentualne stylistyczne podobieństwa. Wszystko zrozumiałem tak po około dziesięciu latach obcowania z tą muzyką. I myślę, każdy sam musi przez to przejść.


Wracając do "Agents Of Fortune", już sama okładka uchyla rąbka tajemnicy, z jakim zespołem mamy do czynienia. Po teraz mrozi mnie magik z kartami tarota, w którego oczach wyczuwam zalążek podstępu. W muzyce i tekstach tkwimy tu w tej samej narracji.
Dziesięć zmysłowo poukładanych kompozycji, ktorych źródła wpadają do jednej rzeki. Ale wiadomo, nawet na idealnym albumie każdy z nas znajdzie ulubione momenty. Do moich należą: "(Don't Fear) The Reaper", "Sinful Love", "This Ain't The Summer Of Love" oraz "Morning Final". Istotna wydaje się pierwsza z nich. Mamy tu o widmie śmierci. Bardzo możliwe, że nawet samobójczej, choć po czasie wyjaśniło się, co Donald Roeser miał na myśli. Otóż Muzyk zapewnił, że nie powinniśmy bać się śmierci. On sam wtedy właśnie własną brał pod uwagę, kiedy wykryto u niego wadę serca. Pomyślał, iż śmierć w znaczeniu ziemskim można przetrwać duchem. I stąd w piosence również o wykraczającej poza materialny byt miłości.

Świetna płyta, koniecznie do słuchania w całości. Rzecz z gatunku: nie można nie znać.
Słucham więc od dawna służącego mi holenderskiego winylowego egzemplarza CBS oraz kompaktowego odpowiednika Sony z dwa tysiące pierwszego - na którym cztery studyjne rarytasy oraz lepsza od niedoskonałego winylu jakość.

Pięćdziesięcioletni album brzmi trochę jak czarno/biały film. Przypomnijmy sobie, jak odnosiliśmy się do wszystkiego, co miało tyle lat w świecie roku siedemdziesiątego szóstego. To były fatalnej jakości obrazy, o przyspieszonej prędkości, całej masie na kliszach brudów, gdzie po ulicach jeździły auta na korbę, a kobiety zakładały gorsety i suknie na prostokątnych stelażach. Człowiek patrzył w ekran i myślał, że wtedy naprawdę wszystko było czarno/białe.


andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm