Mundi kupiła ekspres do kawy, ponieważ wyczaiła promocję minus siedemset złotych. Zaradna baba, co by nie mówić. Mamy więc od paru dni kawę na poziomie McDonald's lub Orlenu na trasie Warszawa-Poznań. Na węgierskim Kurde Mol nie pijam, gdyby co. Super sprawa, taka kawa. Ach, gdyby tak udało się zdobyć jeszcze automat do panierek na kurczaki rodem z KFC, mógłbym się z domu nie ruszać. Bym sobie żarł i żarł, i patrzył w lustrze na tłusty upływ lat. Chociaż muszę się przyznać, ostatnio największą frajdę sprawia mi kebab w Zahirze. I aby go nie spieprzyć polecam, jakiego należy zamówić - koniecznie w chrupiącej bułce, więc nie popędzajcie obsługi - azjatyckiej, zresztą, a co istotne - zawsze pozytywnej i z genialnym polskim akcentem - przynajmniej tak to wygląda w najbliższej mi placówce. No więc, chrupiąca bułka, to już wiemy, do tego najlepiej wieprzowina plus mieszany sos, może być czosnkowo-ostry. I koniecznie uprzedźcie, by nie dowalali żadnych surówek!, ponadto frytek. Jeśli tego nie zaznaczymy, dostaniemy glajdę. Surówki schłodzą mięso, które niepożądanym przesiąknie. Dajcie spokój z tą warzywną paćkaniną. A co do frytek, wywołałem je nie bez kozery, albowiem Panowie w kuchni z automatu ładują je pod mięso. Czyli wychodzi następująca warstwa: bułka, frytki, potem mięso i sosy. Styl amerykański, taki do napchania pacjenta, ale zupełnie smakowa porażka. Reasumując, idealny kebab to chrupiąca bułka, mięso i sosy - nic więcej. Poezja smaku. Rozpowiedzcie wszystkim durakom, jedzącym kebab na talerzu. Kto ich tego nauczył?
andy
"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00
na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub afera.com.pl
"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań) lub radiopoznan.fm






