wtorek, 22 września 2026

najśmielsze fantazje

Po czasie ponownie uruchomiłem "Can We Please Have Fun", wciąż ostatnie słowo Kings Of Leon. I tak przy okazji, zajrzałem do ich warsztatu, a w nim zapowiedź nowego albumu - "O My Beloved". Mamy co prawda jeszcze kilka tygodni, ale to dobry moment na repetę paru lubianych piosenek. 

Kings Of Leon, dopóki nie zdobyli sławy, byli zespołem z działu rock alternatywny, z domieszką bluesa i garażu w tle. Sukces przy czwartym dziele - "Only By The Night" - huknął niemal z dnia na dzień, więc Followillowie przenieśli swe rockowe aktywa na salony. 


Znam ich od początku, od debiut albumu "Youth & Young Manhood". Do dzisiaj noszę w pamięci moment, kiedy pomału kończyłem robotę w lubianym muzycznym sklepie, a pewnego razu odwiedził mnie przedstawiciel BMG na Polskę, z przekonaniem proponując na podażową półkę anonimowych w świecie Kings Of Leon. Już wtedy jegomość zapewniał, iż to taka grupa, dla której prędzej czy później zabłysną jupitery. Po posłuchaniu z promo kilku próbek, wcale nie byłem tego pewien. Najwyraźniej jednak zawiódł mnie nos, a przecież tyle razy sprawował się bezbłędnie. I po tamtym incydencie, w zasadzie sprawa na długo zamilkła, aż pewnego razu wyskoczyliśmy z Michałem, jego autem zresztą, do Berlina - kierunek składy płytowe. Michał dobrze się na tamten dzień przygotował. Miał w aucie spory pakunek nowych albumów, które tyciu wcześniej nasprowadzał z jakiegoś azjatyckiego kraju, bo jak twierdził, bywało stamtąd dużo korzystniej w stosunku do reszty bogatego świata. Jedną z płyt - "Only By The Night". Nowizna wówczas. Wiedziałem, że ma dobre notowania, wszędzie się o niej rozpisywano, ale jak to ja, nigdy nie posłucham, dopóki nie będzie okazji z samego nośnika. Może być nawet kaseta, ale musi być wydane z okładką. No więc, Michał odpalił nowych na wtedy Kings Of Leon w drodze powrotnej i przysłowiowa szczęka tylko opadała mi z każdą kolejną piosenką. Tak mną chłopina zakołowrotkował, usnąć potem nie mogłem. Lecz, jak to u andy'ego, szybkie działanie i już niebawem płyta dobiła mych drzwi. Upłynęło nieco lat i nic we mnie nie pękło, wciąż kocham tę muzykę. Mało tego, od tamtych chwil jestem oddanym wielbicielem zespołu, nie przewidując amnestii. 

Pisząc ten tekst, zarzuciłem na głośniki dwuletnie i wciąż ostatnie w dziejach grupy dzieło - "Can We Please Have Fun". Broni się. Nadal wszystko gra i brzmi aktualnie. Nie wychodzę z podziwu wobec przynajmniej połowy repertuaru, ze szczególnym naciskiem na otwierające "Ballerina Radio". Ależ to cudna melodia. Nieprawdopodobnie pozytywnie mnie uwrażliwia, pomimo iż to song o samotniku, który w życiu raczej nie korzysta z wielu uciech. Ale jednak dwie ma - ryby oraz muzykę.
Nie wyłączajcie tej płyty przedwcześnie, posłuchajcie do końca. A ja polecę jeszcze jedną perełkę, umiejscowioną niemal na końcu. Zwie się "Ease Me On". Nastrojowy, subtelny rock, pełen wrażliwych odnóg. Bohater piosenki wie, że sprawy nie mają się najlepiej. I niestety, u Amandy Somerville, podobnie. Właśnie jej partner życiowy (były muzyk After Forever) obwieścił, iż Amanda, od serca jego miłość życia, a jednocześnie matka jego trzech córek, cierpi na złośliwego, agresywnego raka mózgu. Jejuniu, co za paskudna wieść. Cóż za niesprawiedliwości tego świata, gdzie łotry gniją do dziewięćdziesiątki, a tu młoda dziewczyna, której jeszcze sporo do pięćdziesiątki, i takie choróbsko. Cóż za krzywda. Przykro mi. Amando, będę myślami podrzucać Ci tylko dobre prądy.
Amanda to w dechę wokalistka. Okay, być może nie nagrała jeszcze płyty życiówki, ale to właśnie pokazuje, że musi żyć.
Mam jej oba kolaboracyjne albumy nagrane z Helloween'owym Michaelem Kiske, a na jednym z nich dwie genialne piosenki, które niech zapłoną światełkiem życia na najbliższym paśmie sobotniego andy'ego.
Niech coraz to potężniejsza medycyna pokaże, na co ją stać.


andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR andy'ego"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


UWAGA! -- proszę kliknąć w zdjęcie, aby ujrzeć je bez zniekształceń !


poniedziałek, 21 września 2026

"NAWIEDZONE STUDIO" program z 20 września 2026 / RADIO AFERA na 98,6 FM Poznań


"NAWIEDZONE STUDIO"
wydanie z 20 września 2026
(z niedzieli na poniedziałek,
od 22.00 do 2.00)
 
98,6 FM Poznań
oraz afera.com.pl

realizacja i prowadzenie: andy


HAMMERFALL No Sacrifice, No Victory {album "No Sacrifice, No Victory" /2009/}
HAMMERFALL My Sharona {The Knack cover} {album "No Sacrifice, No Victory" /2009/}
ACCEPT Metal Heart {gościnnie: Dino Jelusick, Joel Hoekstra} {album "Half A Century Of Heavy Metal - Accept - Teutonic Titans 1976 - 2026" /2026/}
ACCEPT Save Us {gościnnie: Tobias Forge} {album "Half A Century Of Heavy Metal - Accept - Teutonic Titans 1976 - 2026" /2026/}
ACCEPT Wrong Is Right {gościnnie: Ralf Scheepers, John Norum, Ken Mary} {album "Half A Century Of Heavy Metal - Accept - Teutonic Titans 1976 - 2026" /2026/}

BRYAN ADAMS You Belong To Me {album "Get Up" /2015/}
BRYAN ADAMS Go Down Rockin' {album "Get Up" /2015/}
GLASS TIGER Rescued (By The Arms Of Love) {album "Simple Mission" /1991/}
GLASS TIGER My Town {duet with Rod Stewart} {album "Simple Mission" /1991/}

CORELEONI Believe {album "Generection" /2026/} -- premiera!
CORELEONI Vision {album "Generection" /2026/} -- premiera!
LYNYRD SKYNYRD Simple Man {album "One More From The Road" /1976/} -- 50-lecie albumu
LYNYRD SKYNYRD Crossroads {Robert Johnson cover} {album "One More From The Road" /1976/} -- 50-lecie albumu
SHAKRA Left Outside Alone {feat. Seraina Telli} {Anastacia cover} {album "Just Live Loud!" /2026/}

GARY JOHN BARDEN Hit The Ground Running {album "Empowered Emotions" /2026/} -- premiera!
GARY JOHN BARDEN Empowered Emotions {album "Empowered Emotions" /2026/} -- premiera!
EDDIE MONEY Life For The Taking {album "Life For The Taking" /1978/}
EDDIE MONEY Maybe I'm A Fool {album "Life For The Taking" /1978/}
EDDIE MONEY Call On Me {album "Life For The Taking" /1978/}

DUNCAN SHEIK Barely Breathing {album "Duncan Sheik" /1996/} -- Duncan Sheik in memoriam
DUNCAN SHEIK Serena {album "Duncan Sheik" /1996/} -- Duncan Sheik in memoriam
DUNCAN SHEIK Songbird {Fleetwood Mac cover} {album V/A "Legacy: a tribute to Fleetwood Mac's Rumours" /1998/} --  Duncan Sheik in memoriam
AIR SUPPLY Making Love Out Of Nothing At All {singiel 1983} -- {zagrane z albumu Air Supply "Making Love... The Very Best Of Air Supply" /1983/}
AIR SUPPLY The One That You Love {album "The One That You Love" /1981/} -- {zagrane z albumu Air Supply "Making Love... The Very Best Of Air Supply" /1983/}

MOUNTAIN For Yasgur's Farm {album "Climbing!" /1970/} {zagrane z kompilacji Mountain "Over The Top" /1995/}
MOUNTAIN Nantucket Sleighride (to Owen Coffin) {album "Nantucket Sleighride" /1971/} {zagrane z kompilacji Mountain "Over The Top" /1995/}
MOUNTAIN Travelin' In The Dark (to E.M.P.) {album "Nantucket Sleighride" /1971/} {zagrane z kompilacji Mountain "Over The Top" /1995/}
MOUNTAIN One Last Cold Kiss {album "Flowers Of Evil" /1971/} {zagrane z kompilacji Mountain "Over The Top" /1995/}

HAZE Ophelia {album "Stoat & Bottle" /1987/} {zagrane z albumu Haze "In The End: 1978-1983" /1992/}
HAZE Tunnel Vision {album "Stoat & Bottle" /1987/} {zagrane z albumu Haze "In The End: 1978-1983" /1992/}
SIMPLE MINDS Real Life {album "Real Life" /1991/}
SIMPLE MINDS See The Lights {album "Real Life" /1991/}
SIMPLE MINDS Stand By Love {album "Real Life" /1991/}

THE GOO GOO DOLLS Tucked Away {album "Gutterflower" /2002/}
THE GOO GOO DOLLS Truth Is A Whisper {album "Gutterflower" /2002/}
THE GOO GOO DOLLS Here Is Gone {album "Gutterflower" /2002/

TEARS FOR FEARS Secret World {album "Songs For A Nervous Planet" /2024/}
TEARS FOR FEARS Sowing The Seeds Of Love {album "Songs For A Nervous Planet" /2024/} JEFFERSON STARSHIP All Fly Away {album Grace Slick / Paul Kantner / Jefferson Starship "Dragon Fly" /1974/}

 

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl
(
obecność nieobowiązkowa !)
 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze

 

 UWAGA! -- proszę kliknąć w konkretne zdjęcie, aby ujrzeć je bez zniekształceń !



niedziela, 20 września 2026

teatr w fotelu

W radio nie ma czasu na rozwlekłe opowieści, Słuchacz czeka niecierpliwie na muzykę, więc od literackich nadwyżek blog.

Jeff Lynne, wczoraj słuchaliśmy fragmentów jego "Armchair Theatre". Po latach spostrzegłem, jak lubię tę płytę, a jak niewiele znaczyła dla mnie w chwili wydania. To znaczy, cieszyłem się wtedy z jej pojawienia, ale oczekiwania różniły się od podaży. Miałem nadzieję na przypominające twórczość ELO piosenki, a przecież solowe dzieła twórców znanych zespołów są właśnie po to, by było inaczej. Niewłaściwy tor myślenia, po prostu.

Duża to frajda zabierać do radia lubiane płyty. Przywilej, na który tyrałem całe życie. I co ważne, wywalczyłem sobie pozycję autora, nie zaś dostarczyciela piosenek na życzenie. Tak swoją drogą, te dawne telewizyjne koncerty życzeń - on w garniturze, ona równie uroczyście, w jakimś a'la dożynkowym odzieniu, do tego grzeczny, najlepiej rozjaśniony w barwach stolik pomiędzy, plus niemal ślubny w wazonie bukiet kwiatów. A telewidz wyczekuje choć jednej zarąbistej piosenki. Trzeba było przejść przez melodyjki Krystyny Giżowskiej, Edwarda Hulewicza i Jerzego Połomskiego, by gdzieś pomiędzy wierszami wskoczył jakiś rockowy wolnias. Ile cierpliwości trza było w sobie mieć. Miałem, dajcie wiarę. U andy'ego nie ma żadnych całuski i dwie rybie łuski, a jedynie, co najwyżej dwie ballady z najnowszych Shakra. Ze zdecydowanie heavy płyty, która maximum volume kręci się w Nawiedzonym Studio, jednak Słuchacze Polskiego Radia Poznań, to też w dużym stopniu rockowa brać, więc dzielę na dwoje.


Wracając do zaprezentowanego  Jeffa Lynne'a. Wspomniałem o okolicznościach pierwszego dotyku "Armchair Theatre", ale też odniosłem się do okładki. A jestem do niej poprzez dawne okoliczności przywiązany i co pewien czas lubię się na niej zatrzymać. Zupełnie tak, jak stopklatką utrwalone w niej zdjęcie, czyli chwila zastygła w czasie. I kiedy ukazała się reedycja albumu, a było to... już zaglądam na rewers drugiego wydania... w dwa tysiące trzynastym... kupiłem po raz drugi ten sam album, ponieważ były dwie dodatkowe, nieznane mi wcześniej kompozycje. I nie od razu, a po pewnym czasie zorientowałem się, że to jest tylko z pozoru identyczna okładka. Owszem, ta sama sesja, lecz inne ujęcie. Też fajne, więc ostatecznie należy mieć. Oto jeden z powodów dublowania płyt, gdyby ktokolwiek nie potrafił pokapować. I pokazujcie ten tekst wszystkim partnerkom/partnerom, bliskim i najbliższym, którzy nie kumają Waszej pięknej, związanej z muzyką pasji. Pozytywnego mój ty jaśnie panie i o pani ma, życiowego pierdalnięcia, a również bodźca na resztę reglamentowanego czasu.

Miejcie się dobrze, Drodzy Państwo. Przy okazji wyrażę pragnienie, liczę dzisiaj na Was przy odbiornikach. Nawiedzone, jak co niedzielę, wystartuje o dwudziestej drugiej.

Do usłyszenia ...


andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR andy'ego"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


UWAGA! -- proszę kliknąć w zdjęcie, aby ujrzeć je bez zniekształceń !


"SOBOTNI WIECZÓR andy'ego" - sobota, 19 września 2026, POLSKIE RADIO POZNAŃ, 100,9 FM Poznań

"SOBOTNI WIECZÓR andy'ego"
wydanie nr 26
19 września 2026

(sobota, w godz. 23.00 - 1.00)

Polskie Radio Poznań
100,9 FM Poznań
realizacja Jarosław Pachczyński

prowadzenie andy

 

FIND ME I See You Everyone {Survivor cover} {album "Nightbound" /2024/}
BRUCE DICKINSON Man Of Sorrows {album "Accident Of Birth" /1997/}
SHAKRA Legends Never Die {album "Just Live Loud!" /2026/} -- nowość!
SHAKRA High Above The Storm {album "Just Live Loud!" /2026/} -- nowość!
THE MICHAEL SCHENKER GROUP Tales Of Mystery {album "The Michael Schenker Group" /1980/}

HARLAN CAGE My Mama Said {album "Double Medication Tuesday" /1998/}
HARLAN CAGE As You Are {album "Double Medication Tuesday" /1998/}

DUNCAN SHEIK Stripped {Depeche Mode cover} {album "Covers 80s" /2011/} -- Duncan Sheik in memoriam
DUNCAN SHEIK Love Vigilantes {New Order cover} {album "Covers 80s" /2011/} -- Duncan Sheik in memoriam
DUNCAN SHEIK Kyoto Song {The Cure cover} {album "Covers 80s" /2011/} -- Duncan Sheik in memoriam

ECHO AND THE BUNNYMEN An Unstoppable Force {album "Apples For Isaac" /2026/} -- premiera!
ECHO AND THE BUNNYMEN The Light That Surrounds You {album "Apples For Isaac" /2026/} -- premiera!

PETER MURPHY Cuts You Up {album "Deep" /1989/}
PETER MURPHY A Strange Kind Of Love {album "Deep" /1989/}
TEXAS Falling {album "Hi" /2021/}
TEXAS Had To Leave {album "Hi" /2021/}

JEFF LYNNE September Song {Walter Huston cover / kompozycja Kurt Weill, tekst Maxwell Anderson} {album "Armchair Theatre" /1990/}
JEFF LYNNE Now You're Gone {album "Armchair Theatre" /1990/}
JEFF LYNNE Don't Say Goodbye {album "Armchair Theatre" /1990/}

HUGO If You're Ever Lonely {album "Hugo" /1997/}
TOAD THE WET SPROCKET Something's Always Wrong {album "Dulcinea" /1994/}




UWAGA! -- proszę kliknąć w konkretne zdjęcie, aby ujrzeć je bez zniekształceń !


sobota, 19 września 2026

Duncan Sheik in memoriam

Umarł Duncan Sheik - amerykański wokalista. Choć nie tylko, także gitarzysta, pianista czy kompozytor. W zasługach, nosi też: aktor. Ale, że nie jestem wnikliwym penetratorem dziesiątej muzy, nie znam się na Duncanie od tej strony.
Rocznik 1969, a więc pięćdziesiąt siedem lat. Niecałe, nawet. Smutne bardzo, wszak wciąż niestary człowiek, a przede wszystkim interesujący mnie Artysta. Przeczytałem, że umarł na niewydolność serca. Ktoś inny podał, że narządy wewnętrzne miał w opłakanym stanie. No cóż, być może alkohol, który był niegdyś jego zmorą. Ale to było kiedyś. Tak, z paręnaście lat temu o tym czytałem. Nie wiem, jak się sprawy miały w ostatnim czasie.
Jego największy przebój - "Barely Breathing" - znalazł się na jego debiut albumie, wydanym w dziewięćdziesiątym szóstym. Mam na CD, nawet edycję printed in U.S.A. , jeśli kogoś ów fakt by zechciał zainteresować. Piękny numer, przebój niegdyś. Choć nie taki pod imprezowy parkiet lub szybką jazdę po autostradzie. Skoro mamy ten kompakt w odtwarzaczu, polecam moją ulubioną rzecz - "Serena". Okazale zaaranżowana ballada, co wcale nie było regułą u Artysty preferującego oszczędność w wymiarze instrumentów oraz tła. Jest ładny tekst, który zostawię sobie na ewentualną emisję na radio.
Utalentowany, nieodżałowany, skromny... Nigdy nie bił się o dominację. Zawsze w cieniu robił swoje, choć niekiedy widywano go na listach przebojów. To nic, że raczej w niższych rejonach.
Będzie mi Go brakowało.
Duncan, pędź ku Gwiazdom ...

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR andy'ego"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


UWAGA! -- proszę kliknąć w zdjęcie, aby ujrzeć je bez zniekształceń !

 

jabłka dla Izaaka

Wczoraj dotarło, więc i od wczoraj pełną parą rozchodzą się po chałupie najnowsze piosenki Iana McCullocha i jego Echo And The Bunnymen. Chociaż obecni Echo, to obok Iana, jeszcze tylko poczciwy Will Sergeant, no i - Clem Burke, legendarny bębniarz Blondie, który zagrał wszędzie, oprócz jednej piosenki. Nie ukończył sesji, ponieważ umarł wiosną ub. roku.
Stary, poczciwy rock alternatywny, naznaczony przemijaniem, niekiedy głęboki, ale nie smutny.
Płytę krótko omówię, a przede wszystkim nastawię w radio - dzisiaj. Zapraszam więc do Polskiego Radia Poznań.
Jest jedenaście piosenek, mam kłopot tylko z jedną, reszta super! Ale to wie się po paru posłuchaniach. U mnie kręci się nieustannie, więc nie wiem, który to już raz.
Ian nie zmienił się nic a nic, wciąż jest światem obolały, w wyrażaniu się autentyczny, posępny i z ripostą. Wystarczy w ramach prelekcji posłuchać jego niedawnej wypowiedzi: "Wygląda na to, że zło na naszej Planecie przeważa obecnie nad dobrem. Wszędzie wybuchają wojny, także na ulicach. A skoro na Świecie jest tyle syfu, czy naprawdę potrzebujemy kolejnej płyty Eda Sheerana? Skoro ten gość twierdzi, że śpiewa o miłości, to do cholery, w kim jest zakochany?". McCulloch dowala też mesjaszom od Sztucznej Inteligencji, którym sugeruje, by najpierw nauczyli się rzeźbić w drewnie. Ale zacytujmy Artystę jeszcze z innego miejsca: "Ten cały Musk, najbogatszy człowiek świata, sprawia wrażenie błazna. Najlepszą rzeczą, jaka mogłaby spotkać świat, byłaby przez niego utrata całego majątku. Oczywiście tuż po tym, jak rozdałby go nam wszystkim".
Ludzkość nazbyt długo błądzi w mroku, i choć piosenki z tej płyty tego nie zmienią, zawsze pozostaje przestrzeń do zmiany kursu.
Podoba mi się fraza z numeru "The Light That Surround You" - "... gdy dni przypominają noce, odnajdź w życiowej mgle promienie światła".
Do usłyszenia ...

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR andy'ego"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


UWAGA! -- proszę kliknąć w zdjęcie z okładką płyty, aby ujrzeć je bez zniekształceń !


czwartek, 17 września 2026

wrześniowo

Nie tak, że nie lubię września. Taki ze Słońcem i powyżej piętnastu - jak dzisiaj - czemu nie. Dopóki liście nie opadną, jesień potrafi być urocza, memu ciału przyjazna.
Szczególnym uczuciem darzę wszystkie wrześnie lat dziewięćdziesiątych, kiedy ciągnąłem fajny muzyczny sklep. Zresztą, wszyscy wówczas takowe mieli. Niezależne, kreatywne. Każda placówka z innej bajki. Było ciekawie, ponieważ jakikolwiek prowadzący, miewał swoje tajemnice, indywidualne źródła dostaw, pieczołowicie lepiony patent na oryginalność. Nie zachwycałem się więc jedynie prowadzonym przez siebie składem, choć ten rzecz jasna był bombowy, ale chętnie również szpiegowałem konkurencję - nierzadko dokupując do kolekcji. Wszystko spieprzyło się w dziewięćdziesiątym ósmym, kiedy weszli na Polskę Media Markt i ci zaczęli kosić małych, niezależnych. W muzyce zaczęło się od hitów, tytułów chodliwych, obliczonych na dużą sprzedaż. Wtedy pompowano obrzydliwe praktyki dumpingu. Klienci nie znali tych metod, więc obrywali nierzadko ciętym słowem drobni sklepikarze, odcięci od braku etyki wszelacy niezależni. Ludzie kochający muzykę i płyty, nie zaś jedynie kolejne zera na kontach bankowych. I wtedy też, jak gdyby jednego dnia, klienci również dali dupy, wnet przerzucili się z niezależności, z indywidualnych gustów, w masowe, w zapotrzebowania jednym głosem. Wszyscy w jednej chwili zaczęli poszukiwać reklamowanej nachalnie w mediach muzyki. Od tamtego momentu upadła integralność. Dlatego piękne lata handlu w moim przypadku obejmują okres 92-98. Bo tylko wtedy padały zapytania, z gatunku: "co pan poleci?". To ode mnie w dużym stopniu zależało, jaka muzyka wyląduje w domu samochodziarza, gospodyni domowej lub emeryta. Zawsze uczciwie i rzetelnie podchodziłem do sprawy, nigdy nie wciskałem niechcącego się sprzedać chłamu. W grę jedynie wchodziły albumy z twórczością, jaką szanowałem, lubiłem, często kochałem lub po prostu uważałem za wartościową. Nie było mowy, by szef/szefowa narzucili obrzydliwe praktyki nowobogackich biznesmenów. Na szczęście szefów miałem okay. Nigdy nie było żadnych nacisków, nawet sugestii. Jeśli towar zalegał, w grę wchodziły przeceny lub wyprzedaż.
No więc, wrzesień/jesień. Gdzie w tym wszystkim ona? Wrzesień to pierwszy powakacyjny miesiąc. Dni coraz krótsze, ale Słońca jeszcze co nieco, natomiast wobec muzyki pokanikułowy rozruch. Pierwsze w katalogach po wielu tygodniach atrakcyjne nowości, a i ludzie, zamiast tracić forsę na plażach, w kurortach, wreszcie mieli na muzykę. Jesień zatrzymywała ich w domach, tym samym wzmagał się apetyt na sztukę. Inna sprawa, że cieszyły małe rzeczy, drobnostki - płyta, książka, dobry obiad, fajny ciuch kupiony na ulicznym stoisku. Teraz radości dostarczają jedynie luksusy - drogie wakacje, nowe auto, dom, działka, złota biżuteria, za tysiąc euro zegarek.
Pierwsze wrześnie w sklepie na Jeżycach wspominam szczególnie, także częste wyprawy do Warszawy - celem hurtownie płytowe, w pojedynkę pociągiem (porannym Lechem), a potem spod Pałacu Kultury, obok Stadionu Polonii, tramwajem kierunek Bródno. Gdy starczyło czasu, włóczenie się po Nowym Świecie, Krakowskim Przedmieściu, Starówce, i przeważnie odwiedziny pewnego sklepu przy Freta.
Młody byłem, sił ponad pas, jeździło się, spacerowało... Nie było kiedy obiadu zjeść. Z reguły dwa szybkie hamburgery w pewnej czerwonej budce, nieopodal Kongresowej. Pyszne były. Niby zwyczajne, ale te bułki!, te do nich wkłady! ach! Nigdy potem takich nie doświadczyłem. Wszystkie te dzisiejsze rozreklamowane hamburgerownie niech się schowają, choć na filmach instruktażowych wszystko jawi się ponętnie.
Dacie wiarę, że powrót pociągiem, bite trzy-i-pół godziny, niekiedy z pełnym pęcherzem? Dwie torby pełne płyt i obawa, że jeśli tylko spuszczę je z oka, to nikt mi nie uwierzy, a ja nie zasnąłbym, gdyby tyle dobra zakosił mi jakiś spec od okradania podróżnych. Kiedyś w tym temacie opiszę zdarzenie z Katowic, kiedy jechałem przez Kraków do Zawoi.
Wiele oddałbym za ponowne urealnienie tamtych chwil. Nie marzy mi się powrót do szkół, ponieważ wszystkich ich nie cierpiałem, przy czym powrót do młodzieńczego szaleństwa, o tak! Dawałem czadu. I tu powrót do tamtych chwil, byłby najcudowniejszym prezentem. Do początków sklepu, opatrzonego tabliczką Dąbrowskiego 46, też skórę bym z siebie zdarł. No i, ówczesne me początki z Mundi, w tym nasza zdobycz, Tomuś. Taki wtedy jeszcze rozkoszny był.


andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR andy'ego"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm