sobota, 7 lutego 2026

WiniaryBookings polecają

Kilka koncertowych propozycji z katalogu bliskich memu sercu WiniaryBookings...








andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


pełną parą nadchodzą polskie występy Wishbone Ash

W najbliższy piątek, trzynastego lutego, w poznańskiej Tamie Wishbone Ash. Liczę na pękającą w szwach frekwencję oraz udany występ lubianej grupy. Do kompletu szczęścia, byłoby się na żadną znajomą gębę nie nadziać. Na takich trzeba mieć patent, jakim legitymizował się Ryszard Kotys, któremu trochę doskwierała paździochowa sława, więc na zaczepki męczydusz, reagował: przepraszam, ale teraz odmawiam różaniec.
Tytuł trasy "Time Was Tour" rozbudza apetyt na stare utwory. I oby, bo jaka jest nowa muzyczna rzeczywistość, obnażyły tegoroczne Grammy.
Klub Tama. Być może jeszcze są bilety. O własny powalczcie, Drodzy Państwo.
A u mnie w odtwarzaczu - nieśmiertelne "Argus". Nigdy się nie nudzi. Wciąż kocham. Podobno miłość zostaje w nas na zawsze, choć z tym akurat polemizowałbym.
Byłoby pięknie w miejscówce przy Niezłomnych dostąpić "Sometime World", "Leaf And Stream" czy "Warrior" - mając na myśli tylko samo "Argus". Wyczekuję, w marzeniach, w miłości do muzyki...

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


CLAN OF XYMOX, piątek, 6 lutego 2026, Tama, Poznań // organizator WiniaryBookings

Tego jeszcze nie grali, na trzyosobowy bilet postanowiłem w pojedynkę wbić do Tamy. Samotność to moje czwarte imię. Okazją Clan Of Xymox. Jak ich nie widziałem, tak ciągnęło się latami, a tu proszę - po raz czwarty.
W zasadzie niemal to samo, co równo przed rokiem, tyle, że w oświetleniu mroczniej i skromniej w ludziach.
To wciąż dobrzy Klani, więc nie ma co wypuszczać okazji, by zwapniałe cielsko pobudzić w rytmy lubianej muzyki - m.in. "Stranger", "A Day", "Muscoviet Musquito", "Obsession", "Emily", "Louise", "There's No Tomorrow", "Back Door", "All I Ever Know" i drugie tyle innych. Repertuar względem lutego dwudziestego piątego niemal kopiuj-wklej, nawet telebimowe filmiki wydały mi się znajome.
Myślę, na kolejną turę powinni przyjechać nie wcześniej, jak za kilka ładnych lat.
Supportem jakiś polski zespół. Nie interesuje mnie. Wyliczyłem przyjazd, by im siebie oszczędzić.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm




czwartek, 5 lutego 2026

kiedyś na dawnym dużym ekranie

Na dzisiejsze popołudnie kop pozytywnej muzyki. Niekiedy trzeba odreagować. Ja muszę po jednym z ostatnich wydarzeń, które poddało mnie wielu przemyśleniom. Jako, że jestem względem przyjaźni wymagający, nie godzę się na łamanie kodeksu etyki i przyzwoitości. I nie ma przebacz, nawet w ramach wielu owocnych lat.

"Gliniarz z Beverly Hills" - jakoś tak pod finisz osiemdziesiątego czwartego. Zabawny film akcji, a przy okazji dochodowe kino z odpowiednią ścieżką.
Na ekranie w roli głównej Eddie Murphy. Wszyscy mieliśmy na jego punkcie bzika. Przeurocza gęba, taki szczwany lis, od pierwszego kontaktu budzący sympatię. Zaliczyłem chyba wszystkie kinowe hity z jego udziałem - że wspomnę "Złote dziecko", "Nieoczekiwana Zmiana Miejsc", "Książę w Nowym Jorku" czy rzecz jasna "Gliniarza". A gliniarzem czarnoskóry Axel Foley, czyli Axel F, o którym w super instrumentalu wypowiedział się Harold Faltermeyer.
Nasz bohater działał pod przykrywką. Chcąc dobrać się do gangsterów, zgrywał handlarza lewym towarem, szło więc na ubaw trybem z półświatka, zaś kina pękały w szwach i ze śmiechu. 
No to mamy soundtrack - z jedynki. Po jednym razie Glenn Frey, Pointer Sisters czy Shalamar, i aż razy dwa Patti LaBelle. Szczególnie podoba mi się "New Attitude", a co do jej płyt - koniecznie "Winner In You". Powróćmy do tercetu Shalamar, to w ich piosence pada przekonanie: w Beverly Hills musisz mieć styl.
Na deser temat wizytówka - "Axel F" - a pieczą nad nim, wchłonięty przez Hollywood, niemiecki kompozytor Harold Faltermeyer. Ten sam, który sprokurował genialny, na gitarę Steve'a Stevensa (prawej ręki Billy'ego Idola), hymn "Top Gun Anthem"

Muzyka, która niczego w środowisku ani obyczajach nie zmienia, lecz bez której byłoby zbyt poważnie.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


środa, 4 lutego 2026

a tak na poważnie...

Jak najbardziej serio przeboje Phila Collinsa w wydaniu na żywo. Nieźle smakują w ramach jego dopiero co obchodzonych urodzin. Bynajmniej nie świętowanych, acz zdjęcie z córką, Lily, cudne.
Ten drogi memu sercu śpiewający pałker, wolałby mieć trzydzieści dziewięć lat, a i ja nie musiałbym się zamartwiać o jego kondycję. Wyczekiwałbym nowych piosenek, a jeden z koncertów marzeń, wciąż miałbym przed sobą. 

Ściągnąłem z półki książkę o Genesis "W krainie muzycznych olbrzymów", autorstwa Łukasza Hernika. Niespecjalna to rzecz. Raczej tendencyjnego tonu literatura, napisana z pozycji wielbiciela Petera Gabriela, w której Phil Collins pełni rolę mniej znaczącego, takiego trochę piosenkarzyka. Błahego zastępcę wielkiego Piotrusia. Powiem Państwu, nie lubię tych wszystkich Gabrielowców, choć Petera Gabriela jak najbardziej. Nie moją jednak rolą odbudowa zniszczonego świata. Od razu na myśl wskakuje cytat z klasyka: ... zostaw, zostaw, tamtego świata nie da się uratować. A kiedy nastawiam kolejną skorą do wysłuchania płytę Pana Philipa, owa myśl samoistnie się pointuje: ... ooo, tu się ktoś fajnie urządził

"Serious Hits... Live!" - w winylu dwa nośniki, w kompakcie jeden. Piętnaście wyselekcjonowanych songów z solowego katalogu Collinsa, zarejestrowanych podczas trasy promującej "... But Seriously". Takie z oklaskami greatest hits. Dobre na teraz i na wieki wieków...

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm









wtorek, 3 lutego 2026

frontiers

Wczorajsza w Polskim Radio Poznań emisja "Faithfully" poskutkowała zarzuceniem na talerz całego "Frontiers". Jednego z trzech najlepszych Journey ze Steve'em Perrym, a i przecież, w ogóle. Ejtisowa trylogia: "Escape" / "Frontiers" / "Raised On Radio", to złota pieczęć melodic rocka. I nie przypadek, że Serafino Perugino nazwał własny label środkowym aktem tego albumowego tercetu.
43-letnie "Frontiers" nosi się mianem sukcesów we wszystkich kategoriach - druga lokata w dwusetce Billboardu, cztery single petardy - wszystkie z topowej trzydziestki, do tego sprzedaż albumu tylko w Stanach na poziomie przekraczającym sześć milionów egzemplarzy.
Niektórzy sukces wyczuwali pod paznokciami niecierpliwych kończyn, jak choćby jeden z amerykańskich internautów, o imieniu Eric. Zaciekły fan grupy, który tak oto wspomina: Kupiłem album w dniu premiery. Gapiłem się na zegar, jak szalony, a było to w szkole średniej. Nie mogłem doczekać, by pobiec do mojego ulubionego sklepu z płytami zaraz, gdy tylko miał się pojawić dzwonek po ostatniej lekcji. Jakbym widział siebie. Ten sam mechanizm. My od muzyki wariaci już tak mamy. Nasz kodeks nie przewiduje amnestii.
"Faithfully" to niezwykle cudna ballada, najwyższy punkt na mapie muzyki pośród tego charakteru dokonań. Kompozycja Jonathana Caina, z której tantiemy powinny uczynić go bogaczem. A to jedynie ledwie skarb dla słuchających całych płyt oraz Słuchaczy Uspokojenia Wieczornego. Wiadomo, Jonathan Cain, to i pianistyczne intro, ale zaraz po nim wyłania się ten głos! - Steve Perry. Jejciu, magia. I trzeba słuchać dalej, by z horyzontu nie nawiała nam gitarowa solówka Neala Schona. Zawsze przy tej melodii jestem gdzieś w ciepłej Kalifornii - rozmarzony, w promieniach Słońca wyczekując na Route 66 okazji ku dalszemu włóczykijstwu. A przecież Steve Perry zna życie w drodze lepiej, niż ja, więc w piosence słyszymy o miłości i wierności, gdy bliskich sobie ludzi rozdzielają obowiązki. Artysta wiecznie w trasie, czyli takie życie cyrkowca, a w takich okolicznościach każdy raczej potrzebuje klauna, by dać się rozśmieszyć.
"Faithfully" to taki kawałek, że choć dopiero co poszedł w eter, najchętniej znowu zasiadłbym za sitkiem, by go zapowiedzieć. A gdyby szef się nie zorientował, machnąłbym go w eter jeszcze raz, i jeszcze...
Popatrzcie Państwo, jakie "Frontiers" skrywa piosenki - m.in. radiowy, teledyskowy, a i na deskach scenicznych zabijacz "Separate Ways (Worlds Apart)", tuż potem potęga ballada, kolejne wielkie coś - "Send Her My Love", jako trzecie, hardrockowe, na pół metalowe wręcz "Chain Reaction" - cóż za klawiszowa maestria Caina plus kąśliwe akordy Schona, a w końcówce jego obłędnie dobre solówkowanie! I oto kolejny hit - AOR'owe "After The Fall". Zobaczcie Państwo, za nami pierwsze cztery piosenki, a już jesteśmy mokrzy. Za chwilę wyróżnione na dziś "Faithfully" i już po nas. A potem, także w dechę cała strona B. Nieprawdopodobny album, mówię Wam. Że co, że zaraz go sobie posłuchacie? Słusznie. Aż nie mogę się powstrzymać od zazdrości.
I pomyśleć, iż ta płyta byłaby jeszcze lepsza, gdyby posiadła w trackliście "Ask The Lonely" oraz "Only The Young". No, ale te miały kontrakty filmowe, o czym ówcześni fani dopiero mieli się przekonać.
I teraz zestawmy omówione właśnie granie z takim Grammy 2026. Powiem Państwu, załamałem się, kiedy analizując laureatów uświadomiłem sobie, czego świat słucha. Co kręci ludzi, których codziennie mijam na chodnikach. I wiecie co?, dobrze być dziadersem i zgredem w jednym. To nie poruta, to przywilej.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm





(*) Chuck Negron in memoriam

Odszedł Chuck Negron, jeden z wokalistów Three Dog Night. Sympatycznej, lekko rockowej, kalifornijskiej formacji, głównie kojarzonej z ogromnie - szczególnie kiedyś - popularnymi piosenkami: "Joy Of The World" oraz coverem Harry'ego Nilssona "One". Radiowe killery, które na przełomie dziejów 60/70's, każdy chciał mieć.
Może więc, z racji kolejnej niewesołej okoliczności, zaproponuję na dzisiaj album "Hard Labor". To już trochę później. Wbijamy do roku tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego czwartego. Gdyby ktoś dawno nie słuchał, mowa o albumie, którego intro i outro, zdobi okropny cyrkowy motyw, melodia wizytówka wobec dziedziny sztuki, jaką jedynie popieram za popisy akrobatyczne oraz klaunów. Na szczęście cała reszta albumu zdatna do konsumpcji. Komercyjnie rzecz raczej kojarzona z coverem Leo Sayera "The Show Must Go On". Piosenką zaliczaną do top dziesięć największych hitów grupy, choć osobiście bardziej sprzyjam nastrojowemu "I'd Be So Happy" - otwierającemu stronę B.
Dwie okładki - w chałupie posiadam edycję printed in U.S.A., tę z plastrem zaklejającym wykluwanie płyty na porodówce, pomimo iż ostatecznie wolałbym edycję europejską, nieocenzurowaną. Amerykanie zawsze mieli z czymś problem. Najwięcej w zakresie wolności wypowiedzi (nie tylko w sztuce) cięć, a przecież w teorii, hmmm... kraj chluba demokracji. Taka wersja płyty losem mi przypadła, więc nie dyskutuję. Nie pominięto w jej wnętrzach (na szczęście) metryki, jednej z wizualnych atrakcji, sporej tu w sumie tekturologii.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm