niedziela, 22 marca 2026

z cyklu: Sofronow "myśli"

1) Pamiętajcie winylowcy - z której strony by ucha nie przyłożyć, z cd zawsze odsłuch mint. A więc, te wasze winylowe verygoody czy excellenty, to i tak o dupę potłuc.

2) Czegoś tu nie pojmuję - większość ludzi o swoich rodzicach pisze mama/tata z małej litery, a boga zawsze z dużej.

3) Nie wiadomo dzisiaj, co jest prawdą, co nie. Zanim więc zachwycimy się czymkolwiek, powściągnijmy emocje, by AI nie zaśmiało nam się prosto w twarz. 

4) Język dyplomacji wymaga swego rodzaju savoir-vivre'u, tak też współczuję rządzącym politykom, głównie Donaldowi Tuskowi oraz Radosławowi Sikorskiemu, że o przyjaźni z Ameryką, na czele której stoi ten lump Trump, muszą wypowiadać się powściągliwie, taktownie, wręcz subtelnie, a z punktu militarnego (jakże ostatecznie dla nas istotnego) każdorazowo zapewniać, jaka ta Ameryka najważniejsza, najpiękniejsza, i że nikogo mocniej nie pragniemy. 

5) Nie ma czegoś takiego, jak muzyka poważna. Jest tylko i wyłącznie muzyka klasyczna - vide classical music. Muzykę poważną wymyślił u nas ktoś, komu najwidoczniej było przy tych rytmach bardzo poważnie.

6) Pieniądze - nie pieniążki. Urlop - nie urlopik. Mięso - nie mięsko. Majonez - nie majonezik. Wódka, a najlepiej wóda - nie wódeczka. Ludzie do jasnej anielci, co z Wami? 

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


sobota, 21 marca 2026

kompakty i winyle

Ostatnio chyba nie ma miesiąca bez kiermaszów płytowych. Winyle w natarciu, ale kompaktów wciąż nie brakuje. Dzisiaj w KingCrossie było ich optycznie jakby więcej.
O giełdach w socialmediach dowiaduję się z drugiej ręki, ponieważ nie wiedzieć czemu, moje facebookowe algorytmy coś się zacinają.
Z dzisiejszych łowów tylko sześć kompaktów, ale i tak się cieszę. Niestety coraz trudniej mnie zaskoczyć, pomimo iż życzyłbym sobie, aby przygoda nigdy nie dobiła mety.
Przede wszystkim - nareszcie na cd upolowałem pierwszego Christophera Crossa. Niby nic, żaden trudny do pozyskania tytuł, a jednak czasem właśnie taki najtrudniej włączyć do kolekcji. Człowiek wiecznie poszukuje dziwolągów, zaś pewniaki odwleka w nieskończoność. Na szczęście nie muszę już słuchać z winylu, niech od teraz debiut właściciela "Ride Like The Wind", w czarnym nośniku jedynie biernie zdobi kolekcję. Na tej zasadzie muszę też koniecznie zakupić jego "Another Page". Podobna historia - w chałupie skrywam dwa egzemplarze w winylu, a kompaktu wciąż brak - ... i tylko mi ciebie brak, ciebie brak, w tym więźniu ... - jak niosą słowa piosenki. Takich zaległości cała masa. Dzisiejsze nabytki to w sumie żadne niespodzianki, z wyjątkiem jednego tytułu, pozostałe od dawna posiadałem na czarnych płytach, więc dzisiejsza misja miała na celu przerzucić lubiane tytuły na idealne w dźwięku i obsłudze srebrzyste placki. Przy czym, dzisiaj płyty nie były najważniejsze. Spotkałem w różnych okolicznościach paru dawno niewidzianych znajomych. Popatrzcie Drodzy Państwo, jak nieraz może zadziałać przypadek. Niechcący wysiadłem jeden przystanek wcześniej i dzięki temu spotkałem na odcinku między Bułgarską a Galerią, Pana Przemka - niegdyś naczelnego magazynu Metropolia, w którym przez moment działałem. Miło w przelocie usłyszeć, że Pan Przemek wie o moim radio, a gwoli zapewnienia - słucha! Jedynie nie bardzo dosłyszałem, której rozgłośni? A potem, już w gmachu, przy płytach kłania mi się człowiek z tryskającym spojrzeniem i entuzjastycznym 'cześć', próbując wywołać podobną kontrreakcję, lecz niestety, ja nie poznaję. Głupie uczucie. Zamarłem, znieruchomiałem, i teraz, jak tu sobie poradzić? Nie trwało długo: no jak to kto? Przemek. O jasne, teraz wiem - pomyślałem. Jak mogłem nie poznać, przecież byliśmy na Meat Loafie. Dwadzieścia z górką lat zrobiło swoje - to tak na moje usprawiedliwienie. A tu jeszcze Przemek czapkę z daszkiem zarzucił licząc, że dla mojego oka to piece of cake. Pogadaliśmy. Miła atmosfera, serdeczne wspomnienia...
Okazało się, Przemek cały czas jest ze mną; czytuje bloga, słucha audycji w obu rozgłośniach, wszystko o mnie wie. I tak, jak powinienem przypuszczać - wciąż jest otwarty na muzykę, mnóstwo jej słucha, jeszcze więcej zna, a kupuje ponad surowo ściśnięty portfel poznaniaka. Dzisiaj na moich oczach Przemko wybulił grubo ponad tysiaka. Brawo! Tych kompaktów wykosił ze dwadzieścia, albo i lepiej. Jak ja lubię takich maniaków. Wciąż są wśród nas, zapewniam.
Tych znajomych twarzy dojrzałem dzisiaj jeszcze kilka, lecz większość, na zasadzie: cześć lub dzień dobry. Wszystkich miło było zobaczyć. Pozdrawiam Panowie. Dzięki za super dzień.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm






piątek, 20 marca 2026

couldn't get it right

Śmierć Mike'a Vernona poskutkowała częstym zaglądaniem do kieliszka jego producenckich poczynań. Nie mam wszystkiego, lecz i tak dałoby się z tego urządzić atrakcyjną zakrapianą wieczoro-noc.
I oto w odtwarzaczu Climax Blues Band, album "Gold Plated" - z siedemdziesiątego szóstego. A zatem zespół, który w swej karierze posługiwał się kilkoma nazwami - Climax Chicago Blues Band, Climax Blues Band czy Climax Chicago. Nie miało to większego przełożenia na uprawiany bluesrockowy styl, niemniej "Gold Plated", było inne. To tutaj grupa dokonała swego największego i w zasadzie jedynego przeboju - "Couldn't Get It Right". A co ciekawe, nie bluesowego, a funk/lekko rockowego. Epoka "Dreadlock Holiday", tak się wtedy grało. Na listach roiło się od tym podobnych smaczków, jakie dostarczali 10CC, Eagles, Fleetwood Mac czy Gerry Rafferty.
Menedżera Climaxów raziło, że wszyscy bywają w bestsellerowych zestawieniach, tylko nie jego podopieczni. Pewnego razu zażądał od grupy, by ta spłodziła jakiś radiowy numer. Sugestią było scoverowanie Elvisa Presleya lub coś pod tego nutę. Muzycy za nic mieli majaczenie gościa, którego cisnęło na sławę, ale... No właśnie; pewnego razu, w ramach relaksu, muzycy zaczęli podczas próby sobie na instrumentach pobrzdąkiwać, i tak od słowa do słowa, od akordu po ciąg dalszy, ułożyła się melodia, którą nieprzerwanie uwielbiam, a wówczas nawet na nią otworzyli się Amerykanie. Gdy menedżer usłyszał stojące propozycją na jego wysnutą 'prośbę' "Couldn't Get It Right", dosłownie się wściekł. Nie wiem, jak, ale ostatecznie dał się jakoś przekonać do tej kompletnie w ramach tej grupy nietypowej melodii, a dzisiaj wiemy, że nie zawsze stojąc na szczycie układanki, kiedy czujemy się nazbyt ważni, musimy się przy swoim upierać.
Osobiście jestem wręcz wielce oddany temu - opowiadającemu o byciu w trasie - kawałkowi. Zawsze mnie porusza, poza tym uważam, iż jest piekielnie radiowy.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


czwartek, 19 marca 2026

"WIELKOPOLSKIE RYTMY" -- program z 19 marca 2026 (zastępstwo) / Radio Poznań 100,9 FM Poznań

"WIELKOPOLSKIE RYTMY"
czwartek, 19 marca 2026

(zastępstwo za Mariusza Kwaśniewskiego
)
 
Polskie Radio Poznań, 100,9 FM Poznań
realizacja:
Łukasz Kurzawski
prowadzenie:
andy


Podług wytycznych (będącego na chorobowym) gospodarza programu, Mariusza, postarałem się, na ile potrafię. Był to swego rodzaju chrzest bojowy, otóż przypadło mi chwilę telefonicznie pogadać z perkusistą Bielizny, Andrzejem Jarmakowiczem, w temacie poznańskiego koncertu, a koncert jutro. Czyli, w przeddzień wiosny. Miejsce - Miasto Bar, ul. Szewska 20, godzina 19.00.
Z bębniarzem Bielizny toczyła się rozmowa z domu szefa grupy - Jarka Janiszewskiego, gdzie właśnie odbywała się próba, i uwaga! - wciąż nie była jeszcze zestawiona jutrzejsza setlista.

z Mariusza teki wyemitowane:
1) ACAPULCO - nie mam tytułu
2) polska formacja IZZY AND THE BLACK TREES - jeśli dobrze zapisałem nazwę
3) BIELIZNA "Stefan"
4) BIELIZNA "Kurt Cobain"

z mojego kartonika:
1) MOTÖRHEAD "Eat The Rich" -- z albumu "Rock 'N' Roll" (1987) -- Phil Campbell in memoriam
2) INDIAN SUMMER "Half Changed Again" -- z albumu "Indian Summer" (1971)
3) JANE "Earth (Angel)" -- z albumu "Fire, Water, Earth & Air" (1976)
4) PAUL CARRACK "The Way I'm Feeling Tonight" -- z albumu "Beautiful World" (1997)




Columbo kontra popkultura

Zajrzyjmy na plan porucznika Columbo (just one more thing...), zaczynając od odcinka "Morderstwo prawie doskonałe". Czarny charakter Kay Freestone (Trish Van Devere). To w tym epizodzie Columbo zwraca uwagę na swego siostrzeńca, który na ścianie trzyma plakat Francisa Forda Coppoli, czego wychowany na starym kinie porucznik kompletnie nie mógł pojąć. Oczywiście to tylko droczenie się z widzem, albowiem poza planem Peter Falk znał się z Coppolą, a nawet aspirował u niego do roli Toma Hagena w Ojcu Chrzestnym. Coppola brał go pod uwagę, lecz ostatecznie nic z tego nie wyszło. Rolę przejął zmarły niedawno Robert Duvall, i to on wczuł się w doradcę Vita Corleone, którego, jak pamiętamy, Vito traktował jak syna, pomimo iż Hagen nawet nie był Włochem.
Konflikt pokoleń, jak widzimy, w najlepsze od zawsze. Każde dwudziestolecie wymienia swych idoli, tak było, jest i będzie. Ale przejdźmy do muzyki. Z różnych epizodów wypływają rozmaite Columbo muzyczne sympatie. Okazuje się, iż porucznik lubi Wesele Figara Mozarta, innymi razy tupie nóżką i zakrzywia wargę podziwu wobec Johnny'ego Casha, który w odcinku "Łabędzi śpiew" wciela się w Toma Browna, ale nadal jest przecież słynnym hello, i'm Johnny Cash. Z kolei, w jeszcze innym odcinku, mający status gwiazdy wydziału porucznik (o czym zapewnił go w swoim czasie przeszkadzający w śledztwie, przerośnięty ambicją, ostatecznie sympatyczny dla widza sierżant Wilson), wyznaje: "Prawdę mówiąc, nie słucham już radia. Nie rozumiem tej dzisiejszej muzyki. Perry Como, Louis Armstrong, to co innego, to rozumiem. Natomiast ci rockmani przyprawiają mnie o ból brzucha.".

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm

wtorek, 17 marca 2026

settle for love

Z niezrealizowanych na wczoraj piosenek, ostała się jeszcze rock-ballada Europe "Settle For Love". Meta albumu "Start From The Dark". Płyta od dwóch dekad tylko w drugim obiegu.

"Start From The Dark", ach ten tytuł. Ja go sobie interpretuję, jako wystrzał z ponurzyzny w mrok, bo cała płyta tak właśnie brzmi.
Szóste dzieło właścicieli "The Final Countdown", lecz pierwsze po reaktywacji. Przerwa trwała kilkanaście lat. Grupa wróciła odmieniona - cięższa, mroczniejsza i niestety mniej przebojowa. Nowa karta, pomimo iż grupa ewidentnie tęskniła do dawnych lat, czemu dawała i wciąż daje wyraz na koncertach.
Płyta zaskoczyła dawnych wielbicieli - a już mnie najbardziej - tym samym nie sprzedała się wybitnie, ale co by nie mówić, w skali obiektywnej bez zarzutu. 600-tysięczny nakład, jak na dwa tysiące czwarty rok, czyli początkowy okres spadkowy dla nośników, można awansem wobec obecnego stanu rzeczy uznać za sukces. 

Grupie zamarzyło się dorównać tym wszystkim chropowatym brudasom, w stylu Stone Temple Pilots, Bush czy momentami nawet całkiem fajowym Live. Oczywiście nadal było im bliżej do Deep Purple czy Dokken, lecz na moment dostrzegalnie odskoczyli brzmieniem, co było lekkim szokiem, jak również w swoim czasie "Slang" u Def Leppard lub "Black" Lity Ford. Do dzisiaj pokochać nie umiem - całej tej trójcy.
Ale nie narzekajmy, albowiem na "Start From The Dark" Juropi wysmyczyli jedną autentycznie dobrą balladę - "Settle For Love" - taką nawet przyjazną radio. Szkoda, że decydenci z Sanctuary nie dostrzegli jej potencjału i ostatecznie przepadła. Obecnie jest tylko kąskiem dla słuchających całych płyt. Nie jest to słodycz, typu "Carrie" czy "Open Your Heart", jednak na tego rodzaju śpiewanie nie było już szans nawet w czasach "Prisoners In Paradise".

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


gdy naraz kochasz dwie

Tylko siedem piosenek z sześciu płyt we wczorajszym Uspokojeniu. Tak się złożyło, iż nie wcisnąłem przynajmniej jednej więcej. Zabrakło niewiele. A przecież sprzyjały nawet okoliczności, albowiem serwisy o pełnych godzinach przycięto z pięciu do czterech minut, zaś sport z pogodą to nie więcej niż minuty dwie.
No więc, przepadło Mike Vernom in memoriam, ale że w przyrodzie nic nie ginie...

Pierwszy album Fleetwood Mac "Fleetwood Mac" z sześćdziesiątego ósmego. W zasadzie, z początku był sygnowany, jako "Peter Green's Fleetwood Mac". Słusznie nawet, albowiem od razu wiadomo było, kto przewodził. Wypada jednocześnie dodać, iż wokalnie mamy tu przemiennie Petera Greena oraz Jeremy'ego Spencera.
Wiecie Państwo, że wolę ten zespół, gdy są już z nimi Christine i Stevie, co nie świadczy, że ten najwcześniejszy bluesowy czas jest mi obojętny.
Moim ulubionym z debiutu numerem "I Loved Another Woman", drugim okładka, trzecim - jedenaście pozostałych ścieżek. Ciekawe, co o "I Loved Another Woman" czuli sami muzycy, skoro po odejściu z grupy Petera Greena, w zasadzie ten piękny, natchniony, powolny blues, koncertowo nie istniał. Do tej roli powrócił dopiero gdzieś pod koniec lat osiemdziesiątych, kiedy do grupy wkroczył Rick Vito i nastał czas przygotowań do "Behind The Mask".
"I Loved Another Woman" kompozycją Petera Greena, przez niego zresztą zaśpiewaną. Ten ledwie trzyminutowy song stanowi za wyrzut sumienia wobec ukochanej, którą nasz bohater źle traktował, a przede wszystkim zdradzał. Teraz prosi o wybaczenie i jej powrót. Ciekawe, że jedynie faceci pisują podobne piosenki. Czyżby tylko w jednym kierunku panowały w tym tonie bałagany uczuć? W każdym razie, świetne coś, które w latach dziewięćdziesiątych na swój grunt przerzucił Gary Moore, i to także było z uczuciem, jak najbardziej w duchu Petera Greena.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm