poniedziałek, 13 lipca 2026

uważajcie na Radio Taxi 8 222 222 !

Powrót z Afery z przygodami. Nie dotarł tramwaj, zadzwoniłem więc po radio taxi - Dwójki. Pani przyjęła zlecenie i na moje zapytanie: jaki czas oczekiwania?, otrzymałem niewyraźne, wśród jakiś zgrzytów i hałasu panującego na centrali, zapewnienie: około pięć, dziesięć minut. Po pięciu minutach dopiero pojawiła mi się w telefonie mapa, skąd jedzie kierowca. Okazało się, że facet zasuwał z drugiego końca Poznania, ale nic to, czekam... Wreszcie widzę, jak dociera do Ronda Rataje, lecz zamiast w kierunku polibudy, ten odbija w drugą stronę. A to już dobry i cierpliwy z mojej strony oczekiwania kwadrans. Dzwonię zatem na centralę, by kobietce oznajmić, że kierowca zasuwa nie tam, gdzie trzeba, a tu kobieta z totalnym luzem, że on kończy jeszcze wcześniejsze zlecenie i za minutę u mnie będzie, po czym dosłownie, bez żadnego do widzenia, pizgnęła słuchawką! No to, dzwonię raz jeszcze, by zasugerować, że tak się nie postępuje, i że trochę czuję się wykiwany. Pani już z wyraźną pretensją w głosie, że tak to o tej porze wygląda, najwyraźniej nie winiąc się, iż jej obietnica realizacji zamówienia od pięciu do dziesięciu minut właśnie nabrała rozmiaru półgodzinnego. Dla niej, co widać, żadna różnica. Przed kolejnym pizgnięciem słuchawką, zdążyła jeszcze tylko zarzucić, że jak kierowca będzie w pobliżu, zadzwoni do mnie. Oznajmiłem, że nie, dziękuję, teraz to już sobie poradzę. I tak po tej pół godzinie patrzę, nadjeżdża tramwaj, ale nie spóźniony, tylko już kolejny wg rozkładu. Okay, myślę, jeśli się nie rozsypie, wsiadam i ruszam. I kiedy bimba dosłownie wyhamowywała na przystanku, zauważyłem moją taksówkę. Facet jeszcze tylko przepuścił tramwaj, po czym zaraz za nim rozpoczął po mnie nawrotkę, a ja właśnie w tym samym momencie hyc do środka i kierunek dom. I wnet jeden telefon, drugi, trzeci... Rozdzwonił się, jak najęty, zapewne z oznajmieniem, że już jest. Wziąłem głębszy oddech, nos wbiłem w okno z widokiem na Wartę i zastosowałem zamilczenie.
Skandaliczna obsługa, chamskie traktowanie klienta, przede wszystkim jego okłamywanie tylko po to, by ten czasem nie zadzwonił po taksę do innej korporacji. No cóż, tak kończy się moja przygoda z Dwójkami i wszystkim też szczerze odradzam!


andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


"NAWIEDZONE STUDIO" - program z 12 lipca 2026 / RADIO AFERA na 98,6 FM Poznań



"NAWIEDZONE STUDIO"
wydanie z 12 lipca 2026
(z niedzieli na poniedziałek,
od 22.00 do 2.00)
 
98,6 FM Poznań
oraz afera.com.pl

realizacja i prowadzenie: andy

 

V/A "Gol, Gol, Gol!" (2002)
CEZARY ŻAK, ARTUR BARCIŚ, MATEUSZ BOREK Wracamy!

BOYS FROM HEAVEN "The Wanderer" (2026)
- Say Goodbye

MIKE OLDFIELD "Islands" (1987) -- Bonnie Tyler in memoriam
- Islands {śpiew Bonnie Tyler}

BONNIE TYLER "Secret Dreams And Forbidden Fire" (1986)
- Loving You's A Dirty Job But Somebody's Gotta Do It
- If You Were A Woman (And I Was A Man)

ROLLING STONES "Foreign Tongues" (2026) -- premiera!
- In The Stars
- Jealous Lover
- Ringing Hollow
- Never Wanna Lose You

DEEP PURPLE "Splat!" (2026) -- premiera!
- Arrogant Boy
- Diablo
- The Rider

SCHEFF TOLLE ADRIAENS "Let's Stop The World" (2026) -- premiera!
- How Do I Get Over You
- Walk Through The Fire

ACE FREHLEY "Ace Frehley / Kiss" (1978)
- New York Groove

CHER "Heart Of Stone" (1989) -- Bonnie Tyler in memoriam
- Emotional Fire

PRIDE OF LIONS "Unbridled" (2026) -- premiera!
- Don't Waste A Wish On Me
- 1000 Long Goodbyes

SNOWY WHITE AND THE WHITE FLAMES "The Finishing Touch" (2026)
- Minefield

TOBY KEITH "Hope On The Rocks" (2012) -- z edycji deluxe
- Whiskey Girl (live)

TOBY KEITH "Pull My Chain" (2001)
- Gimme 8 Seconds

RINGO STARR "Long Long Road" (2026)
- Long Long Road

ASIA "Gravitas" (2014) -- ich najnowszy album "Indigo", ukaże się 6 listopada
- Russian Dolls
- I Would Die For You
- Joe DiMaggio's Glove

ROGER HODGSON "In The Eye Of The Storm" (1984) -- na 21 sierpnia wyznaczono datę wobec winylowych reedycji dwóch pierwszych solówek byłego muzyka Supertramp
- In Jeopardy
- Lovers In The Wind

THE MISSION "Gods Own Medicine" (1986) -- w październiku ukażą się winylowe (kolorowe paćkaniny) reedycje pierwszych trzech albumów Misjonarzy
- Love Me To Death

THE MISSION "Children" (1988)
- A Wing And A Prayer
- Fabienne

THE STRANGLERS "Dark Matters" (2021)
- Water
- This Song
- If Something's Gonna Kill Me (It Might As Well Be Love)
- No Man's Land
- The Last Men On The Moon

PERFECT "Live" (1983) -- z warszawskiej Stodoły z 1982 -- ze specjalną dedykacją dla Świdra, największego fana Perfect, jakiego znam, a jednocześnie przyjemne wspomnienie czasów liceum. Przy czym, zaznaczam - spoza kartkówek, sprawdzianów, wypracowań i przerabiania siermiężnych lektur, i jak najdalej od matmy, fizy i Dziamskiej od polaka. School's Out!. Po czasie jedno wiem - jedynym plusem zestarzenia się jest uniknięcie szkolnego przymusu.
- Po Co
- Idź Precz
- Chcemy Być Sobą

PETER PAN "Days" (2007)
- What I Need
- Island


"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl
(
obecność nieobowiązkowa !)
 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze



w Empiku japońce The Who



niedziela, 12 lipca 2026

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO" - sobota, 11 lipca 2026, POLSKIE RADIO POZNAŃ, 100,9 FM Poznań

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
wydanie nr 16
11 lipca 2026

(sobota, w godz. 23.00 - 1.00)

Polskie Radio Poznań
100,9 FM Poznań
realizacja Adam Loch

prowadzenie andy

 

BONNIE TYLER "Faster Than The Speed Of Night" (1983) -- Bonnie Tyler in memoriam
- Total Eclipse Of The Heart

AXEL RUDI PELL "The Ballads VI" (2017) -- Bonnie Tyler in memoriam
- Love's Holding On {feat. Bonnie Tyler}

JOHNNY HATES JAZZ "Turn Back The Clock" (1988) -- Calvin Hayes in memoriam
- Shattered Dreams
- Heart Of Gold

ROLLING STONES "Foreign Tongues" (2026)
- Mr. Charm
- Never Wanna Lose You

MIKE CAMPBELL & THE DIRTY KNOBS "Mission Of Mercy" (2026)
- I Remember
- More Than Gold

THE SPEAKER WARS "The Speaker Wars" (2025)
- Leave Him

ROGER HODGSON "Hai Hai" (1987)
- London

ALBION "Albion" (1995)
- Mad Look In My Eyes

ABRAXAS "... Cykl Obraca Się. Narodziny, Dzieciństwo Pełne Duszy, Uśmiechów Niewinnych i Zdrady" (1996)
- Tarot

THE MISSION "Carved In Sand" (1990)
- Butterfly On A Wheel

PINK FLOYD "The Piper At The Gates Of Dawn" (1967)
- Lucifer Sam

ECHO & THE BUNNYMEN "Meteorites" (2014)
- Explosions

ASIA "Then & Now" (1990)
- Prayin' 4 A Miracle

IAN GILLAN "One Eye To Morocco" (2009)
- One Eye To Morocco

SATELLITE "A Street Between Sunrise And Sunset" (2003)
- Fight {intro "where do we go from here" wypowiada Tomasz Beksiński}

CODE-RED "Incendiary" (2017)
- Lift Me Up



czwartek, 9 lipca 2026

Bonnie Tyler in memoriam (*)

Niestety, umarła. Wielu z nas trzymało kciuki i mocno wierzyliśmy w jej wyzdrowienie.
Nie ma siły na naszą kruchość. Wszystkich, których kochamy, kiedyś stracimy.
Bonnie, pędź ku Gwiazdom ...


andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm

środa, 8 lipca 2026

Syd Barrett - to już dwadzieścia lat

Wczorajszego wtorku, siódmego lipca, wybił dzwon dwudziestolecia utraty Syda Barretta. Wokalisty, gitarzysty, lidera najwcześniejszych Pink Floyd, zanim pałeczkę przejął Roger Waters.
Jego czas w muzyce krótki, wręcz limitowany, ale Syd zrobił na tyle dużo, że wciąż się na niego powołujemy. Lśnił kreatywnością w czasach, kiedy tym słowem jeszcze nie świechtano. Do tego posiadał niesłychaną wyobraźnię, przez co inspirował i nadal inspiruje, nieustannie fascynując marzycieli tego świata. Nikomu nie udało się zastąpić jego wizji, bo i nikt nie posiadł tej iskry.
W odtwarzaczu "The Piper At The Gates Of A Dawn" - album z m.in. kapitalnym "Astronomy Domine", odjazdową psychodelią "Interstellar Overdrive" czy wcale nie mniej odjechanym, acz dużo krótszym psycho-biblijnym wywodem Watersa "Take Up Thy Stethoscope And Walk", o cierpiącym szpitalnym pacjencie, który majaczy coś doktorowi, że złoto to ołów, że ból czerwony, ponieważ tak krwawił Jezus i że żarcie jest upiorną papką z obtłuszczoną łyżką. Muzycznie absolutnie genialne. Ale moim albumowym numero uno, pozostaje trzyminutowy "Lucifer Sam". W roli głównej Syd Barrett. Mienią się tu wszystkie barwy psychodelii w diabelskim kotle, ale uspokajam, ów Lucyfer Sam to tylko syjamski kot Syda, o którym właściciel zaznacza: "tego kota nie potrafię wyjaśnić".
Fascynujący album, wyzbyty melodyjek, więc nie da się go zagadać, zignorować, a czy zatańczyć? - znam takich, którzy daliby radę.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm





dopóki piłka w grze

Wielkimi krokami Mundial dobiega końca. Dopiero mieliśmy otwarcie i obietnicę ponad stu spotkań, a już pozostało ich ledwie osiem. Bardzo przyjemnie było mi pokibicować takim DR Kongo, Senegalowi, Wyspom Zielonego Przylądka, Curacao i kilku tym podobnym niefaworytom.
Nie brak emocji i niespodzianek. Nie ma już Brazylii, Holandii czy Niemiec, a jest Norwegia. Że, o na swój sposób szaleńczej Argentynie, wspomnę jeszcze. Co mecz są pod toporem, a nie zdziwię się, jeśli zgarną Złoto. Wczorajszy zryw z Egiptem niewiarygodny. I choć trzymałem za Faraonami, biłem Messiemu i jego kolegom brawo. Bo z takich opresji wychodzą tylko najwięksi.
Interwencja Trumpa w sprawie umorzenia czerwieni u Infantimo skandaliczna. Jeszcze gorsze pozytywne tego rozpatrzenie. Podobne incydenty tylko obrzydzają czystość rywalizacji, która i tak ze szlachetnością tej dyscypliny od dawna nie ma za wiele albo i nic wspólnego. Zostawmy jednak brudy i cieszmy się samym pięknem futbolu, ponieważ ten Mundial pokazuje, że wciąż piłka potrafi czarować i zachwycać.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


wtorek, 7 lipca 2026

nadchodzi "Indigo"

Wczoraj uderzyło zapowiedzią nowej Asii. Nadchodzi "Indigo". Stanie się co prawda dopiero 6 listopada, ale zapewniam - przeleci raz dwa i znów stuknie każdemu posunięciem w czasie.
andy dziadzieje, skóra się marszczy, kości zastygają, ale nowa muzyka lubianych twórców, wciąż podaje tlen.
Spodziewajmy się piętnastu kompozycji plus jednej ekstra w innym podejściu. Asia anonsuje m.in. trzyczęściowe "Tattoo Indigo", a także gościnny udział Mike'a Portnoya oraz byłego podstawowego gracza, gitarzysty, Steve'a Howe'a - od prawie zawsze filaru Yes. Na tym nie koniec, bo oto kolejna fascynująca okładka autorstwa Rogera Deana. Dużo się Maestro ostatnio napracuje - oprócz "Indigo", niedawno też piękna praca dla Yes, a niebawem jeszcze dla DBA.
Wiadomo, obecna Asia to kompletnie inny zespół od ekipy, która wdzierała się sławą dzięki "Heat Of The Moment" czy "Don't Cry". John Wetton nie żyje, a przed wieloma laty grupę opuścili Carl Palmer oraz wspomniany już Steve Howe. Teraz Asię stanowią: szefujący Geoff Downes oraz John Mitchell, Virgil Donati i Harry Whitley. Ich możliwości poznaliśmy na niedawno wydanym albumie koncertowym, na którym zaprezentowali nowe, choć niekoniecznie odmienne oblicze debiutanckiego dzieła i jeszcze kilka spoza niego dodatków.


Nastawiłem dawno niesłuchane "Gravitas". Póki co, wciąż ostatnie studyjne słowo Azjatów, i może nawet tyciu ustępujące wcześniejszemu "XXX", niemniej, i tak bardzo je lubię. Niemal na równi z "trzydziestką".
Piękny hołd dla Joe'ego DiMaggio, jednego z najlepszych baseballistów, bliskiego sławą Babe'a Rutha. Nazwiska obu sportowców stale poruszano w cyklu "Gwiazd Lombardu", skąd sporo nauczyłem się o tej zupełnie u nas nieokraszonej sławą dyscyplinie. Wetton śpiewa tu z utęsknieniem, jak niemal do utraconej miłości. Zupełnie, jak w swoim czasie DiMaggio adorował Marilyn Monroe, z którą byli małżeństwem niecały rok, a baseballista zamieniał się niestety w damskiego boksera, lejąc najpiękniejszą dziewczynę niejednokrotnie, by po jej śmierci dwa razy w tygodniu słać na grób bukiety z czerwonych róż.
Wetton w "Joe DiMaggio's Glove" zaśpiewał: "byłeś darem z niebios". Przepiękna cztero-i-półminutowa ballada, z najsubtelniejszymi klawiszami, okraszonymi gitarą akustyczną i jedynym ciepłem, które w głosie niósł dawny wokalista King Crimson.
Na "Gravitas" tego rodzaju niehałaśliwego rocka mamy dużo więcej - osobiście przepadam za "Russian Dolls". Piosenką, która być może w obecnej paskudnej ruskiej rzeczywistości nie zostanie przyjęta z otwartymi ramionami, jednak pamiętajmy, kiedy powstała. "Russian Dolls", czyli matrioszki - osławione drewniane lale w rosyjskich strojach ludowych, które po demontażu wyłażą od największej tylko mniejsze, mniejsze i jeszcze mniejsze. Znak rozpoznawczy i zarazem rosyjskie dobro narodowe. Jedno z nielicznych, i tak po prawdzie wstyd, iż tak wielki naród, o najpotężniejszym terytorium, skrywa głównie biedę, smród i alkohol. Nie produkują niczego wartościowego, poza śmiercionośną bronią i do niej amunicją. Nie mają nawet jednej marki samochodowej, nie licząc tych wszystkich dawnych brzydactw - moskwiczów, ład i wołg. Nie słyną z zegarków, czekolad, wspomnianej motoryzacji, turystyki czy komputerów, że o muzyce nie wspomnę. Jednak piosenka Asii tego im nie wygarnia. Ta stanowi za wyraz uczuć, więc nasz bohater przebywa długą podróż pociągiem z Moskwy do Sankt Petersburga, by być blisko ukochanej. Tak blisko, jak sąsiadujące ze sobą matrioszki.
Koniecznie muszę dorzucić jeszcze porywające, jak najbardziej rockowe "I Would Die For You", z cudną, zarówno w zwrotce, co i refrenie melodią. "Umarłbym za Ciebie" - cóż za deklaracja, do której Wetton doszlusowuje: "wywracasz moje życie do góry nogami". Pełne uroku, no bo, kto w tym ohydnym świecie zachowuje się jeszcze jak Romeo.
"Gravitas" to album tuż po opuszczeniu grupy przez Steve'a Howe'a, więc w rolę gitarzysty wcielił się młodziutki Sam Coulson, ale jak wiemy, już też go w tej ekipie nie ma. Chwilę później podjął się solowej kariery i zniknął na dobre. 

Czekam na nową Asię, bo głośno sobie myślę, że może być wyjątkowa. W najbliższym styczniu upłynie bita dycha od pożegnania Johna Wettona. Tak leci czas, a ja wciąż mam przed sobą Jego lazurowe, świecące oczy, które wbijał we mnie przy składaniu autografu na bilecie w Filharmonii Pomorskiej.


andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm