środa, 8 lipca 2026

Syd Barrett - to już dwadzieścia lat

Wczorajszego wtorku, siódmego lipca, wybił dzwon dwudziestolecia utraty Syda Barretta. Wokalisty, gitarzysty, lidera najwcześniejszych Pink Floyd, zanim pałeczkę przejął Roger Waters.
Jego czas w muzyce krótki, wręcz limitowany, ale Syd zrobił na tyle dużo, że wciąż się na niego powołujemy. Lśnił kreatywnością w czasach, kiedy tym słowem jeszcze nie świechtano. Do tego posiadał niesłychaną wyobraźnię, przez co inspirował i nadal inspiruje, nieustannie fascynując marzycieli tego świata. Nikomu nie udało się zastąpić jego wizji, bo i nikt nie posiadł tej iskry.
W odtwarzaczu "The Piper At The Gates Of A Dawn" - album z m.in. kapitalnym "Astronomy Domine", odjazdową psychodelią "Interstellar Overdrive" czy wcale nie mniej odjechanym, acz dużo krótszym psycho-biblijnym wywodem Watersa "Take Up Thy Stethoscope And Walk", o cierpiącym szpitalnym pacjencie, który majaczy coś doktorowi, że złoto to ołów, że ból czerwony, ponieważ tak krwawił Jezus i że żarcie jest upiorną papką z obtłuszczoną łyżką. Muzycznie absolutnie genialne. Ale moim albumowym numero uno, pozostaje trzyminutowy "Lucifer Sam". W roli głównej Syd Barrett. Mienią się tu wszystkie barwy psychodelii w diabelskim kotle, ale uspokajam, ów Lucyfer Sam to tylko syjamski kot Syda, o którym właściciel zaznacza: "tego kota nie potrafię wyjaśnić".
Fascynujący album, wyzbyty melodyjek, więc nie da się go zagadać, zignorować, a czy zatańczyć? - znam takich, którzy daliby radę.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm





dopóki piłka w grze

Wielkimi krokami Mundial dobiega końca. Dopiero mieliśmy otwarcie i obietnicę ponad stu spotkań, a już pozostało ich ledwie osiem. Bardzo przyjemnie było mi pokibicować takim DR Kongo, Senegalowi, Wyspom Zielonego Przylądka, Curacao i kilku tym podobnym niefaworytom.
Nie brak emocji i niespodzianek. Nie ma już Brazylii, Holandii czy Niemiec, a jest Norwegia. Że, o na swój sposób szaleńczej Argentynie, wspomnę jeszcze. Co mecz są pod toporem, a nie zdziwię się, jeśli zgarną Złoto. Wczorajszy zryw z Egiptem niewiarygodny. I choć trzymałem za Faraonami, biłem Messiemu i jego kolegom brawo. Bo z takich opresji wychodzą tylko najwięksi.
Interwencja Trumpa w sprawie umorzenia czerwieni u Infantimo skandaliczna. Jeszcze gorsze pozytywne tego rozpatrzenie. Podobne incydenty tylko obrzydzają czystość rywalizacji, która i tak ze szlachetnością tej dyscypliny od dawna nie ma za wiele albo i nic wspólnego. Zostawmy jednak brudy i cieszmy się samym pięknem futbolu, ponieważ ten Mundial pokazuje, że wciąż piłka potrafi czarować i zachwycać.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


wtorek, 7 lipca 2026

nadchodzi "Indigo"

Wczoraj uderzyło zapowiedzią nowej Asii. Nadchodzi "Indigo". Stanie się co prawda dopiero 6 listopada, ale zapewniam - przeleci raz dwa i znów stuknie każdemu posunięciem w czasie.
andy dziadzieje, skóra się marszczy, kości zastygają, ale nowa muzyka lubianych twórców, wciąż podaje tlen.
Spodziewajmy się piętnastu kompozycji plus jednej ekstra w innym podejściu. Asia anonsuje m.in. trzyczęściowe "Tattoo Indigo", a także gościnny udział Mike'a Portnoya oraz byłego podstawowego gracza, gitarzysty, Steve'a Howe'a - od prawie zawsze filaru Yes. Na tym nie koniec, bo oto kolejna fascynująca okładka autorstwa Rogera Deana. Dużo się Maestro ostatnio napracuje - oprócz "Indigo", niedawno też piękna praca dla Yes, a niebawem jeszcze dla DBA.
Wiadomo, obecna Asia to kompletnie inny zespół od ekipy, która wdzierała się sławą dzięki "Heat Of The Moment" czy "Don't Cry". John Wetton nie żyje, a przed wieloma laty grupę opuścili Carl Palmer oraz wspomniany już Steve Howe. Teraz Asię stanowią: szefujący Geoff Downes oraz John Mitchell, Virgil Donati i Harry Whitley. Ich możliwości poznaliśmy na niedawno wydanym albumie koncertowym, na którym zaprezentowali nowe, choć niekoniecznie odmienne oblicze debiutanckiego dzieła i jeszcze kilka spoza niego dodatków.


Nastawiłem dawno niesłuchane "Gravitas". Póki co, wciąż ostatnie studyjne słowo Azjatów, i może nawet tyciu ustępujące wcześniejszemu "XXX", niemniej, i tak bardzo je lubię. Niemal na równi z "trzydziestką".
Piękny hołd dla Joe'ego DiMaggio, jednego z najlepszych baseballistów, bliskiego sławą Babe'a Rutha. Nazwiska obu sportowców stale poruszano w cyklu "Gwiazd Lombardu", skąd sporo nauczyłem się o tej zupełnie u nas nieokraszonej sławą dyscyplinie. Wetton śpiewa tu z utęsknieniem, jak niemal do utraconej miłości. Zupełnie, jak w swoim czasie DiMaggio adorował Marilyn Monroe, z którą byli małżeństwem niecały rok, a baseballista zamieniał się niestety w damskiego boksera, lejąc najpiękniejszą dziewczynę niejednokrotnie, by po jej śmierci dwa razy w tygodniu słać na grób bukiety z czerwonych róż.
Wetton w "Joe DiMaggio's Glove" zaśpiewał: "byłeś darem z niebios". Przepiękna cztero-i-półminutowa ballada, z najsubtelniejszymi klawiszami, okraszonymi gitarą akustyczną i jedynym ciepłem, które w głosie niósł dawny wokalista King Crimson.
Na "Gravitas" tego rodzaju niehałaśliwego rocka mamy dużo więcej - osobiście przepadam za "Russian Dolls". Piosenką, która być może w obecnej paskudnej ruskiej rzeczywistości nie zostanie przyjęta z otwartymi ramionami, jednak pamiętajmy, kiedy powstała. "Russian Dolls", czyli matrioszki - osławione drewniane lale w rosyjskich strojach ludowych, które po demontażu wyłażą od największej tylko mniejsze, mniejsze i jeszcze mniejsze. Znak rozpoznawczy i zarazem rosyjskie dobro narodowe. Jedno z nielicznych, i tak po prawdzie wstyd, iż tak wielki naród, o najpotężniejszym terytorium, skrywa głównie biedę, smród i alkohol. Nie produkują niczego wartościowego, poza śmiercionośną bronią i do niej amunicją. Nie mają nawet jednej marki samochodowej, nie licząc tych wszystkich dawnych brzydactw - moskwiczów, ład i wołg. Nie słyną z zegarków, czekolad, wspomnianej motoryzacji, turystyki czy komputerów, że o muzyce nie wspomnę. Jednak piosenka Asii tego im nie wygarnia. Ta stanowi za wyraz uczuć, więc nasz bohater przebywa długą podróż pociągiem z Moskwy do Sankt Petersburga, by być blisko ukochanej. Tak blisko, jak sąsiadujące ze sobą matrioszki.
Koniecznie muszę dorzucić jeszcze porywające, jak najbardziej rockowe "I Would Die For You", z cudną, zarówno w zwrotce, co i refrenie melodią. "Umarłbym za Ciebie" - cóż za deklaracja, do której Wetton doszlusowuje: "wywracasz moje życie do góry nogami". Pełne uroku, no bo, kto w tym ohydnym świecie zachowuje się jeszcze jak Romeo.
"Gravitas" to album tuż po opuszczeniu grupy przez Steve'a Howe'a, więc w rolę gitarzysty wcielił się młodziutki Sam Coulson, ale jak wiemy, już też go w tej ekipie nie ma. Chwilę później podjął się solowej kariery i zniknął na dobre. 

Czekam na nową Asię, bo głośno sobie myślę, że może być wyjątkowa. W najbliższym styczniu upłynie bita dycha od pożegnania Johna Wettona. Tak leci czas, a ja wciąż mam przed sobą Jego lazurowe, świecące oczy, które wbijał we mnie przy składaniu autografu na bilecie w Filharmonii Pomorskiej.


andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


poniedziałek, 6 lipca 2026

Boys From Heaven

Zapewne Drodzy Państwo dawno już wyłapaliście mój afekt względem Boys From Heaven. Słucham ich najnowszej płyty "The Wanderer" z namiętnością i pewną nostalgią. Panowie puszczają oko ku latom osiemdziesiątym i czynią to najpiękniej chyba z wszystkich aktualnych melodyjno-rockowych epigonów. Mają w sobie to coś, czego na muzycznych akademiach nie wykładają, a z czym tylko można się urodzić.
Być może rusza mnie wszędobylski saksofon, a kto wie, może utkwiły w mych uszach pachnące epoką wyścigu zbrojeń organy i leciutka, wyluzowana gitara. Wszystkie te czynniki poruszają, jak wiatr liśćmi, ale jest tu także niezły, dający się zapamiętać wokalista. Jak ja lubię takich rockowych z soulowym nerwem niechlujów, tu i ówdzie zanieczyszczonych w oktawach i niewydmuchanym nosem. Chris Catton, jego godność.
Elegancka sfera skandynawskiego rocka (Panowie są Duńczykami), brzmiącego po amerykańsku. Coś pomiędzy Dan Reed Network, Toto a Harlan Cage. Cudne melodie, luksusowe aranżacje klawiszy, gitary i saksofonu, różne w nich smaczki, słucha się z wypiekami.
Z dziesięciu zaoferowanych piosenek, na moje FM wdarło się sześć i ani jednej nie żałuję, choć żałuję, że na tak udanej płycie ostatecznie wszystkiego za mało. Zaraz płyta się skończy, a za następną trochę poczekamy.
Zasłuchuję się "Hotline", "Say Goodbye", "Time Is On Our Side" i "Till The Bitter End", a wszystkie pozostałe też przecież nie od macochy.
"The Wanderer" jest trzecim albumem Boys From Heaven, dwóch wcześniejszych nie znam, ale chyba poprzestanę na nich od tego momentu. Nie lubię się cofać, skoro los wyznaczył z nimi związek od teraz, to już tylko do przodu!


andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


bunt

Wszystkie moje audycje zawsze były, są i będą niezależne. Bez względu na etykiety rozgłośni. Używam, gram, prezentuję w nich tylko tę muzykę, jaka mi się podoba, a nie żeby komuś połechtać lub coś z tego mieć. Doceńcie - do cholery! Mało co w dzisiejszym świecie jeszcze tak działa. Od ponad trzech dekad tak właśnie funkcjonuję i chwalę sobie. Żadnych protekcji czy umizgów, tym samym stać mnie na kaprysy i autonomiczne decyzje. Chcę zagrać nowych Deep Purple, zagram, nie chcę, nie zagram. Dlatego właśnie poszli u mnie w eter w sobotę, a wczoraj nie. I to mój bunt, a jednocześnie ukłon w stronę Słuchaczy sobotnich, którzy traktują misję andy'ego w rozgłośni przy Berwińskiego w równym stopniu, jak przy Rocha.
Nigdy nie wikłałem się w poza muzykę, choć swoje zdanie mam, a poglądy co pewien czas weryfikuję. I wiecie co, wkurza mnie, jak niektórzy ostentacyjnie dają do zrozumienia, że tu mnie chcą, ale tam już nie, bo radiostacja kojarzy im się np. politycznie. Niepojęte. Mojego ulubionego Beksę słuchałbym nawet z rozgłośni nadawanej z wesołego miasteczka, ponieważ liczy się człowiek. Człowiek-instytucja, jego logo, gwarancja jakości.
Całe życie oddałem muzyce, jestem w niej po uszy i nie chcę insynuacji, że jakieś radio uprawiam od tylnych drzwi, dla zysku lub cholera wie, co. Przede wszystkim - jestem radiowcem naturszczykiem, który zna się muzie, ma w chałupie tysiące płyt, nie żadne pliki i drukarki, słucham ich, przeżywam, życie w tym zatapiam.
Powyższych parę słów powstało, ponieważ nadarzyły się nie tylko ostatnio, a i wciąż nadarzają niedomówienia, niekiedy dające do zrozumienia ciche dni, którymi nierzadko częstuje się mnie, na zasadzie: w Aferze się z Tobą przywitam, ale tę drugą rozgłośnię przemilczę. Nie życzę sobie takiej atmosfery. Proszę słuchać wszystkich moich audycji, to naczynia połączone. W związku z zaistniałym, postanawiam tak zarządzać repertuarem, by słuchanie tylko jednego wykluczało stuprocentową satysfakcję drugiego. Amen.


andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


"NAWIEDZONE STUDIO" - program z 5 lipca 2026 / RADIO AFERA na 98,6 FM Poznań




"NAWIEDZONE STUDIO"
wydanie z 5 lipca 2026
(z niedzieli na poniedziałek,
od 22.00 do 2.00)
 
98,6 FM Poznań
oraz afera.com.pl

realizacja i prowadzenie: andy

 

ARGENT "All Together Now" (1972)
- Tragedy
- Be My Lover, Be My Friend

FISH "Songs From The Mirror" (1993)
- Hold Your Head Up {Argent cover}

FISH "Internal Exile" (1991)
- Something In The Air {Thunderclap Newman cover}

RUSS BALLARD "Songs From The Warehouse" / "The Hits Rewired" (2025) -- premierowy materiał oraz przeboje w nowych ujęciach. Nierzadko Ballard pisał je dla innych.
- New York Groove {Hello cover}
- You Can Do Magic {America cover}

KRZAK "Paczka" (1983)
- Tajemniczy Świat Mariana

PERFECT "UNU" (1982)
- Wyspa, Drzewo, Zamek
- Chce Mi Się z Czegoś Śmiać

ROLLING STONES "Jealous Lover" (2026) -- premiera!
- Jealous Lover
- Divine Intervention

ROCKETT LOVE "Wired For Sound" (2026) -- premiera!
- If You Want Love
- I Feel Alive
- Stand Up

MUSE "The Wow! Signal" (2026)
- The Dark Forest
- Nightshift Superstar
- Shimmering Scars

SNOWY WHITE AND THE WHITE FLAMES "The Finishing Touch" (2026) -- premiera!
- Music All My Life
- The Finishing Touch

BOYS FROM HEAVEN "The Wanderer" (2026)
- How Long

LUNATIC SOUL "transition II" (2026) -- premiera!
- Realm Of The Weeping Willows

THE CURE "The Head On The Door" (1985)
- A Night Like This

THE CURE "Songs Of A Lost World" (2024)
- I Can Never Say Goodbye

BARRY MANILOW "Reflections" (1988) -- kompilacja
- Mandy {z albumu "Barry Manilow II" /1974/}
- This One's For You {z albumu "This One's For You" /1976/}
- I Want To Be Somebody's Baby {z albumu "Barry Manilow II" /1974/}

BARRY MANILOW "What A Time" (2026)
- Look At Me Now {ft. Dave Koz}

KANSAS "Song For America" (1975)
- Song For America

BLOOD, SWEAT & TEARS "Blood, Sweat & Tears 3" (1970) -- David Clayton-Thomas in memoriam
- Hi-De-Ho {Dusty Springfield cover / piosenka z teki Carole King}
- Lucretia MacEvil
- Lucretia's Reprise
- Fire And Rain

CHICAGO "Chicago" (1970) -- Walter Parazaider in memoriam
- It Better End Soon
a) 1st movement
b) 2nd movement
c) 3rd movement
d) 4th movement

KRZAK "Pomarańczowy Kartofel" (2026) -- sesje radiowe 1981
- Legendarny Dziobak

COLOSSEUM "Valentyne Suite" (1969) -- Dave Greenslade in memoriam
- The Valentyne Suite
a) theme one: January's Search
b) theme two: February's Valentyne
c) theme three: The Grass Is Always Greener


"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl
(
obecność nieobowiązkowa !)
 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze

 nie dajmy się pragnieniu zaskoczyć

niedziela, 5 lipca 2026

"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO" - sobota, 4 lipca 2026, POLSKIE RADIO POZNAŃ, 100,9 FM Poznań




"SOBOTNI WIECZÓR ANDY'EGO"
wydanie nr 15
4 lipca 2026

(sobota, w godz. 23.00 - 1.00)

Polskie Radio Poznań
100,9 FM Poznań
realizacja Rafał Polacki

prowadzenie andy

 

SIMPLE MINDS "Once Upon A Time" (1985)
- I Wish You Were Here
- Ghost Dancing

DBA "Celestial Songs" (2023) -- DBA, czyli Downes Braide Association. Na 25 września zapowiedziano ich nowy album - "Trauma" - z okładką Rogera Deana, który tak o niej: "chciałem stworzyć schronienie w zimowej scenerii - rozszczep w górach. Widać małe pomarańczowe światło, które lśni w skale. To tam może się ktoś schować".
- Darker Side Of Fame {wokalny duet Chris Braide & Marc Almond}

ROLLING STONES "Jealous Lover" (2026)
- Jealous Lover

DEEP PURPLE "Splat!" (2026)
- Arrogant Boy
- Third Call

FRONTLINE "Rebirth" (2026)
- White Line Miracle
- Boulevard Echo

SNOWY WHITE AND THE WHITE FLAMES "The Finishing Touch" (2026)
- Minefield
- The Blues Away

KRZAK "Pomarańczowy Kartofel" (2026) -- sesje radiowe 1981
- Tajemniczy Świat Mariana

THE CURE "Wish" (1992)
- Trust

SIOUXSIE AND THE BANSHEES "The Rapture" (1995)
- Forever

BARRY MANILOW "Barry" (1980)
- I Made It Through The Rain
- The Last Duet {feat. Lily Tamlin}

CRYSTAL GAYLE "These Days" (1980)
- If You Ever Change Your Mind
- Ain't No Love In The Heart Of The City {Bobby Bland cover}

MIKE OLDFIELD "The Complete Mike Oldfield" (1985)
- Five Miles Out {singiel 1982 / album "Five Miles Out" 1982}
- Crime Of Passion {singiel 1984}

THE CURE "Paris" (1993) -- koncert z paryskiego Le Zenith z października 1992. Trasa promująca "Wish".
- Play For Today
- Charlotte Sometimes