No więc, zawsze coś wpadnie. Człowiekowi wydaje się, że już nic go nie zaskoczy, a tu, co skrzynia, to kolejny wynalazek albo zaległość. I jeszcze rozmów wokół bez końca. W takich giełdowych okolicznościach, zawsze spotykam znajome twarze, choć ostatnio częściej pamiętają mnie - głównie z dawnego sklepu. Chociażby wczoraj, dwaj dżentelmeni z okolic Kostrzyna (pozdrawiam!).
Wyszedłem z domu na chwilę, mówię do Mundi: gdzieś za circa godzinę spodziewaj się andy'ego i zjemy sobie obiad. Wróciłem po trzech godzinach. Tak to jest, gdy fajnie rozgada się człek z zakręconymi na nuty, podobnież - z właścicielem stoiska od kompaktów, z którym od dawna jesteśmy po imieniu, a pożegnania idą w misie.
My muzyczna brać jesteśmy jedną wielką rodziną. Mamy do siebie telefony, zaufanie, szacunek, a jeszcze trochę, i będziemy razem spędzać święta, a może nawet dawać w szyję na weseliskach.
Spośród zdobyczy, cenię sobie wyłowionych w piątek Berluc. Niby nic, wszak tylko 17-nagraniowa kompilacja eNeRDowskiej i nieco przyblakłej już w sławie formacji, więc, kto by się dzisiaj nimi przejmował. A dla mnie jednak to duże coś. Zawsze chciałem posłuchać ich na duży ekran. W osiemdziesiątym trzecim byłem na ich koncercie, na którym wystąpili też nasi Exodus, i jeszcze - tak dzióbiąc w zamglonej pamięci - bodaj Lombard oraz Lady Pank. Ale nie pamiętam dokładnie, choć na pewno musieli mi się podobać. A jednak w sercu ostali się jedynie Berluc i Exodus. To oni doprowadzili mą skórą do mrowienia.
Za Berluc wywoławczo sto złotych, ale że w sumie kupiłem nieco, po rabacie skończyło się na ośmiu dychach. I słucham teraz tego rock'szwargolenia z wypiekami, jest mi mega przyjemnie, wciąż wszystko działa. To nic, że kompletnie nie jestem w stanie odtworzyć setlisty z jednego z najistotniejszych koncertów w moim życiu. Upłynęły ponad cztery dekady, co chyba trochę usprawiedliwia.
Berluc minionej nocy zagrali dla Słuchaczy Polskiego Radia Poznań. Płynące wyrazy sympatii dopingują, dlatego weekendowy repertuar mych radiowych poczynań/przywilejów, ustalam ostatnio na podstawie wyciągniętych wniosków.
andy
"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00
na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub afera.com.pl
"SOBOTNI WIECZÓR andy'ego"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań) lub radiopoznan.fm
UWAGA! -- proszę kliknąć w konkretne zdjęcie, aby ujrzeć je bez zniekształceń !
![]() |
| ta skrzynia nie powinna nazywać się Rock, a Dream Theater |














