piątek, 13 marca 2026

kolacja dla głupca

Zbliżającą Wiosnę zainicjowaliśmy z Mundi teatrem. Komercyjnym. Czyli takim ze znanymi twarzami. Wybór sztuki przypadł mnie, więc tak przeglądałem oferty, by z tymi buźkami było najatrakcyjniej. Skoro bilety po półtorej paczki od łebka, to trzeba wyssać, ile się da. -- andy, ty poznanioku, ty.
Zwróciłem się do Mundi, że jeśli zechcę przyjrzeć się tylko sztuce, jako wartości samej w sobie, czyli ambitnemu dramatowi lub innemu przyciężkiemu widowisku, nie zaś samym aktorom, zawsze mogę wbić np. do Teatru Nowego czy innego Polskiego, lub ku małym niezależnym scenom.
Obwoźne, komercyjne teatry, zazwyczaj wystawiają komedie, więc rozpoznawalne twarze plus wartka akcja, stoją gwarancją dobrej zabawy, a przecież teatr to rozrywka, wiadomo już od kilkuset lat sprzed naszej ery.
Mundi uważa, że jestem dziwny, albowiem ją zawsze interesuje sztuka, nie jedynie aktorzy. No cóż, ja jednak dostrzegam różnicę pomiędzy filmowym musicalem, a jednocześnie świetnym warsztatem, jak np. w filmie "Chicago" a rozśpiewanym krzątaniem po scenie lokalnej operetki.

"Kolacja dla głupca" - w polskiej oprawie rzecz wyreżyserowana przez Cezarego Żaka, notabene niekiedy w niej występującego - przemiennie z Michałem Zielińskim. Tym razem padło na Pana Michała, i dobrze, ponieważ Pana Czarka już na żywo całkiem niedawno miałem możliwość - i to w tandemie z Arturem Barcisiem.
A zatem, Michał Kamiński - świetny!, a tym drugim do pary w roli głównej Bartłomiej Topa. Mniejsze rólki przypadły Agnieszce Więdłosze (pamiętam ją u boku Maćka Stuhra z Planety Singli), Małgorzacie Pieczyńskiej (czyli Łapówce z Piłkarskiego Pokera) oraz aktorowi płci brzydszej, którego do wczoraj nie kojarzyłem, więc darujcie Państwo brak jego tu wyszczególnienia. 

Ubawiliśmy się, niekiedy do łez. Oboje z Mundim potrzebowaliśmy właśnie takiej rozrywki i już wypatruję kolejnej. 
A o czym? Najkrócej mówiąc, ludzie sukcesu, porządnie forsiaci, lekko zmanierowani, przemiennie w swych domach organizują zawsze we wtorki specyficzne kolacje. Polegają na tym, iż zapraszają na nie jedną nieświadomą ofermę, z której drwią, czynią polew, lecz ta osoba nie ma o niczym pojęcia. I choć nadarza się kolejna na schyłek dnia okazja kpin, tym razem nici z kolacji. Seria przeróżnych pomieszań z poplątaniem czyni wieczór wymykającym się spod kontroli. I o to chodzi. Rozkosz dla widza. Wszystko nabiera tempa, niekiedy po utratę tchu, ale spokojnie dajemy radę we wszystkim się połapać.
Polecam, kto jeszcze nie był. Bierzcie pod rękę kogo tam macie bliskiego, i.... dobrej zabawy!

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"

w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm