Przyjechali do nas na trzy występy, a ostatnim przystankiem polskiej trasy - Poznań.
Obecnie są triem - ona, czyli Madeleine Liljestam, plus dwaj gitarzyści, w tym jeden growlujący. Chwilowo grają bez etatowego perkusisty, stąd wszystkich nas zaskoczenie, gdy po występie, zasiadający na tym stanowisku pałker, podziękował publiczności piękną polszczyzną.
Eleine to z komunikatywną wokalistką grupa, która jednak wymaga oprawy, czyli większego nakładu środków. Udanych kompozycji nie brakuje, co potwierdziła dobra zabawa.
Na początku grudnia wydadzą nowy album - "The Water Taste Of Blood" - który właśnie teraz się promuje. Będzie w polskiej dystrybucji, gdyby co.
Nie bardzo wiem, co więcej napisać, wczoraj był mój z nimi pierwszy raz. Żadnych zatem tytułów, porównań czy innych odniesień. Ale dobrze z Eleine zacząć przygodę od udanego koncertu, i to na razie musi wystarczyć.
Przed główną atrakcją wieczoru wystąpiły jeszcze dwie inne ekipy (Serapis oraz Rexoria), ale my z kolegą mieliśmy chrapę jedynie na danie główne.
P.S. 18 grudnia zamykają 2Progi, więc jedną z ostatnich szans było tam zajrzeć właśnie teraz. Smutnawy, słabo zaopatrzony drink bar, oferta mocno okrojona, a pani podająca z lodówki, też jakaś taka.
andy
"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00
na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub afera.com.pl
"SOBOTNI WIECZÓR andy'ego"
w prawie każdą sobotę od 23.00 do 1.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań) lub radiopoznan.fm













