Nie znoszę śniegu. Nie wiem co w tym romantycznego widzą ludzie. Patrz, pada śnieg ... Takie słowa dziś usłyszałem. Zupełnie jakbym słyszał siebie. Do śniegu jeszcze kilka lat świetlnych, także spokojnie. Jeszcze lato nie odeszło, choć prawdą jest, że nawet pośród ciepłych dni, czuć już jesienny swąd. Nawet przy ciepłym grillu da się posiedzieć nie dłużej jak do słońca zachodu. Później już tylko w domku trza dokończyć butelczynę, jeśli się nie chce zamarznąć. Nie inaczej było wczoraj. Lecz nie ma złego co by na dobre nie wyszło. Dawno nie spędziłem przyjacielskiego wieczoru w towarzystwie doborowej i bliskiej mi muzyki. Gospodarz zaserwował zacną kuchnię, ale i trzy longi Abby. Zagrały więc: "The Visitors", "ABBA" i "Waterloo". Dokładnie w takiej kolejności. Do tego w całości. I uwaga!, choć i słów nie brakowało, to nikt i nic, nie zagłuszyło najpiękniejszych fragmentów powyższych dzieł. Należy to podkreślić, albowiem nieczęste to zjawisko. Znam ludzi, którym muzyka zawsze przeszkadza, uważają wszak, że ich puste wywody są od niej ważniejsze. Spójrzcie Państwo na wszystkie wypowiedziane złote myśli, zapisane w niejednej mądrej księdze, i ile tego jest? Nawet jeśli podliczymy wszystkich filozofów naszej ery, jak i tych z czasów Starego Testamentu. Po co więc niepotrzebnie memlać jęzorem, skoro milczeć można złotem, a słuchać pełnią duszy. Nie praktykujcie jednak mej filozofii w gronie wam bliskich, bo szybko będą was wytykać palcami. Choć warto grunt oczyścić. Ogród zawsze piękniejszy, gdy chwasty wydziabane.
Dziś w nawiedzonym ponownie zagości muzyka przez wielkie "M". Mam kilka bardzo gorących płyt, ale i całą masę wspominkowych - zawsze tych z najwyższej półki, bo w N.S. nie ma czasu na przeciętności.
Zapraszam wszystkich Państwa!
Andrzej Masłowski
RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)
RADIO AFERA "Nawiedzone Studio", niedziela, godz. 22.00 - 2.00 (98,6 FM Poznań)
POLSKIE RADIO POZNAŃ "Sobotni wieczór Andy'ego", sobota, godz. 23.00 - 1.00 (100,9 FM Poznań)
niedziela, 8 września 2013
piątek, 6 września 2013
PET SHOP BOYS - setlista z Ergo Areny
PET SHOP BOYS
Gdańsk / Sopot "Ergo Arena"
4.IX.2013
setlista ze strony setlist.fm:
Gdańsk / Sopot "Ergo Arena"
4.IX.2013
setlista ze strony setlist.fm:
-
-
-
('New Single Mix' version)
-
-
-
Sample of "The Rite of Spring"(Igor Stravinsky song)
-
-
-
-
-
-
(Leonard Bernstein cover)
-
-
-
-
-
-
-
-
-
(Brenda Lee cover)
- Encore:
-
(Village People cover)
-
Andrzej Masłowski
RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)
czwartek, 5 września 2013
PET SHOP BOYS - moja domowa kompakciarnia
Miałem już to zrobić dawno temu, ale jakoś nigdy się nie składało. Teraz okazja wydaje się być idealna. Dzień po znakomitym koncercie Pet Shop Boys w Gdańsku / Sopocie, pozwolę sobie wkleić moje kompaktowe albumy i single spółki Neil Tennant i Chris Lowe. Mam co prawda jeszcze kilka winylowych albumów, jednak nie było potrzeby tychże utrwalać, gdyż i tak byłyby tylko powiększonymi wariantami zamieszczonych poniżej okładek.
Dla jednych poniższe będzie chwalipięctwem, inni za to docenią moją pasję, a ja dodam od siebie, iż jedno i drugie stanowi o prawdzie.
Andrzej Masłowski
RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)
Dla jednych poniższe będzie chwalipięctwem, inni za to docenią moją pasję, a ja dodam od siebie, iż jedno i drugie stanowi o prawdzie.
Andrzej Masłowski
RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)
PET SHOP BOYS i nie tylko ... - Gdańsk / Sopot, 4.09.2013
"Ergo Arena"
Gdańsk / Sopot, 4 września 2013, godz. 20.00 (z niewielkim poślizgiem)
W czerwcu miałem przyjemność gościć w Gdańsku na kapitalnym koncercie Bon Jovi. Wówczas była to PGE Arena, wczoraj natomiast Pet Shop Boys zagrali w Ergo Arenie. Kolejnym nowoczesnym trójmiejskim obiekcie. Należy dodatkowo jeszcze dodać, iż efektownym i pięknym zarazem. Jesteśmy światowi. Naprawdę. Większość takowych stadionów czy hal (w Europie lub Świecie w ogóle), straszy stanem "przedremontowym", a u nas wszystko nowiutkie.
To, czego nie udało się poprzednim razem, wczoraj zrekompensowało się z nawiązką. Po bardzo brzydkim Gdańsku peryferyjnym, wreszcie sobie połaziliśmy całą ekipą (3-osobową) po tym przepięknym "starówkowym". Mnóstwo turystów (Skandynawia, Niemcy, ...), ale i niemniej atrakcji, pokus... Niestety wszystko bardzo drogie. Zjeść obiad w okolicach Neptuna graniczy z solidnym spustoszeniem portfela. Nawet w barze mlecznym "Neptun", dają mało jeść za w dodatku niemałe pieniądze. Ale co tam, pogoda piękna, jeszcze piękniejsze włóczęgostwo, lenistwo, słowem - bardzo miłych kilka godzin spędzonych w tym niezwykłym dla naszej historii mieście.
Zanim dotarliśmy do Ergo Areny, odwiedziliśmy sopockie Molo, a raczej jego okolice (pijąc m.in. gorącą czekoladę u Wedla), a także jeszcze nieco wcześniej samą Stocznię Gdańską. Niestety, i to szlachetne miejsce nie udało się oszczędzić od PIS-owskiej propagandy współczesnej Solidarności Pana Dudy. Wszędzie chwalebnie wyeksponowana Anna Walentynowicz, a Lech Wałęsa jej cieniem. By nie powiedzieć, że w dodatku wypłowiałym. Trochę to obrzydliwe, ale cóż, jakże bliskie naszej zawziętej naturze, w dodatku niedoceniającej własnych narodowych wartości i bohaterów. Z dużym niesmakiem kupowałem w kiosku z pamiątkami znaczek Solidarności z kowbojem Ronaldem Reaganem, u słynnej starszej pani, która związana jest ze Stocznią od zawsze. Owa Pani, chodzi z miotełką i ścierką, odkurza i czyści płyty, pomniki, a ponadto sprzedaje pamiątki. Zostawiłem piątaka jako cegiełkę, bowiem znaczek z logo Solidarności, nie smakuje już tak jak dawniej. Mimo tego, zwiedziłem na jednej nodze salę muzealną i salę konferencyjną. Brakuje niestety pod napisem Stoczni historycznego dopisku "im.Lenina", ale to zrozumieją tylko niektórzy.
Nie napiszę profesjonalnej relacji z koncertu, pomimo iż DJ Sebcia mnie o takową poprosił. Nie potrafię tak na zamówienie. Piszę z potrzeby serca i danej chwili. Gdybym do klawiatury zasiadł wczoraj, to być może... na gorąco.... A tak, to ...
Drodzy Państwo, żadne zdjęcia, czy też poniższy tekst, nie będą w stanie w pełni oddać piękna wczorajszego koncertu Neila Tennanta i Chrisa Lowe'a. Koncertu być może i nie najdłuższego, bo trwającego ok. półtorej godziny, ale nie o czas tu się rozchodzi, a o ilość i jakość muzyki dostarczonej tym kilku tysiącem spragnionych fanów. Szkoda tylko, że tego wieczoru gdańsko-sopocka Ergo Arena, była wypełniona ledwie w połowie. No, może niech będzie, że gdzieś tak w okolicach sześćdziesięciu pięciu procent swych możliwości. I trudno się dziwić, bilety bardzo drogie (ok. 200 zł!!!), a do tego wcale nie zachęcała przecież ostatnia płyta "Electric". Co tu dużo deliberować - nieudana! Z czego sprawę chyba sobie zdawali także panowie Petszopy, skoro poza mikroskopijnym jej fragmentem, została ta, także i przez nich samych zignorowana. Tak więc, posypały się same przeboje, te większe: "Go West", "I'm Not Scared", "West End Girls", "Always On My Mind", "Domino Dancing" czy "It's A Sin", czy też te nieco mniejsze, jak: "Integral" czy "I Get Excited (You Get Excited Too)". Oczywiście, jeszcze sporo innych... I jak to po każdym koncercie gwiazdy tak pokaźnego kalibru, znajdą się zapewne także niezadowoleni, którzy szybko wypunktują brak: "So Hard", "Being Boring", "Paninaro", "New York City Boy", "Heart" czy "What Have I Done To Deserve This?" Tak, to prawda, bo Pet Shop Boys, by zadowolić pełnią przebojowego repertuaru, powinni na scenie zagościć na mniej więcej cztery/pięć godzin. Dlatego, rozchodzi się w całej tej zabawie, by na takowej po prostu być, ją poczuć, zobaczyć, posłuchać, potańczyć, poskakać, pośpiewać, a ewentualne jej repertuarowe braki, dosłuchać już z domowej płytoteki.
Nie będę Państwa zamęczać "achami i ochami" nad scenografią, choreografią, dobrym brzmieniem, dobrą formą wokalną Tennanta, i tym podobnymi, gdyż wspaniale po prostu być musiało. Raczej łatwiej pisze się o potknięciach, a tych w Ergo Arenie nastąpił brak. I choć nie był to tak genialny koncert jak czerwcowy Bon Jovi na Bursztynowej Arenie, to dla mnie wczorajszy wieczór zapisał się jako kolejny wyjątkowy. Kolejna "życiówka". Kolejne spotkanie z bliskimi mi artystami i jakże bliską muzyką. Za której wczorajsze posłuchanie, wypada mi bardzo podziękować "pewnej" pod każdym względem niezastąpionej osobie.P.S. Koncert zorganizowało Radio "Złote Przeboje", które także ze specjalnego namiotu relacjonowało wszystko na żywo "sprzed", "z" oraz "po" koncercie.
Andrzej Masłowski
RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)

poniedziałek, 2 września 2013
takie poniedziałki to mogą być
Oj, jak ja nie lubię w poniedziałki od rana głośnych ludzi. Klekoczących w dodatku tylko po to, by klekotać. Biadolić, byle biadolić. Najgorsze, że takowym wydaje się, że mnie chce się ich słuchać. Nie rozumieją człowieka odsypiającego nawiedzone studio, i nic, tylko memlają tymi ozorkami. Człowiek zwróci uwagę, to się od razu odwracają na pięcie. Dzisiaj, jak co poniedziałek, znowu miałem z takowymi przyjemność.
Jakie na to lekarstwo? Na dzisiaj najnowsze White Lies. Miłe, skoczne, wręcz taneczne "ponurzysko". Takie tam problemiki podane oczyma młodych, zbuntowanych i wrażliwych. Nic wielkiego, ale słucha się z nieukrywaną przyjemnością. Dobrze, że wciąż znajdują się podawcy ładnych melodii, a nie tylko wrzasków, ryków, oplecionych (nie)stosownym łomotem.
W porannej poczcie esemesowej, przeczytałem od aferowego kolegi Szymona Dopierały, że Simple Minds, o których to Państwu właśnie co wspomniałem we wczorajszym nawiedzonym, przyjadą do Poznania 1 marca Roku Pańskiego 2014, a dzień później do Warszawy. No i jeśli Szymon mnie nie zbujał, to wiadomość jest de facto porażająca. Łał !!!, że tak sę krzyknę - Simple Minds in Połzen. A to dopiero niespodzianka! Ponoć zagrają na terenie Targów. Wypatrujmy zatem biletów. Ziści się moje kolejne marzenie. Boże! - daj na chleb i na te wszystkie muzykalia. Płyty, koncerty, ... - piękne to, tylko szmalu wciąż brak - jak mawiał "prawdziwy" Marian Koniuszko.
Zanim Simple Minds rozstawią swe gary na scenie jednej z targowych hal, to wcześniej zabawią w Grodzie Przemysła Editors i White Lies. Po tak dobrych płytach, aż człowiek się garnie pod biletowe kasy.
Mało tego, w kolejnym porannym esemesie, Didżej Sebcia napisał, że jedziemy w środę do Gdańska na Pet Shop Boys !!! Kurcze, jak on to zrobił? Dostaliśmy wejściówki. I pomyśleć, że starałem się ja Andrzej Masłowski o takową przepustkę również. Ale mnie tradycyjnie olano. Jak zwykle zresztą. Akredytacje tylko dla WarszaFki. No, ale od czego ma się przyjaciół. Przepraszam, że lubię "petszopów", i że tak mnie radość rozrywa na myśl o środowym wieczorze, ale to także było na liście "życiówek".
Wczoraj przed nawiedzonym, dowiedziałem się , iż Krzysztof Ranus zaprasza na październik do Poznania Anathemę. Już wiem, koncert nie będzie na pewno w niedzielę - także, idę! Jak Bozinka da zdrowia - rzecz jasna.
Nie lubię jesieni w polskiej naturze, bo słońca starcza na tydzień lub dwa, a przez resztę wieje, pada, słowem - ohyda, lecz jesień w muzyce, to już zupełnie osobna kwestia. Ta, mogłaby trwać i trwać.
Muszę się jeszcze pochwalić upominkami. Niedawno od naszego Słuchacza otrzymałem butelkę piwa "The Trooper" , czyli browaru spod skrzydeł Iron Maiden. Jeszcze jej nie tknąłem, leży w lodówie i czeka na odpowiedni moment. Drugi podarunek jest z minionego piątku i od ukochanego Przemcia "Grubcia", który oddał w me ręce swój egzemplarz DVD z Kabaretem Moralnego Niepokoju. Poprosił tylko, bym mu przyrządził z tego kopię. A dlaczego dla mnie prawdziwek, nie muchomorek? Otóż, Grubcio był na ich występie, a po zakończeniu podszedł do Roberta Górskiego i kompani, poprosił o autografy oraz specjalną dedykację dla mnie.
No i na koniec wspomnę jeszcze o rozżalonym Słuchaczu Hubercie z Kościana. Tym , o którym wczoraj wspominałem w nawiedzonym przy wspomince o koncercie Mostly Autumn, na ktorym był On, a nie byłem ja. Hubert chciał posłuchać nawiedzonego, lecz mu się przysnęło. I oto co mi dzisiaj napisał: "mogłem przespać wybór papieża, debatę Tusk vs Kaczyński, mecz Kolejorza z Legią. odcinek Tańca z Gwiazdami, ale Nawiedzone?! Nie zaczyna się ten tydzień najlepiej".
I tym optymistycznym akcentem kończę, czas wracać do roboty.
Andrzej Masłowski
RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)
Jakie na to lekarstwo? Na dzisiaj najnowsze White Lies. Miłe, skoczne, wręcz taneczne "ponurzysko". Takie tam problemiki podane oczyma młodych, zbuntowanych i wrażliwych. Nic wielkiego, ale słucha się z nieukrywaną przyjemnością. Dobrze, że wciąż znajdują się podawcy ładnych melodii, a nie tylko wrzasków, ryków, oplecionych (nie)stosownym łomotem.
W porannej poczcie esemesowej, przeczytałem od aferowego kolegi Szymona Dopierały, że Simple Minds, o których to Państwu właśnie co wspomniałem we wczorajszym nawiedzonym, przyjadą do Poznania 1 marca Roku Pańskiego 2014, a dzień później do Warszawy. No i jeśli Szymon mnie nie zbujał, to wiadomość jest de facto porażająca. Łał !!!, że tak sę krzyknę - Simple Minds in Połzen. A to dopiero niespodzianka! Ponoć zagrają na terenie Targów. Wypatrujmy zatem biletów. Ziści się moje kolejne marzenie. Boże! - daj na chleb i na te wszystkie muzykalia. Płyty, koncerty, ... - piękne to, tylko szmalu wciąż brak - jak mawiał "prawdziwy" Marian Koniuszko.
Zanim Simple Minds rozstawią swe gary na scenie jednej z targowych hal, to wcześniej zabawią w Grodzie Przemysła Editors i White Lies. Po tak dobrych płytach, aż człowiek się garnie pod biletowe kasy.
Mało tego, w kolejnym porannym esemesie, Didżej Sebcia napisał, że jedziemy w środę do Gdańska na Pet Shop Boys !!! Kurcze, jak on to zrobił? Dostaliśmy wejściówki. I pomyśleć, że starałem się ja Andrzej Masłowski o takową przepustkę również. Ale mnie tradycyjnie olano. Jak zwykle zresztą. Akredytacje tylko dla WarszaFki. No, ale od czego ma się przyjaciół. Przepraszam, że lubię "petszopów", i że tak mnie radość rozrywa na myśl o środowym wieczorze, ale to także było na liście "życiówek".
Wczoraj przed nawiedzonym, dowiedziałem się , iż Krzysztof Ranus zaprasza na październik do Poznania Anathemę. Już wiem, koncert nie będzie na pewno w niedzielę - także, idę! Jak Bozinka da zdrowia - rzecz jasna.
Nie lubię jesieni w polskiej naturze, bo słońca starcza na tydzień lub dwa, a przez resztę wieje, pada, słowem - ohyda, lecz jesień w muzyce, to już zupełnie osobna kwestia. Ta, mogłaby trwać i trwać.
Muszę się jeszcze pochwalić upominkami. Niedawno od naszego Słuchacza otrzymałem butelkę piwa "The Trooper" , czyli browaru spod skrzydeł Iron Maiden. Jeszcze jej nie tknąłem, leży w lodówie i czeka na odpowiedni moment. Drugi podarunek jest z minionego piątku i od ukochanego Przemcia "Grubcia", który oddał w me ręce swój egzemplarz DVD z Kabaretem Moralnego Niepokoju. Poprosił tylko, bym mu przyrządził z tego kopię. A dlaczego dla mnie prawdziwek, nie muchomorek? Otóż, Grubcio był na ich występie, a po zakończeniu podszedł do Roberta Górskiego i kompani, poprosił o autografy oraz specjalną dedykację dla mnie.
No i na koniec wspomnę jeszcze o rozżalonym Słuchaczu Hubercie z Kościana. Tym , o którym wczoraj wspominałem w nawiedzonym przy wspomince o koncercie Mostly Autumn, na ktorym był On, a nie byłem ja. Hubert chciał posłuchać nawiedzonego, lecz mu się przysnęło. I oto co mi dzisiaj napisał: "mogłem przespać wybór papieża, debatę Tusk vs Kaczyński, mecz Kolejorza z Legią. odcinek Tańca z Gwiazdami, ale Nawiedzone?! Nie zaczyna się ten tydzień najlepiej".
I tym optymistycznym akcentem kończę, czas wracać do roboty.
Andrzej Masłowski
RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)
"NAWIEDZONE STUDIO" - audycja z 1 września 2013 - Radio "Afera", Poznań, 98,6 FM
"NAWIEDZONE STUDIO"
program z 1 września 2013 r.
RADIO "AFERA" 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
realizacja: Krzysztof Piechota
prowadzenie: Andrzej Masłowski
DEF LEPPARD - "Mirror Ball - Live & More" - (2011) -
- Kings Of The World - {studio}
RORY GALLAGHER - "Defender" - (1987) -
- Kickback City
RORY GALLAGHER - "Fresh Evidence" - (1990) -
- Walkin' Wounded
- Slumming Angel
FERGIE FREDERIKSEN - "Any Given Moment" - (2013) -
- Last Battle Of My War
- How Many Roads
- Any Given Moment
FOREIGNER - "Acoustique & More" - (2011) -
- Starrider
ROD STEWART - "The Rod Stewart Sessions 1971-1998" - (2009) -
- In A Broken Dream (1992) - na gitarze David Gilmour, na organach John Paul Jones
SIMPLE MINDS - "Live In The City Of Light" - (1987) -
- Book Of Brilliant Things
ULTRAVOX - "Return Of Eden" - (2010) -
- I Remember (Death In The Afternoon)
CLANNAD - "Macalla" - (1985) -
- Closer To Your Heart
- In A Lifetime - {with Bono}
MICHAEL BALL - "One Careful Owner" - (1994) -
- Wherever You Are
MIKE OLDFIELD - "Five Miles Out" - (1982) -
- Mount Teidi
- Five Miles Out
MIKE OLDFIELD - "Crises" - (1983) -
- In High Places - {śpiew Jon Anderson}
GREG LAKE - "Manoeuvres" - (1983) -
- It's You, You've Gotta Believe
WHITE LIES - "Big TV" - (2013) -
- Big TV
- There Goes Our Love Again
EDITORS - "The Weight Of Your Love" - (2013) -
- Two Hearted Spider
THE BOXER REBELLION - "Promises" - (2013) -
- You Belong To Me
BLACKFIELD - "Blackfield IV" - (2013) -
- Sense Of Insanity
- Jupiter
MANIC STREET PREACHERS - "Postcards From A Young Man" - (2010) -
- Hazelton Avenue
MOSTLY AUTUMN - "The Ghost Moon Orchestra" - (2012) -
- Wild Eyed Skies
- Top Of The World
CHRIS REA - "Chris Rea" - (1982) -
- Loving You
- Every Beat Of My Heart
JOHN WETTON - "Battle Lines" - (1994) -
- Hold Me Now
BUDGIE - "The Last Stage" - (2004) - nagrania z lat 1979-1985
- Signed Your Own Fate
KING CRIMSON - "Larks' Tongues In Aspic" - (1973) -
- Exiles
KODALINE - "In A Perfect World" - (2013) -
- Talk
Andrzej Masłowski
RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)
program z 1 września 2013 r.
RADIO "AFERA" 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
realizacja: Krzysztof Piechota
prowadzenie: Andrzej Masłowski
DEF LEPPARD - "Mirror Ball - Live & More" - (2011) -
- Kings Of The World - {studio}
RORY GALLAGHER - "Defender" - (1987) -
- Kickback City
RORY GALLAGHER - "Fresh Evidence" - (1990) -
- Walkin' Wounded
- Slumming Angel
FERGIE FREDERIKSEN - "Any Given Moment" - (2013) -
- Last Battle Of My War
- How Many Roads
- Any Given Moment
FOREIGNER - "Acoustique & More" - (2011) -
- Starrider
ROD STEWART - "The Rod Stewart Sessions 1971-1998" - (2009) -
- In A Broken Dream (1992) - na gitarze David Gilmour, na organach John Paul Jones
SIMPLE MINDS - "Live In The City Of Light" - (1987) -
- Book Of Brilliant Things
ULTRAVOX - "Return Of Eden" - (2010) -
- I Remember (Death In The Afternoon)
CLANNAD - "Macalla" - (1985) -
- Closer To Your Heart
- In A Lifetime - {with Bono}
MICHAEL BALL - "One Careful Owner" - (1994) -
- Wherever You Are
MIKE OLDFIELD - "Five Miles Out" - (1982) -
- Mount Teidi
- Five Miles Out
MIKE OLDFIELD - "Crises" - (1983) -
- In High Places - {śpiew Jon Anderson}
GREG LAKE - "Manoeuvres" - (1983) -
- It's You, You've Gotta Believe
WHITE LIES - "Big TV" - (2013) -
- Big TV
- There Goes Our Love Again
EDITORS - "The Weight Of Your Love" - (2013) -
- Two Hearted Spider
THE BOXER REBELLION - "Promises" - (2013) -
- You Belong To Me
BLACKFIELD - "Blackfield IV" - (2013) -
- Sense Of Insanity
- Jupiter
MANIC STREET PREACHERS - "Postcards From A Young Man" - (2010) -
- Hazelton Avenue
MOSTLY AUTUMN - "The Ghost Moon Orchestra" - (2012) -
- Wild Eyed Skies
- Top Of The World
CHRIS REA - "Chris Rea" - (1982) -
- Loving You
- Every Beat Of My Heart
JOHN WETTON - "Battle Lines" - (1994) -
- Hold Me Now
BUDGIE - "The Last Stage" - (2004) - nagrania z lat 1979-1985
- Signed Your Own Fate
KING CRIMSON - "Larks' Tongues In Aspic" - (1973) -
- Exiles
KODALINE - "In A Perfect World" - (2013) -
- Talk
Andrzej Masłowski
RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)
piątek, 30 sierpnia 2013
NOSOUND - "Afterthoughts" - (2013) -
NOSOUND - "Afterthoughts" - (KSCOPE) -
Giancarlo Erra solidnie przetasował skład, lecz muzykę pozostawił jakby nietkniętą. Nie ma tu jakiejś zauważalnej różnicy pomiędzy debiutem "Sol29" z 2005 roku a najnowszym "Afterthoughts". To wciąż muzyka pełna "skromnego" rozmachu, jak i zadumy czy melancholii. Bardzo niespieszna, by nie powiedzieć leniwa, błoga. Muzyka bardzo wyostrzająca zmysły i nakłaniająca do refleksji. Chyba najlepiej jest jej posłuchać, gdy krople deszczu uderzają o parapet, a zaokienny wiatr tańczy z porzuconymi liśćmi.
Ten włoski muzyk i zdolny kompozytor, potrafi jakoś ująć, przykuć szczególną uwagę, a jego muzyki słucha się niczym spowolnionego filmu. Filmu, do którego pasowałby jakiś utkany obraz, pomiędzy fantazją wyciągniętą z klipów Pink Floyd, a czymś z lekka niepokojącym, choć na pewno dalekim od czegoś w rodzaju Blair Witch Project. Tak mniej więcej da się przeczytać muzykę grupy Nosound.
W tekstach jak zawsze przewijają się sny, marzenia, lęki, obawy, smutek, nadzieja, jak i melancholia czy tęsknota, a więc światło i cień. Erra jest romantykiem, co w dzisiejszych czasach nie zawsze bywa nagradzane, jednak w sztuce wciąż zachwyca. Stąd popularność Porcupine Tree, No Man, Anathema, Pineapple Thief czy właśnie Nosound. Będą i tacy, którzy na "Afterthoughts" znajdą odniesienia do Pink Floyd czy współczesnej muzyki klasycznej. Oj tak, niektóre partie gitar, jak i przepięknych parad smyczków, brną ku tego typu twórczościom również.
Osobiście troszkę żałuję, iż Giancarlo Erra nie śpiewa więcej w swym ojczystym języku, bowiem słucha się tego wyjątkowo pięknie w takim anglo-włoskim "Paralysed". Nie odbierając niczego innym perłom, jak: "In My Fears", "Wherever You Are", "I Miss The Ground" czy "She".
Nie jest to album w niczym lepszy czy gorszy od swych trzech poprzedników, a w zasadzie jest to nawet na swój sposób ich brat bliźniak. Choć słyszałem opinie, że lepiej zaaranżowany i wyprodukowany. Prawdę powiedziawszy, nie zauważam pod tym względem specjalnych różnic. To jest, pomiędzy tymże dziełem, a równie przepięknymi wcześniejszymi "A Sense Of Loss" czy "Lightdark", która to do dzisiaj pozostaje mą ulubioną płytą "bezdźwiękowców". Nie wiedzieć czemu.
Andrzej Masłowski
RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)
Giancarlo Erra solidnie przetasował skład, lecz muzykę pozostawił jakby nietkniętą. Nie ma tu jakiejś zauważalnej różnicy pomiędzy debiutem "Sol29" z 2005 roku a najnowszym "Afterthoughts". To wciąż muzyka pełna "skromnego" rozmachu, jak i zadumy czy melancholii. Bardzo niespieszna, by nie powiedzieć leniwa, błoga. Muzyka bardzo wyostrzająca zmysły i nakłaniająca do refleksji. Chyba najlepiej jest jej posłuchać, gdy krople deszczu uderzają o parapet, a zaokienny wiatr tańczy z porzuconymi liśćmi.
Ten włoski muzyk i zdolny kompozytor, potrafi jakoś ująć, przykuć szczególną uwagę, a jego muzyki słucha się niczym spowolnionego filmu. Filmu, do którego pasowałby jakiś utkany obraz, pomiędzy fantazją wyciągniętą z klipów Pink Floyd, a czymś z lekka niepokojącym, choć na pewno dalekim od czegoś w rodzaju Blair Witch Project. Tak mniej więcej da się przeczytać muzykę grupy Nosound.
W tekstach jak zawsze przewijają się sny, marzenia, lęki, obawy, smutek, nadzieja, jak i melancholia czy tęsknota, a więc światło i cień. Erra jest romantykiem, co w dzisiejszych czasach nie zawsze bywa nagradzane, jednak w sztuce wciąż zachwyca. Stąd popularność Porcupine Tree, No Man, Anathema, Pineapple Thief czy właśnie Nosound. Będą i tacy, którzy na "Afterthoughts" znajdą odniesienia do Pink Floyd czy współczesnej muzyki klasycznej. Oj tak, niektóre partie gitar, jak i przepięknych parad smyczków, brną ku tego typu twórczościom również.
Osobiście troszkę żałuję, iż Giancarlo Erra nie śpiewa więcej w swym ojczystym języku, bowiem słucha się tego wyjątkowo pięknie w takim anglo-włoskim "Paralysed". Nie odbierając niczego innym perłom, jak: "In My Fears", "Wherever You Are", "I Miss The Ground" czy "She".
Nie jest to album w niczym lepszy czy gorszy od swych trzech poprzedników, a w zasadzie jest to nawet na swój sposób ich brat bliźniak. Choć słyszałem opinie, że lepiej zaaranżowany i wyprodukowany. Prawdę powiedziawszy, nie zauważam pod tym względem specjalnych różnic. To jest, pomiędzy tymże dziełem, a równie przepięknymi wcześniejszymi "A Sense Of Loss" czy "Lightdark", która to do dzisiaj pozostaje mą ulubioną płytą "bezdźwiękowców". Nie wiedzieć czemu.
Andrzej Masłowski
RADIO AFERA 98,6 FM (Poznań) - także w internecie !!! - www.afera.com.pl
"NAWIEDZONE STUDIO",
w każdą niedzielę od godz. 22.00 do 2.00
(4 godziny na żywo!!!)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































