sobota, 3 stycznia 2026

The Night Flight Orchestra na koniec lata '26 w Polsce!

Jestem podekscytowany wieścią o polskim koncercie The Night Flight Orchestra. Zaczynam doceniać ich ostatni, pierwszy pośmiertny względem Davida Anderssona album - "Give Us The Moon". Gdzie miałem uszy, że takie głupoty Państwu nagadałem, gdy był jego gorący czas. Oto kolejny dowód, że niekiedy muzyka musi się odleżeć. Przecież momentami to fantastyczna płyta. Acz fakt, brakuje mi choćby jednej kopii "Transmissions".
Słucham "Give Us The Moon" i typuję najlepsze momenty, i wiecie co? - wyszło zgoła inaczej od dotąd zaserwowanych w Nawiedzonym Studio. Jedynie pokryła się moja sympatia do "Like The Beating Of A Heart" - bo to faktycznie niesamowita piosenka. Nie docenić jednak "Stewardess, Empress, Hot Mess (And The Captain Of Pain)" to wstyd, że chowam twarz w dłoniach. 

Konkrety. Orkiestra Nocnego Lotu odwiedzi nasz kraj w piątek 28 sierpnia 2026. Wydarzy się w Rampie Kultura i Twierdzy Design w Goleniowie. Gdziekolwiek to jest, choć kompas wskazuje zachodniopomorskie, kierunek Szczecin. Uwaga! - koncert bezpłatny, w ramach Bramatu. Bramat to goleniowskie spotkania teatralne. Widzimy się!

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


piątek, 2 stycznia 2026

the mirror

Z przebiegu całego dwa tysiące dwudziestego piątego, pozwólcie Państwo wyciągnę przed szereg jedną z chętniej słuchanych oraz podziwianych płyt -- Trisha Yearwood "The Mirror". Wiem wiem, zaraz narażę się ścisłej rockowej gwardii, która po wieki dociska pałery Led Zepps, Sabbs czy wszelakie Mety, Drimfjetery, Ejsy, Flojdów oraz Mejdenów. Rock around the clock - i nie na zmiłuj. A ty tu andy country podsuwasz, zamieniając Jimmy'ego Page'a na Kornelisza Pacudę. No cóż, rockiem, szczególnie tym klasycznym, jestem już tak osłuchany, że niekiedy lubię na moment opuścić gar sprzężeń, solówek i gromów na niebie, by przenieść się na westernowy plan, jakieś równinne pustynie, rozległe prerie i czasem zahaczyć ostrogą o kaktus. A jeśli do tego jeszcze fajna babka w kowbojskim kapeluszu, obwiązana pasem nabojów oraz kaburą u prawej ręki, to tym szczególniej ekscytująco.
Trisha Yearwood - mega uznana Amerykanka, która sprzedała miliony płyt, nagrywając ich kilkanaście. Jej śpiewanie plasuje się pomiędzy wrażliwością dziewczyn z The Corrs i lekkością Celine Dion, a luzem Shanii Twain oraz niegrzecznością Lorrie Morgan, a może nawet bardziej Tanyi Tucker. Ale Trisha, to nie tylko muzyka, babeczka również jawi się znawczynią kulinarną, co doprowadziło ją do występów w gastro-programach telewizyjnych, włącznie z publikacją stosownych książek plus rozpowszechnianiem porad.
W swoim czasie jej serce skradł country'owiec Garth Brooks, przy czym nie wiem, czy nadal ze sobą lepią kluski, albowiem szczerze mówiąc - nikomu do prywatnego życia nie zaglądam. Doceniam czyjąś prywatność, tak jak i ja skutecznie chronię mą kolekcję płyt przed upublicznieniem.

"The Mirror" miało premierę w połowie lipca '25, więc fakt, iż nabyłem płytę dwa miesiące później, chyba nie wykreśla mnie z grona ludzi na czasie.
Płyta powstała w Nashville, a więc w stolicy country, i dajcie Państwo wiarę, ma w sobie wszystkie przyrzeczenia przynależne tej muzyce.
W przedsłowie promującym album, Trisha powiedziała, że ten stanowi za listy do jej młodszej wersji siebie. Jednocześnie jest to również płyta od dziewczyny po dojrzałą kobietę. Wszystkie etapy - od młodości po śmierć, a pomiędzy wierszami: przyjaźnie, miłości, także uduchowienie i życiowe kłody, jak niedawna śmierć matki Trishy. Wiem, czym jest śmierć tak bliskiej osoby, co dobitnie zrozumiałem dopiero po utracie Mamy w minionym sierpniu.
Album nie skąpi piosenek przyjaznych radiowym rozgłośniom, choć wątpię, by poza andym ktokolwiek w Polsce się ośmielił. A szkoda, ponieważ dużo wspaniałych ballad: "Goodnight Cruel World", "When October Settles In", "So Many Summers" czy z Charlesem Kelleyem "The Record Plays On" - to te moje ulubione. Do tego countryrockowe numery, wśród których bezustannie jarają mnie "Bringing The Angels" oraz "Fragile Like A Bomb" - rzecz nieco w stylu wczesnej Alannah'y Myles. Tak a propos, co się z nią stało? Zupełnie zniknęła.
"The Mirror", oprócz wolnizn i dobrego na kowbojską nutę rocka, oferuje do kompletu parę mocnych nazwisk, typu Jim Lauderdale - wzięty blegrassmann, którego kawałki wykonywali George Strait czy szczególnie przeze mnie ceniony Blake Shelton.
Płytę w komitywie wydały dwa giganty - MCA Records oraz Virgin Music Group, a jej lot zakończył się na 190-pozycji dwusetki Billboardu. Być może liczba nie poraża, ale to i tak dużo dużo lepiej od każdej polskiej współczesnej kichy.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


CHRIS REA presents The Return Of The Fabulous Hofner Bluenotes (2008)







Chris Rea in memoriam

Posłuchałem w ostatnich dniach niemal wszystkich płyt Chrisa Rei i pojąłem, jak od zawsze lubię tego faceta. Przed nami niecodzienny związany z Nim projekt. Wchodzimy trochę w świat ułudy oraz taki naprawdę. Dopomoże nam box "The Return Of The Fabulous Hofner Bluenotes" - trzy kompakty oraz dwa dziesięciocalowe winyle. Dla zobrazowania - te średniego rozmiaru, coś pomiędzy singlem a longplayem, w jakim to gabarycie fonografia rozpoczynała jeszcze za czasów patefonowych szelaków.
Na pierwszym CD oraz obu winylach otrzymujemy wyimaginowany zespół The Delmonts, przypominający brzmieniem instrumentalnych, gitarowych The Shadows bądź The Ventures. Z kolei, na CD numer dwa oraz trzy, muzycy z The Delmonts przeobrażają się w bluesrockowych The Fabulous Hofner Bluenotes. Grupę, której bliżej do Yardbirds, Cream czy The Animals. Ale, z uwagi na śpiewanie Chrisa Rei, nie jesteśmy wcale odlegle od niejednej płyty podpisanej, jako Chris Rea.
Warto dodać, iż w składzie formacji uczestniczył basista Colin Hodgkinson - w przeszłości muzyk Alexisa Kornera, a nawet Whitesnake etapu "Slide It In" - a konkretnie angielskiej wersji tego albumu. Pamiętamy wszak, iż na Stany poszedł inny skład. Przed laty byłem na koncercie Ten Years After, kiedy Hodgkinson zasilał ich line-up. I to jest kolejny w mym życiu traf.
andy nie będzie analizować tej muzyki, sami świetnie dacie sobie Państwo radę, jednak w ramach ciekawostek chętnie uchylę rąbka nieoczywistego faktu, iż nazwa The Delmonts wywodzi się od puszki brzoskwiń w syropie - takiego przysmaku, który w latach sześćdziesiątych na Wyspach jawił się luksusem. Natomiast zainstalowane w nazwie grupy Hofner, przywołuje niemiecką firmę produkującą gitary elektryczne, akustyczne, basowe, także instrumenty smyczkowe. Złośliwi do dzisiaj powiadają, iż Hofner to taki Fender dla ubogich. Ale chyba niekoniecznie, skoro instrumentów tej firmy używają Paul McCartney czy Leland Sklar, w przeszłości korzystali z jej wyrobów Mark Knopfler, Bernie Marsden czy Ritchie Blackmore, zaś na akustyku Hofnera uczył się szlifów Eric Clapton.
Z teki The Hofner Bluenotes, szczególnie lubię blues/balladę "The Shadow Of A Fool", utrzymaną we francusko-kawiarnianym nastroju, z obowiązkowym akordeonem. Przy czym, nie dużo mniej widzi mi się "Because It's You", piosenka mająca w sobie echa "Cocaine" J.J. Cale'a, w której zmarły przed paroma dniami Chris Rea zauważa, iż każda blizna ma swoją historię.

P.S. Dla ewentualnych niezorientowanych, okładka wcale nie jest podniszczona, a jedynie na takową stylizowana.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


czwartek, 1 stycznia 2026

Słuchacza podsumowanie

Nie wiem, na ile obchodzą nas jeszcze coroczne rankingi/podsumowania, czy wyrośliśmy z nich, czy może po cichu jednak je analizujemy... bo choć ja ich nie tworzę, lubię niekiedy podpatrzeć, co w trawie piszczy. Pan Paweł, z zapewnienia Słuchacz moich audycji, sam od siebie dokonał ulubionej dychy za miniony rok, i oto ona...

Podtrzymując małą tradycję tworzenia zestawień na koniec roku. Jak co roku przesyłam 10 my best na ten moment (jak zawsze z czasem może się coś zmienić ale fajnie jest pobuszować w zakamarkach głowy i odszukać co najbardziej grzało w upływającym roku).

Poniżej zestawienie:
10. STREFA WOLNYCH MYŚLI "Wieści Ze Świata" - debiutancki album – takim rzutem na taśmę bo aktualnie się często kręci. Płyta głównie inspirowana Folwarkiem Zwierzęcym i 1984. Tak więc tekstowo warto by przypomnieć sobie jak może funkcjonować Świat. Ludzie często bardzo szybko zapominają i może już najwyższy czas znów pokazać jak wspaniałe życie może nam zostać wtłoczone do codzienności jeśli nie będziemy uważać i staniemy się zbyt ufni i bezrefleksyjni (szczególnie idiotycznym zapewnieniom i obietnicą lepszego życia...). Cały album w progresywnym sosie rockowym co tylko dodaje kolejnych plusów tak więc uważam że zasłużone miejsce 10 może nawet powinno być wyżej.

9. LADY PANK "45" - tytuł roboczy pewnie będzie w przyszłości „Motyle” – nie jest to najlepsze dzieło obozu Pana Borysewicza, ale bardzo przyjemnie się słucha. Moim zdaniem poprzednia płyta była lepsza. Niemniej jednak to co dostaliśmy od Lady Pank w tym roku to produkt wielorazowego użytku i można tam wiele usłyszeć i wychwycić z bogatej przeszłości zespołu i to chyba największa wartość. A i jeden poważny minus za krótko trwa!.

8. HELLOWEEN "Giants & Monsters" - No klasycy którzy poprostu dowieźli to co mieli dowieść. Z Helloween to jest tak, że nawet jakby coś im nie wyszło to i tak byłoby to dobre. A ten album jest bardzo dobry.

7. ROGER WATERS "This Is Not A Drill Roger Waters - Live From Prague (Live)" - Nie potrafię nie mieć sympatii do tego faceta. W sumie był jednym z tych co nie tyle budowali mur ale tworzyli budowle w mojej głowie czyli to, że dzisiaj muzyka jest moją pasją, a takie albumy jak ten poniżej tylko dowodzą, że to dobry wybór.

6. DAVID GILMOUR "The Luck And Strange Concerts (Live)" - W zasadzie to taki sam opis jak powyżej szkoda tylko że nie grają już razem jak za dawnych dobrych lat. Ale może wszystko przed nami.

5. DAWID PODSIADŁO ARTUR ROJEK "Na Żywo W Katowicach (Live)" - Coś co mnie zdziwiło o tyle, że jest to bardzo dobra produkcja jak na polskie warunki. Świetne aranżacje i cieszy mnie jak w naszym rodzimym piekiełku udaje się stworzyć coś dobrego, innego i wartego posłuchania. W moim odczuciu płyta live którą warto polecić.

4. DIRKSCHNEIDER & THE OLD GANG "Babylon" - Bo to jest Pan Udo. Mam dużą słabość do całej jego twórczości i każda kolejna odsłona nowej muzyki z jego kuźni, bo przecież nie warsztatu, dobrze na mnie działa a zatem wysokie miejsce tuż przed podium.

3. MOSTLY AUTUMN "Seawater" - Świetny album i super klimat – ta płyta pokazuje że ten typ muzyki od zawsze we mnie żyje i to się chyba nigdy nie zmieni i nie skończy. Dla kogoś kto lubi progrocka pozycja obowiązkowa.

2. LACRIMOSA "Lament" - Już prawie zapomniałem o tym że Oni jeszcze istnieją. I nagle taki album, że klękajcie narody. W moim odczuciu Lacrimosa w najlepszym wykonaniu zaraz po Elodii i Stille {akurat Ich słucham jak to pisze ;) }.

1. CHRIS HARMS "1980" - Zdecydowanie mój faworyt z tego roku. Ogólnie w dzisiejszych czasach jest wiele tworów filmowych, muzycznych, komputerowych itp., które mają charakter powiedzmy nostalgiczny odnoszący się do minionej epoki. Tak jest na tym albumie. Ale nikt jeszcze tak skutecznie nie stworzył klimatu lat 80 – 90 i nie przeniósł w myślach i wyobraźni do tamtych czasów. Ale ważne jest to, że klimat lat 80-90 w całkowicie współczesnej odsłonie. Płyta porwała mnie z początkiem roku i trzyma do teraz tak więc absolutny numer 1 w 2025.

Paweł (Słuchacz)

====================
====================

Bardzo dziękuję, Panie Pawle. Jak za najlepszych czasów.

====================
====================

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


wtorek, 30 grudnia 2025

"USPOKOJENIE WIECZORNE" - program z 29 grudnia 2025 / Radio Poznań, 100,9 FM Poznań

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
wydanie nr 89
29 grudnia 2025

(poniedziałek, w godz. 22.07 - 23.00)

Polskie Radio Poznań
100,9 FM Poznań
realizacja Adam Loch

prowadzenie andy

 

CAMEL "Camel" (1973)
- Never Let Go

CHRIS REA "Water Sign" (1983) -- Chris Rea in memoriam
- Love's Strange Ways

THE CURE "Wild Moon Swings" (1996) -- Perry Bamonte in memoriam
- Treasure

MAGNUM "Chase The Dragon" (1982)
- The Lights Burned Out {original version} -- kompletnie inna wersja od albumowej, nieporównanie lepsza, a to przecież, w zasadzie demo

VINCE GILL "Souvenirs" (1995) -- kompilacja
- I Can't Tell You Why {Eagles cover}

ELTON JOHN "The One" (1992)
- The Last Song

MARC ALMOND "Absinthe - The French Album" (1993)
- Yesterday When I Was Young {Charles Aznavour cover}

HANNE BOEL "My Kindred Spirit" (1992)
- Nighttime



poniedziałek, 29 grudnia 2025

"NAWIEDZONE STUDIO" - program z 28 grudnia 2025 / Radio Afera 98,6 FM Poznań




"NAWIEDZONE STUDIO"
wydanie z 28 grudnia 2025
(z niedzieli na poniedziałek,
od 22.00 do 2.00)
 
98,6 FM Poznań
oraz afera.com.pl

realizacja i prowadzenie: andy

 

CHRIS REA "Chris Rea" (1982) -- Chris Rea in memoriam
- Guitar Street
- Loving You

DAN SEALS "Rage On" (1988)
- Big Wheels In The Moonlight

SAM FENDER "People Watching" (2025) -- Limited Edition 2 CD Deluxe -- premiera!
- People Watching
- Crumbling Empire
- Talk To You {ft. Elton John}

THE CRANBERRIES "In The End" (2019)
- Lost
- Wake Me When It's Over

JIM PETERIK & WORLD STAGE "River Of Music: The Power Of Duets - Vol. 1" (2025) -- premiera!
DAVE MIKULSKIS & BREE GORDON Waiting For You
JIM PETERIK & KEVIN CRONIN Between Two Fires
TOBY HITCHCOCK & KAITY HEART In Good Faith {Survivor cover}

CHRIS REA "Era 1: 1978-1984" (2020) -- strony A i B singli + rarytasy -- Chris Rea in memoriam
- I Can Hear Your Heartbeat (special extended mix

DEPECHE MODE "Memento Mori: Mexico City" (2025) -- live z ostatniej trasy plus kilka studyjnych
z dodatkowych studyjnych nagrań, sesje do albumu "Memento Mori":
- Give Yourself To Me
- In The End

OST "Springsteen - Deliver Me From Nowhere" (2025) -- premiera!
JAY BUCHANAN, JAKE KISZKA, SAM F. KISZKA, AKSEL COE, BOBBY EMMETT & JEREMY ALLEN WHITE Boom Boom {John Lee Hooker cover}
JAY BUCHANAN, JAKE KISZKA, SAM F. KISZKA, AKSEL COE, BOBBY EMMETT & JEREMY ALLEN WHITE I Put A Spell On You {Screamin' Jay Hawkins cover}

JIMI JAMISON "1998 Live Hits" (2025) -- premiera!
- Riders On The Storm {The Doors cover}
- Too Hot To Sleep {Survivor song}
- Eye Of The Tiger {Survivor song}

CHRIS REA "The Blue Cafe" (1998) -- Chris Rea in memoriam
- Where Do We Go From Here?
- As Long As I Have Your Love
- Sweet Summer Day
- Stick By You

AL STEWART "Sparks Of Ancient Light" (2008)
- Sleepwalking

CHRIS ISAAK "Chris Isaak" (1987)
- Blue Hotel
- Lie To Me

DON FELDER "The Vault - Fifty Years Of Music" (2025)
- Together Forever

THE POODLES "Prisma" (2018)
- Set Fire To The Rain {Adele cover}
- Go Your Own Way {Fleetwood Mac cover}

ADELE "Adele 21" (2011) -- o niezwykłym głosie Angielka z amerykańskiego kompaktu, w nawiązaniu do The Poodles
- Set Fire To The Rain

TOKYO MOTOR FIST "Lions" (2020)
- Lions
- Winner Takes All

STAN BUSH "Born For Battle" (2025)
- Freedom

SCORPIONS "Coming Home Live" (2025)
występ z Hanoveru (rodzinnego miasta grupy) z 5 lipca 2025
- 70s Medley:
Top Of The Bill
Steamrock Fever
Speedy's Coming
Catch Your Train

RESTLESS HEART "Fast Movin' Train" (1990)
- Fast Movin' Train

Życzę Państwu kolorowego Nowego Roku,
przy czym winyli jedynie czarnych !!!

 

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl
(
obecność nieobowiązkowa !)
 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze

 

niedziela, 28 grudnia 2025

Genesis wg Mojo

Magazyn MOJO niedawno sklasyfikował albumy Genesis.
Poniżej od najlepszego do najgorszego ...

1. Foxtrot
2. Selling England By The Pound
3. A Trick Of The Tail
4. Wind And Wuthering
5. Genesis
6. Nursery Cryme
7. Duke
8. The Lamb Lies Down On Broadway
9. ... And Then There Were Three ...
10. Invisible Touch
11. Abacab
12. We Can't Dance
13. Trespass
14. Calling All Stations
15. From Genesis To Revelation

Wykładam moje karty, bez lokat i punktacji.
Siódemka wspaniałych:
Wind And Wuthering
A Trick Of The Tail
... And Then There Were Three ...
Duke
Invisible Touch
We Can't Dance
Selling England By The Pound


andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm