środa, 7 stycznia 2026

to już 2 lata od pożegnania Tony'ego Clarkina

==============================
==============================






Magnum "Chase The Dragon" (1982) Jet Records, Made in Holland
Magnum "The Eleventh Hour !" (1983) Bellaphon, Made in Germany

Dzisiaj mijają dwa lata od śmierci Tony'ego Clarkina - jednego z moich najistotniejszych muzycznych bohaterów, a w profesji gitarzysty, producenta oraz kompozytora. Bez niego nazwa Magnum traci sens, aczkolwiek grupa istnieje i niech się jej tylko dobrze dzieje.
Wystawiam z mej kolekcji na widok publiczny winyle: "The Eleventh Hour" (1983) oraz "Chase The Dragon" (1982). Wczesny etap Magnum, jeszcze przed trademarkowym albumem "On A Storyteller's Night", który zagwarantował grupie międzynarodową rozpoznawalność. Bezkrytycznie wszystkie je uwielbiam i na pewno znalazłyby się w mej rejsowej skrzyni na bezludną wyspę.
Na początek tego roku (ale to się chyba nieco odwlecze) planowano opublikowanie nowej, pośmiertnej względem Tony'ego płyty Magnum, z niewydanymi dotąd kompozycjami, a sprawą miała się zająć jego córka, Dionne. Niestety Dionne ma ciężki czas, nie dość, że ledwie doszła do siebie po śmierci Taty, to jeszcze na dobitkę straciła córkę.
Popodziwiajmy okładki autorstwa Rodneya Matthewsa - nadwornego grafika Magnum, sprawcę kilku starych projektów. Rodney powrócił w nowych czasach do współpracy z grupą i wykonał kilka wysokiej próby prac. Też jestem tego faceta czcicielem.
Ciekawostka, co do "The Eleventh Hour !", otóż wszystkie edycje albumu, czy to dla Jet, Sonet lub FM, rozpoczyna utwór "The Prize", natomiast stronę B wszczyna "Hit And Run". W edycjach dla Bellaphon (zarówno w winylu, jak i kompakcie) zamieniono strony, tak więc stroną A jest B, i na odwrót. Taka z pozoru niewinna roszada, ale często nie lubimy zmieniać przyzwyczajeń. Ja jestem zahartowany, ponieważ pierwszym CD, jaki sobie kupiłem jeszcze przed nabyciem odtwarzacza, było właśnie bellaphonowskie "The Eleventh Hour !".

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


wtorek, 6 stycznia 2026

KRIS RI



Chris Rea in memoriam...

Jestem z pokolenia umiejącego czytać cyrylicę, więc wszelakie na płytach sawietskoje nalepki nie są mi enigmatyczne, choć z drugiej strony - nie ma czym się chwalić. Przez wszystkie etapy szkolnej edukacji stałem ambicją oślej ławki w dziedzinie Lenina, Stalina i Breżniewa, acz wypada pamiętać Czechowa, Czajkowskiego, Tołstoja, filmowego Jurija Żywago czy szczególnie sympatycznego nu zajac pagadi. Generalnie jednak wszystko, co ruskie, jest mi obce. Na dźwięk tego języka miewam wysypkę, i przepraszam podobnych w fonii Ukraińców, w ogóle jestem fobem na wszystkie dialekty zabużańskie. Ale nieco ruskich płyt jednak mam. Ot przypadłość niejednego rodaka, który w słusznie minionej epoce ratował się muzyką, skąd popadnie.
A zatem - Chris Rea "On The Beach". Premiera światowa w osiemdziesiątym szóstym, zaś u sowietów dwa lata później. Jeśli pamięć mnie nie zawodzi, własny egzemplarz nabyłem pod koniec peerelu w takim przyjemnym sklepie (po części komisowym) przy ulicy Piekary, w którego miejscu potem wyrosła agencja nieruchomości, w której to z kolei sfinalizowałem najem lokalu pod sklep, jaki prowadziłem przez kilkanaście lat.
W owym sklepie z płytami sprzedawała taka Pani, która na pierwszy rzut oka nie wydawała się za bardzo sympatyczna, ale to pozory. Miałem okazję, w ramach prowadzonego innego sklepu, kupić od niej całą masę amerykańskich cd, jeszcze w longsleeve'ach, na których zrobiłem super interes. Pani miała tych płyt cały garaż w wilii, gdzieś na Górczynie, hmmm... a może był to jeszcze Grunwald? - nie pamiętam dokładnie. To właśnie w tamtych płytach wyrwałem m.in. grupę Love Club, którą potem osobiście wręczyłem Tomaszowi Beksińskiemu. Dosyć, bo odlecę, a ma być o Chrisie Rei.
No więc, płyta wydana przez Melodię, na której nalepce widnieje: Order Lenina Aprelewskiego Zakładu, a na tyłach okładki ujednolicona cena trzy i pół rubla. Wszystkie płyty u nich miały tę samą cenę - socjalizm, co nie. Nieważne, czy rosyjski twórca, czy licencja, cena jedna. Podobnie było w NRD, gdzie szeroko pojęta rozrywka stała wyceną szesnastu marek i dziesięciu fenigów. Te dziesięć fenigów szło na kulturę. Na jej wzmocnienie. To był taki ichniejszy vat. Powaga kosztowała dwanaście marek i dziesięć fenigów. To znaczy, nie powaga, a muzyka klasyczna. Błagam, k***!, nie ma czegoś takiego, jak muzyka poważna! Jakiś debil u nas kiedyś wymyślił i do dzisiaj po nim przepisują. Jest muzyka klasyczna, tylko i wyłącznie. Na całym świecie funkcjonuje muzyka klasyczna, tylko u nas poważna. Classical - do jakiegokolwiek sklepu na świecie wejdziemy, dział z muzyką Mozarta, Rossiniego czy Chopina, zwie się classical, nie serious. Spójrzcie, jak to idiotycznie by się niosło - serious music. Przydałby się jeszcze dział z twórczością polską, szczególnie tą alternatywną z nocnika, jako ha ha ha music.
Co to miałem jeszcze napisać? W tym całym ferworze ze łba mi teraz wyskoczyło... Ach, no tak, zwróćcie Państwo Drodzy uwagę, że na okładce mamy logo Melodii oraz firmy, od której tytuł zlicencjonowano. A więc znaki, jakich nie było na oryginalnej, zachodniej kopercie. Poza tym, stoi tylko Kris Ri, nie ewentualne Kris Rija, jak my to wymawiamy. Nie widnieje tytuł albumu, który po ichniemu wybrzmiewa: Na Bieriegu, czyli Na Brzegu. Nie zaś Na Plaży, jak być powinno. Inna sprawa, iż Na brzegu to w sumie Na plaży. Pod warunkiem morza, oceanu, jeziora, choć rzeki niekiedy też, zanim nie uczyniono z nich fabrycznych ścieków.
Wspaniała muzyka, którą najlepiej mieć na cd. Na tym szlachetnym nośniku otrzymujemy jeszcze trzy numery dodatkowe, winyl domyka się tylko na dziesięciu. Wszystkie najważniejsze są na szczęście tu i tu. Moje ulubione: "Little Blonde Plaits" - z niemal pinkfloydowską gitarą, do tego "Giverny" oraz siedmio-i-półminutowy długas "It's All Gone". No pewnie, że kocham tytułowe "On The Beach", gdyby ktoś się właśnie zaniepokoił. Cały album jest spoko, by nie rzec - bombowy. I nie wyobrażam sobie go nie mieć.
Cieszę się, że ten rusek się jakoś zachował. Że go moli nie wrąbali.
Przed chwilą zajrzałem na półkę, apacze apacze - jest! Stał sobie taki zawieruszony, posmutniały, obok polskiego "Auberge".

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


"USPOKOJENIE WIECZORNE" - program z 5 stycznia 2025 / Radio Poznań, 100,9 FM Poznań

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
wydanie nr 90
5 stycznia 2026

(poniedziałek, w godz. 22.07 - 23.00)

Polskie Radio Poznań
100,9 FM Poznań
realizacja Łukasz Kurzawski

prowadzenie andy

 

SAGA "House Of Cards" (2001)
- Only Human

BRYAN ADAMS "Roll With The Punches" (2025)
- Will We Ever Be Friends Again

PAVLOV'S DOG "Wonderlust" (2025)
- Jet Black Cadillac

PAVLOV'S DOG "Pampered Menial" (1975)
- Episode

GUN "Gunsight" (1969)
- Angeline

GUN "Gun" (1968)
- Rat Race

FAIRFIELD PARLOUR "From Home To Home" (1970)
- Emily

CARAVAN "Cunning Stunts" (1975)
- Lover




poniedziałek, 5 stycznia 2026

kartka

Z miejscowości Nowe k/Świecia przyszła do mnie z noworocznymi życzeniami kartka. Zerwałem przed audycją z korkowej tablicy, ale otworzyłem dopiero po północy. Jedyna tegoroczna tradycyjna, więc tym bardziej cieszy. Serdecznie dziękuję!

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm

"NAWIEDZONE STUDIO" - program z 4 stycznia 2026 / Radio Afera 98,6 FM Poznań





"NAWIEDZONE STUDIO"
wydanie z 4 stycznia 2026
(z niedzieli na poniedziałek,
od 22.00 do 2.00)
 
98,6 FM Poznań
oraz afera.com.pl

realizacja i prowadzenie: andy

 

CHRIS REA "Chris Rea" (1982)
- Every Beat Of My Heart

CHRIS REA "Road Songs For Lovers" (2017)
- Nothing Left Behind
- Last Train
- Angel Of Love

 
THE NIGHT FLIGHT ORCHESTRA "Aeromantic" (2020)
- Transmissions

THE NIGHT FLIGHT ORCHESTRA "Give Us The Moon" (2024)
- Like The Beating Of A Heart
- Stewardess, Empress, Hot Mess (And The Captain Of Pain)

PAVLOV'S DOG "Wonderlust" (2025) -- premiera!
- Anyway There's Snow
- Jet Black Cadillac
- Another Blood Moon


CHRIS REA presents "The Return Of The Fabulous Hofner Bluenotes" (2008)
- The Shadow Of A Fool

CHRIS REA "Santo Spirito Blues" (2011)
- The Chance Of Love
- I Will Go On

BRUCE SPRINGSTEEN "Lost And Found" (2025)
- High Sierra

OST "Springsteen - Deliver Me From Nowhere" (2025)
JEREMY ALLEN WHITE Born In The U.S.A. (Power Station)

TRISHA YEARWOOD "The Mirror" (2025)
- Fearless These Days

TRISHA YEARWOOD "(Songbook) A Collection Of Hits" (1997)
- Walkaway Joe {harmony vocals Don Henley} (z albumu "Hearts In Armor" /1992/}

ALABAMA "Ultimate Alabama 20 #1 Hits" (2004)
- Song Of The South {z albumu "Southern Star" /1989/}
- Down Home {z albumu "Pass It On Down" /1990/}
- You've Got The Touch {z albumu "The Touch" /1986/}
- There's No Way {z albumu "40-Hour Week" /1985/}

SAM FENDER "People Watching" (2025)
- Arm's Length
- Rein Me In

THE WAR ON DRUGS "Lost In The Dream" (2014)
- An Ocean In Between The Waves

CHRIS REA "Era 1: 1978-1984" (2020)
- One Night With You {z albumu "One Fine Day" /2019/} -- nagranie z 1980

MUMFORD & SONS "Rushmere" (2025)
- Surrender

MANIC STREET PREACHERS "Critical Thinking" (2025)
- Critical Thinking
- Decline & Fall
- Being Baptised
- Late Day Peaks
- OneManMilitia

MARILLION "Misplaced Childhood" (1985 / reedycja 2017) -- Limited Edition 4CD / BluRay Deluxe Format -- prezent gwiazdkowy od mego Tomka
z CD 3 - Live At Utrecht 1985
- Pseudo Silk Kimono
- Kayleigh
- Lavender
- Bitter Suite
- Heart Of Lothian

CHRIS REA "Water Sign" (1983)
- Midnight Blue

THE CURE "Wild Mood Swings" (1996)
- Gone!


"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań lub afera.com.pl
(
obecność nieobowiązkowa !)
 

"Nawiedzone Studio dla tych, którzy wiedzą, co w muzyce najpiękniejsze

polskie żyj kolorowo

niedziela, 4 stycznia 2026

mocne uderzenie

Rok rozpoczął się od mocnego uderzenia - w Wenezuelę. Tak, wiem, w kraj daleki od bliskich nam standardów, kraj korupcji i tortur oraz wyborczych fałszerstw. Amerykanie wtargnęli na obszar obcego państwa, jak do siebie, jak po swoje. Trump zamierza sprawować tam rządy, dopóki nie uzna, że terytorium jest bezpieczne i można przeprowadzić transformację. To oznacza okupację. Chcesz czy nie chcesz. I teraz słucham przekazów z Wenezueli, szczególnie od mieszkających tam Polaków, i nie słyszę, by którykolwiek obwieścił tryumf narodu. Atmosfera wyważona, niepewna, pomimo iż większości z nich przyświeca ulga po obaleniu rządów Nicolasa Maduro. Zupełnie, jak gdyby większość ludu zdała sobie sprawę, że przechodzą z rąk do rąk, nadal nie uzyskując integralności. Może niezbyt dobre porównanie, ale my też w czterdziestym piątym zostaliśmy wyzwoleni z niemieckiej okupacji przez Armię Czerwoną, za co zapłata nie chciała się skończyć przez ponad cztery dekady. Polska stała się krajem podległym, uległym i bezwzględnie posłusznym Kremlowi, więc zdaje się Wenezuela otrzymuje podobny scenariusz, choć na pewno nieporównanie przyjaźniejszy. Trump lubi grać w karty, nieźle sztopluje, by zawsze te były w jego rękach najmocniejsze, o czym dobrze wie, choćby taki Zełeński.
Zastanawia mnie empatia głowy Białego Domu, jak to jest, że tak znakomicie rozumie Wenezuelczyków, a Ukraińców coś nie bardzo. Dwa głosy, zupełnie jak u nas. Premier Tusk w orędziu mówił o nas, o Polsce, o tym, czego w ostatnim czasie dokonaliśmy. O kolejnym etapie rozwoju, a więc o tym, co nasze, nie jego czy rządu. Nawrocki zaś (mam nadzieję, że nie przekręcam nazwiska, bo już się pogubiłem, czy aby nie Batyr) jątrzy i ciągle tylko o sobie. Megalomańskie zapędy, które brakiem jedności sami wpędziliśmy na salony. Ale to te bezstresowe wychowanie kształtujące młodzież podług idei: nie wiem, za czym jestem, ale wiem, że jestem przeciwko.

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm


sobota, 3 stycznia 2026

The Night Flight Orchestra na koniec lata '26 w Polsce!

Jestem podekscytowany wieścią o polskim koncercie The Night Flight Orchestra. Zaczynam doceniać ich ostatni, pierwszy pośmiertny względem Davida Anderssona album - "Give Us The Moon". Gdzie miałem uszy, że takie głupoty Państwu nagadałem, gdy był jego gorący czas. Oto kolejny dowód, że niekiedy muzyka musi się odleżeć. Przecież momentami to fantastyczna płyta. Acz fakt, brakuje mi choćby jednej kopii "Transmissions".
Słucham "Give Us The Moon" i typuję najlepsze momenty, i wiecie co? - wyszło zgoła inaczej od dotąd zaserwowanych w Nawiedzonym Studio. Jedynie pokryła się moja sympatia do "Like The Beating Of A Heart" - bo to faktycznie niesamowita piosenka. Nie docenić jednak "Stewardess, Empress, Hot Mess (And The Captain Of Pain)" to wstyd, że chowam twarz w dłoniach. 

Konkrety. Orkiestra Nocnego Lotu odwiedzi nasz kraj w piątek 28 sierpnia 2026. Wydarzy się w Rampie Kultura i Twierdzy Design w Goleniowie. Gdziekolwiek to jest, choć kompas wskazuje zachodniopomorskie, kierunek Szczecin. Uwaga! - koncert bezpłatny, w ramach Bramatu. Bramat to goleniowskie spotkania teatralne. Widzimy się!

andy

"NAWIEDZONE STUDIO"
w każdą niedzielę od 22.00 do 2.00

na 98,6 FM Poznań (Radio Afera) lub
afera.com.pl 

"USPOKOJENIE WIECZORNE"
w każdy poniedziałek od 22.07 do 23.00
na 100,9 FM Poznań (Polskie Radio Poznań)
lub radiopoznan.fm