Odszedł niezwykły, kreatywny i pełen polotu pałker Foo Fighters, Taylor Hawkins. Ceniony nawet przez niekoniecznych fanów tego zespołu. Warto zapamiętać też jego głos, którego niekiedy udzielał, jak choćby w numerze
"C-lebrity" na albumie
"The Cosmos Rocks" u boku Queen plus Paula Rodgersa, bądź u Slasha w kawałku
"Crucify The Dead" - zaśpiewanym przez Ozzy'ego Osbourne'a, gdzie Taylor pełnił rolę backing vocals.
Z czynnika ludzkiego był także miłym i przystojnym jegomościem, mającym duże uznanie u płci pięknej. Na porannym spacerze z pieskami uświadomiła mi o tym poruszona tą wieścią małżonka "Kult"-owego Tomka Goehsa, Gosia.
a.m.